OC dla rowerzystów dzieli Polaków: bezpieczeństwo czy niezależność?
13:54 12-06-2025 | Autor: redakcja
Rowerowe OC to nadal trudny temat. Aż 31% zapytanych w badaniu Rankomat.pl nie wie, czy poprzeć, czy sprzeciwić się obowiązkowemu ubezpieczeniu na rower. Zwolenników takiego rozwiązania jest niemal tyle samo, co niezdecydowanych. 32% postulujących za OC rowerowym kieruje się względami spokoju i bezpieczeństwa. Przeciwników obowiązkowego OC jest nieco więcej, bo 37%, a głównym powodem sprzeciwu wcale nie jest wysoka cena takiej polisy.
Sezon rowerowy trwa już w najlepsze, a pogoda zachęca do wyciągnięcia na zewnątrz swoich dwóch kółek. Z tej okazji eksperci Rankomat.pl zapytali, czy wzmożony ruch rowerzystów na drogach publicznych i ścieżkach rowerowych wymusza wprowadzenie obowiązkowych ubezpieczeń.
Rowerowe OC dzieli Polaków na 3 części
Większość ankietowanych mówi „nie” obowiązkowemu ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej dla rowerzystów. Ale to zaledwie 37% przeciwników przy 32% zwolennikach. Prawie tyle samo, co popierających obowiązkowe OC, jest osób niezdecydowanych. Zarówno popierający, jak i odmawiający obowiązku zakupu OC dla rowerzystów, mają swoje argumenty, którymi będą mogli sobie jednać liczną grupę wahających się z udzieleniem jednoznacznej odpowiedzi.
Obowiązkowe OC – powody? Spokój i bezpieczeństwo
Najwięcej odpowiedzi (50%) wśród zwolenników obowiązkowego OC dla rowerzystów odwołuje się do spokoju i bezpieczeństwa, czyli kwestii dość ogólnej. Dopiero druga odpowiedź (46%) wskazuje na konkretną przyczynę, jaką jest rower elektryczny i rozwijana prędkość. 45% wskazań dotyczy samego poczucia zagrożenia przez rowerzystów. To ciekawe, bo tylko 28% odpowiedzi zwolenników rowerowego OC sugeruje wprost, że rowerzyści powodują dużo wypadków. 43% odpowiedzi odwołuje się do odpowiedzialności zbiorowej (Kierowcy i motocykliści muszą mieć, to rowerzyści też powinni), ale są też, choć rzadsze, odpowiedzi wskazujące na pragmatyzm – oszczędność pieniędzy na skutkach wynagradzania szkody (36%) i na procesach sądowych (32%).
Dobrowolne OC – powody? Osobiste
Powodów za niewprowadzaniem obowiązkowego OC dla rowerzystów jest nieco mniej. Główny z nich (48% wskazań) dotyczy poczucia niezależności i wolności osobistej. Dopiero druga odpowiedź (30%) odnosi się do statystyk drogowych na zasadzie proporcji – skoro rowerzyści powodują mało wypadków, po co im OC? Kolejne powody dotyczą bardziej kwestii finansowej. 30% uważa, że ubezpieczenie zniechęci do jazdy rowerem, a 24% odpowiada wprost, że to kolejny wydatek, na który ich nie stać. Łącznie 38% odpowiedzi kwestionuje zagrożenie, jakim są rowerzyści na drodze i tym samym zasadność posiadania polisy OC.
– Obecnie ubezpieczenie OC z myślą o jeździe na rowerze można mieć w ramach ubezpieczenia nieruchomości. Najtańszą opcją jest wybranie ochrony samego wyposażenia, a do tego właśnie OC w życiu prywatnym. Taki dodatek kosztuje od ok. 100 zł rocznie i zapewnia pokrycie szkód wyrządzonych rowerem, na przykład zarysowanie samochodu czy potrącenie przechodnia. Pozostaje jeszcze wybrać sumę ubezpieczenia, czyli górną granicę, do której ubezpieczyciel pokryje szkody. Zazwyczaj w polisach dostępny limit wynosi od 30 000 do 250 000 złotych – wylicza Ewelina Ratajczak, ekspertka ds. ubezpieczeń nieruchomości Rankomat.pl.
