Obroki: Samochód uderzył w drzewo, dwie osoby ranne AKTUALIZACJA
08:24 16-05-2016 | Autor: redakcja
Wypadek miał miejskie w poniedziałek około godziny 6:30 w miejscowości Obroki w powiecie kraśnickim. Na drodze krajowej nr 19 Kraśnik – Lublin samochód osobowy uderzył w drzewo. Na miejscu interweniowała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy kraśnickiej drogówki wynika, że auto poruszało się w kierunku Lublina. Z nieznanych przyczyn kierujący nim mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem. Następnie samochód zjechał na pobocze, gdzie uderzył w przydrożne drzewo.
Dwie osoby z obrażeniami ciała zostały przetransportowane do szpitala. – Sprawdzenie trzeźwości kierującego wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Na szczęście obaj uczestnicy zdarzenia nie odnieśli poważniejszych obrażeń. Kierowca seata będzie odpowiadał za kierowanie w stanie nietrzeźwości i spowodowanie zdarzenia drogowego – informuje st.asp. Janusz Majewski z kraśnickiej Policji.
Trwa ustalanie przyczyn oraz okoliczności wypadku. Kierowcy muszą się liczyć z utrudnieniami w ruchu.
Galeria zdjęć
2016-05-16 08:21:11
(fot. lublin112.pl)
szybciej bylo jechac
Tzw. inne media uprzejmie już donoszą, że ów biedny poszkodowany kierowiec miał zaledwie 1,5 promila krwi w alkoholu – dlatego z „nieustalonych przyczyn zjechał na pobocze i do rowu”, gdzie tylko zdecydowanej postawie drzewa nie zniszczył upraw tubylcowi.
jeżeli to peżot to może mu odpadło coś z zawieszenia, np urwał się sworzeń, albo penknoł wachacz, te francuskie autka tak mają a potem nie wiadomo czemu stracił kierowca panowanie, a zniszczenia są zwykle tak duże po kontakcie z drzewem na przykład że nie da się już potem ustalić co było najpierw…
pozdrowienia dla jadących
Widać to chyba seat ze stajni VW, ale nie pomógł kierowca zasłabł na 1,5 promila.
pierdu pierdu
Jak nic zasłabli, albo „zasłabli” – no i te strasznie złośliwe drzewa.
Każdemu sie może przytrafić i…trafić
Widać ze grubo było jechane
Oj grubo było jechane, „inni” donoszą, że bidulek zza kierownicy 1,5 promila dał radę wydymać
6:30 a na 7 do roboty w lbn
Nooo, a cza było, agentka towarzyska, 15 minut wcześniej od bzykania kobity sie oderwać i spoko jechać do roboty na tom siódmom.
Rajdowcy z pod krasnika
Zastanawiam się z kąd rodzą wam się takie pomysły…. zapewne nikogo z was nie było na miejscu ale przyczyny wypadku znacie… Wasz geniusz jest zdumiewający… A hau.miau to już ekspert niesamowity:p jak nie dbasz i samochód to nawet w najlepszym na świecie może ci coś odpaść… chyba że jesteś jeszcze dzieckiem bo po twoim komentarzu można tak podejrzewać…. LUDZIE….
Będzie ci mniej żal czytać naszych komentarzy jak o przyczynie zjechania „z nieustalonych przyczyn” poczytasz w kurierze.
Dla ułatwienia dodam, że piszą tam, że niestety żyjący jeszcze „poszkodowany”. miał półtora promila we krwi.
Już znamy przyczynę. Ponad 1,5 promila. Więc zawiniły drzewa.
Co to za samochodzik i z skąd są Ci ludzie ?
do komentujących zanfffców. nic mu nie odpadło, wybiegło przed samochód, nie był chory. przyczyna wypadku jest banalna. kierowca był na dużej bani 1,5 promila
Półtora promila! To dlatego „zasłabł” i z nieustalonych przyczyn zjechał se do tego rowu – szkoda, że po huknięciu w to drzewo, nie zasnął.
Stary Seat ibiza a kierowca z Borkowizny