Obywatel Nigerii miał przy sobie dwa fałszywe prawa jazdy. Wpadł na jednej z ulic Lublina
10:07 21-03-2023 | Autor: redakcja
Mundurowi z Placówki Straży Granicznej w Lublinie, którzy realizowali swoje służbowe zadania na terenie miasta, wytypowali do kontroli drogowej pojazd zarejestrowany na terytorium Polski, z zamontowanymi tablicami rejestracyjnymi z województwa śląskiego.
Kierującym pojazdem okazał się 28-letni obywatel Nigerii. Mężczyzna przedstawił nigeryjskie oraz międzynarodowe prawo jazdy do kontroli. Funkcjonariusze mieli jednak wątpliwości co do autentyczności dokumentów i postanowili je dokładnie sprawdzić.
Po przeprowadzeniu szczegółowej analizy dokumentów przy użyciu specjalistycznego sprzętu, ich wątpliwości potwierdziły się. Cudzoziemiec został zatrzymany, a sfałszowane dokumenty zabezpieczono. Placówka Straży Granicznej w Lublinie wszczęła przeciwko mężczyźnie postępowanie przygotowawcze. Obywatelowi Nigerii grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności w wymiarze od 3 miesięcy do 5 lat.
Warto dodać, że w tym roku funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej ujawnili już ponad 350 fałszywych dokumentów podczas prowadzonych kontroli.
(fot. NOSG)
Ten sam???
Zważywszy na to, że”polska jendzyka”, to trudna „jendzyka”, 3 miesiące na jego naukę może być za mało, co innego jakby dostał 3 lata. Szanse na poznanie polskiego znacznie by wzrosły.
drugie miał zapasowe che che
Pewnie na kierowce bolta sie szykowal 🙂
Czytaj ze zrozumieniem: on już bolcował.
Sam czytaj ze zrozumieniem! Bo nic nie pisze ze jechal boltem
Bolcował nasze pannice
Na traktor i na wielbłąda. To potrzebne razem 2 prawojazdy.
Kłamiesz
Brawo dla Mundurowych !!
Brawo, za umiejętność czytania
Sprzedam skórę dobrze wyprawioną w kolorze ciemny brąz – prawie czarna. Rozmiar M jak m…
nijaka opozycyjna p’osłanka hartwich mówiła: „Wpuście tych ludzi. Kim są, ustali się później! ” 😉 no to mata ! hehe
To akurat Prawdziwy Polaku mówiła Pan i Anna Pamuła z GW. Kłam dalej na cześć PiSu. 🙂
Niejedna polska tleniona blondyneczka z mocno czerwono uszminkowanymi ustami padła „ofiarą” takiego egzotycznego amanta i pewnie sobie chwali. Łamaną angielszczyzną zrozumianą dla „studentki” UMCS, KUL WSEI, WSPA czy innej bieda uczelni zapewnił ją o swoich dozgonnych uczuciach, a potem trochę calowanka i kinder (czoko) niespodzianka. 🙂 A potem na portalu randkowym – „Samotna matka po przejściach szuka prawdziwego faceta, który zaopiekuje się mną i bombelkiem”. 🙂