Metodologia badania
Badanie na zlecenie Rankomat.pl zostały przeprowadzone w maju 2025 roku na ogólnopolskiej grupie 836 osób.



Oj nie pierd olcie chodzi tylko o kasę żeby wydrzeć z ludzi. Szukacie niedługo człowiek nic nie będzie mógł oszczędzać tylko same opłaty. Gro ludzi przesiadło się na rowery bo nie stać ich na dojazdy do pracy, mają po 5;10, 15 kilometrów i dymają reszta to rekreacja. OC ok dobrowolne dla bezpieczeństwa ale rejestrowanie tablice rejestracyjne to czysty wyzysk. Niedługo za chodzenie o chodniku dowalicie obowiązkowe OC i tablice rejestracyjne na łbie. Tylko żeby kase z ludzi wyrwać. Ja od 30 lat jeżdżę na rowerze i nic mi ani nikomu się nie stało. Zaraz będzie obowiązkowe prawo jazdy na rower . Kurła ten Świat musi od początku ruszyć bo za dużo deb ili wzięło się za władze. Zaraz będzie obowiązkowa odzież, systemy zabezpieczające , oświetlenie kierunkowskazy i proszę nowa gałąź handlu powstaje i biznes a ty płać Januszu jeden z drugim i płacz.
Najpierw proszę zrezygnować z obowiązkowego OC na samochód bo to nie samochód tylko kierowca powoduje szkodę. Jesli masz dwa samochody albo pięć lub dziesięć to nie jestes w stanie jeździć wszystkimi jednocześnie. Dlaczego więc trzeba bulić obowiazkowe OC za wszystkie? To oczywiscie pytanie retoryczne bo wszyscy wiemy dlaczego 😀 Nie ulega watpliwości że OC powinno być na kierowcę. Masz prawko na cięzarówki oplacasz na ten rok OC kierowcy na ciężarówki i w ramach tego możesz jeździć ciężarówką, osobówką i rowerem. A jak masz prawko na ciężarówki i autobusy natomiast wiesz ze w tym roku nie bedziesz jeździć takim dużym sprzetem to oplacasz sobie tańsze -tylko na osobówki i rower. Albo tylko na rower. Wtedy i tylko wtedy zgodzibym się na wprowadzenie OC na rower. A obecnie niezgadzam się ponieważ jesteśmy bezczelnie dym… okradani placąc OC za auta których nie używamy. Malo tego – jak mam 19 lat i pożyczę auto od wujka który od 30 lat jeździ bezszkodowo i komuś urwę zderzak bo zapragnąlem np „odmulić wujkowóz” i podriftować na parkingu to polecą zniżki nie moje tylko wujka który nie zawinil. Dlatego OC na kierowcę to moim zdaniem bardziej sprawiedliwe rozwiązanie niż obecne. Zauważcie ze jeśli PZW zacznie się wzorować na tym prawie to bedzie trzeba rejestrować wędki. I mając dwadzieścia cztery wędki za każdą z nich bedzie trzeba oplacać skladki, nie ważne że na ryby wyjdziesz tylko dwa razy w roku z jedną z nich. I nie będzie wolno Ci wędek wyrejestrować ot tak, potrzebne będzie zaświadczenie o zezlomowaniu wędki wraz z kolowrotkiem. Następnie bedzie trzeba rejestrować haczyki i tak samo zlomowac je w specjalnie do tego przygotowanych punktach.
Konkludujac uważam że OC dla rowerzystów to bardzo dobry pomysl ale znajac dobrze tok myślenia wadzy ustawodawczej oraz jej zamiary wobec nas – jestem ZDECYDOWANIE NA NIE!!!