Oddał oszustom 220 tys. złotych za uwolnienie syna
13:08 09-08-2022 | Autor: redakcja
Do łukowskich policjantów zgłosił się 82-latek z informacją, że padł ofiarą oszustów. Mundurowi ustalili, że z seniorem telefonicznie skontaktowała się kobieta, która przedstawiła się jako synowa. Rozmówczyni przekazała, że jej mąż potrącił przechodzącą przez przejście pieszą, która doznała obrażeń i w ciężkim stanie przebywa w szpitalu.
Oszustka przez kilkadziesiąt minut wmawiała 82-latkowi, że jego syn jest zatrzymany przez policjantów i tylko po wpłaceniu kaucji będzie mógł wyjść z aresztu. Po pieniądze na kaucję dla prokuratora i policjantów, a także dla rodziców pokrzywdzonej dziewczynki miał się zgłosić adwokat.
Senior nie podejrzewając niczego zgodził się na przekazanie pieniędzy. Kiedy o umówionej porze do jego domu przyszedł „adwokat” oddał mu 220 tysięcy złotych, złotą bransoletkę i złotą dwudziestodolarówkę. Wszystko to miało zapewnić synowi wolność i zaspokoić roszczenia rodziców poszkodowanej w wypadku nastolatki.
Kiedy po kilkudziesięciu minutach senior skontaktował się telefonicznie ze swoim synem, ten uświadomił go, że nie brał udziału w żadnym wypadku. Wieczorem 82-latek o całym zdarzeniu powiadomił prawdziwych policjantów. Mundurowi ustalają okoliczności oszustwa.
(fot. pixabay.com\ilustracyjne)
Kiepski kontakt syna z ojcem wstyd ,to sobie nazbierał na starość
Czyli miał w domu te pieniądze bo z banku nie wypłacono by nagle takiej kwoty czyli to ktoś bliski za tym stoi
Podwójny fałszywy wnuczek.
Podejrzewam, że dla Policjantów rodzina to jest pierwszy podejrzany w takich sprawach.
Gdyby mój syn rozjechał komuś dziecko na pasach, to bym jeszcze dopłacił, żeby z więzienia nie wyszedł. Za winy ponosi się konsekwencję.
Pójść siedzieć na kilka lat, to i tak mała kara za uśmiercenie człowieka.
„dopłacił, żeby z więzienia nie wyszedł” – a co w sytuacji, gdy do wypadku dojdzie nie z winy kierowcy.
To kierowca nie pójdzie siedzieć
Papug za 5 procent tego wiele zdziała
Jeżeli do wypadku nie dojdzie z winy kierującego, lecz pieszego (takie przypadki to pojedyncze przypadki na sto, ale się zdarzają) to jeszcze dochodzi kwestia, jaki wpływ miało zachowanie kierującego, (np. jego prędkość) na skutki wypadku spowodowanego przez pieszego.
Jeżeli potrącisz pieszego z winy pieszego, załóżmy przy prędkości 40km/h, to pieszy sam jest sobie winien, że został ranny, a kierowcy żadnej winy w tym nie ma.
Natomiast jeżeli potrącisz pieszego nadal z winy pieszego, ale załóżmy przy prędkości 60km/h i ten pieszy nie przeżyje potrącenia, to pieszy nadal jest winny spowodowania wypadku, natomiast współwinnym tego, że doszło do śmierci jest także kierujący pojem, bo poruszał się zbyt szybko.
I choć winnym zaistnienia wypadku nadal jest pieszy, to winnym tego, że potrącony pieszy umarł jest kierujący. Bo pieszy, gdyby nie wtargnął, to by nie doszło do wypadku, a kierujący gdyby nie przekroczył prędkości, to pieszy by nie zginął.
„Natomiast jeżeli potrącisz pieszego nadal z winy pieszego, ale załóżmy przy prędkości 60km/h i ten pieszy nie przeżyje potrącenia, to pieszy nadal jest winny spowodowania wypadku, natomiast współwinnym tego, że doszło do śmierci jest także kierujący pojem, bo poruszał się zbyt szybko.
I choć winnym zaistnienia wypadku nadal jest pieszy, to winnym tego, że potrącony pieszy umarł jest kierujący. Bo pieszy, gdyby nie wtargnął, to by nie doszło do wypadku, a kierujący gdyby nie przekroczył prędkości, to pieszy by nie zginął.”
Jestem dokładnie tego samego zdania. Jeśli wtargnął, gdzie nie wolno mu było na jezdnię i zginął, to winnym wypadku jest oczywiście on, ale winnym jego śmierci jest już kierowca, który w takiej sytuacji powinien odpowiadać za zabójstwo.
Ćwierć miliona złotych oszczędności u emeryta, a młodych pracujących opodatkować podatkiem za pracę w wysokości 50%.
We Francji jest 75% podatki dla najbogatszych.
A w Polsce 50% (ZUS, PIT, akcyzy) dla najbiedniejszych pracujących.
Zapomniałem. Z tego co zostanie odlicz jeszcze osobom pracującym z dziećmi: kredyt, żłobek i prywatnego lekarza, bo do „NFZ” pracujący człowiek się nie dostanie.
A po tym włącz sobie TVPinfo i posłuchać jak jest dobrze polskim rodzinom.
Człowieku praktycznie każdym komentarzem kompromitujesz się. z ciebie to typowy SławomirGrzywa.
Niektórzy są jeszcze kierowcami i aby móc zarabiać w postaci paliwa wydają 30% dochodu nie licząc kupna samochodu i jego utrzymania.
Kierowcy wydaje pieniądze na paliwo, a piekarz na mąkę i prąd do pieca.
Co w tym jest dziwnego?
To nie jest temat motoryzacyjny, więc po co wyskakujesz z tym, że ktoś pracuje jako kierowca?
Znowu zacząłeś pić
Mężczyzna ma większy mózg od kobiety o 130cm3 ale nie tyczy się to wszystkich mężczyzn.
Czy syn jest cały i zdrowy ??
Ktoś z rodziny ewidentnie.
A teraz czeka go jeszcze uraąd skarbowy z tą darowizną.Ciężko to widzę aby uniknąć od tego podatku.
A może to wałek, sposób na przekazanie pieniędzy rodzinie bez płacenia złodziejskich podatków?
Jesteś w błędzie. Najbliżsi po zgłoszeniu darowizny nie płacą podatku, a jak dał obcemu, to należy dowalić (;
;(
dać im jeszcze 15 emeryture bo mają mało
Gdy się dojdzie do 40-tej tzw. emerytury (bo to jest zasiłek dla biedniejszych emerytów), to będzie to można zastąpić zwykłą emeryturą, ale wypłacaną co tydzień, a nie co miesiąc. Trochę jak tygodniówki w UK.