Obaj chcieli wjechać na stację paliw. Zderzyli się na wjeździe
22:09 22-06-2018 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 20 na ul. Głębokiej w Lublinie. Na wjeździe do stacji paliw zderzyły się dwa samochody osobowe, oba marki Opel. Na miejscu interweniowała policja.
Jak wstępnie ustalono, obaj kierowcy jechali od strony al. Kraśnickiej. Jeden z kierowców wjechał na zatoczkę przystankową, z zamiarem skrętu na stację paliw. W tym samym czasie drugi z kierowców, jadący pasem ruchu, również podjął manewr skrętu na stację paliw. Na wjeździe doszło do zderzenia obu pojazdów.
Podróżujące autami osoby nie odniosły obrażeń ciała. Badanie alkomatem wykazało, że obaj kierowcy byli trzeźwi. Ponieważ obaj kierowcy nie mieli sobie nic do zarzucenia, a sprawa z oceny policjantów była sporna, sąd będzie musiał rozstrzygnąć, który z kierowców jest winien zdarzenia.
(fot. lublin112, Google Street View)
2018-06-22 22:04:10


pszeciesz włanczau się do róhu
3.2.1…
lecimy z głupkowatymi komentarzami….!
czajson, bimmer, kuba v8, franio, może i wiklinowy nocnik…
dawajcie!!!
Nie piszę na zawołanie amatorze.
jak to nie wywołał cię i jesteś
Dokładnie ??
Wrzuciłem tylko stosowną informację a nie „głupkowaty komentarz” dotyczący zdarzenia drogowego. No ale przeczucie mnie nie myliło – po opublikowaniu komentarza zdałem sobie sprawę, że znajdą się „myśliciele”, którzy tego nie zrozumieją. Brawo Wy
Kuba zbył V8 😛
A co do komentarzy – włączający się do ruchu ma ustąpić pierwszeństwa wszystkim uczestnikom ruchu. Tak ja interpretuję kodeks i tak moim zdaniem orzeknie też i sąd (tj. biała Astra była „w prawie” a srebrna wymusiła pierwszeństwo). Tyle, że nawet przy przyjęciu takiej interpretacji wysłałbym kierującego białą Astrą na badania wzroku i psychomotoryczne… bo nie ma szansy, by nie mógł tej drugiej nie zauważyć, jeśli był sprawny.
Franio to nie ta kategoria, nie było pieszych, PdP ani rowerów.
Sprawa jest prosta. Zatoka nie służy jako pas.
Zgadzam się całkowicie.
dokładnie, nie powinien tamtędy jechać i tyle
więc nawet jak ruszył z zatoki to widać po liniach, że gość skręcający biały oplem zmienia pas ruchu = musi się upewnić, że może wykonać taki manewr zmiany pasa ruchu. A tak BTW – po czym widzisz, że to jest zatoka ? Bo jest kostka brukowa, a nie asfalt ? Gdzie masz znak kończący przystanek autobusowy ? Nawet jakby uprzeć się i stwierdzić, że gość przejechał przez zatokę autobusową to na upartego może dostać mandat za wykroczenie – ale sprawcą kolizji = buli ze swojego OC jest kierowca białego OPLA 🙂
I tak BTW dla tych co myślą, że to jest zatoczka autobusowa to proponuję sprawdzić jak wygląda znak poziomy P-7a. IMHO na zdjęciu z gogle maps widać, że to P-7a to nie jest na 100%…
P-7a nie, to jest P-7c mędrku.
Tam jest zatoczka autobusowa, ale warto zwrócić uwagę na linie poziome. Aby wjechać na stację należy przejechać przez zatoczkę, a więc ustąpić pierwszeństwa pojazdom znajdującym się na niej.
W zatoczce autobusowej jest zakaz zatrzymywania pojazdów, przepisy nic nie mówią o przejeżdżaniu przez obszar zatoki. Do tego dołożyłbym uprzejmość korzystną dla upłynnienia ruchu. No i dodatkowo przed wykonaniem manewru skrętu należy upewnić się, czy wykonanie tego manewru nie stworzy zagrożenia, co zdaje się wypadło z głowy kierującemu białą astrą.
Jeżeli uznać przejazd przez zatoczkę za niedozwolony, to obawiam się, że każdy wjeżdżający na stację łamie przepisy.
Cwaniak w białym aucie jest moim zdaniem winny z każdej strony.
Masz racje zapewne co nie zmienia faktu, ze przez pas ruchu ba ktorym jest zatoczka autobusowa mozna przejechac – wystarczy pojechac do Warszawy gdzie jest sporo przystankow centralnie na pasie ruchu, a nie sa to bus pasy. Wobec tego biała astra zmieniajac pas ma obowiazek ustapic pierwszenstwa nie mowiac juz o regule prawej reki…
@człowiek-kiełbasa
Sam sobie odpowiedziałeś – wystarczy zwrócić uwagę na linie. To nie jest rozdzielająca p-1, tylko krawędziowa p-7, p-1 ROZDZIELA pasy ruchu, p-7 oddziela PAS RUCHU od ZATOKI. Wyjeżdżający zza p-7 włącza się do ruchu, przejeżdżający przez p-1 tylko zmienia pas (pozostając uczestnikiem ruchu) – drobna, lecz istotna różnica.
Ciekawy jestem jak to jest w zimie po opadach śniegu – jak linii na jezdni nie widać. Sąd też będzie miał problem!!!
na pewno jeden z nich był krnąbrny i niesforny, ale który? zobaczymy na werdykt. Może wyjaśniali już sobie zdarzenie ze wcześniejszej jazdy – zatargu?he tu była tylko dogrywka
Przechodziłem koło stacji tuż po 22 drugiej i te samochody oraz policja dalej tam stały
Zatoka przystankowa jest oznaczona liniami przerywanymi. Czy można jadąc pasem ruchu nagle wjechać w zajętą zatokę przystankową przez inny pojazd poruszający się po niej i w dodatku uderzyć w niego?
Panowie kierowcy, przy okazji tego zdarzenie, wypowiedzcie się proszę. To nie jest jedyne miejsce na mapie Lublina gdzie tuż przed wjazdem na stacje paliw jest pas zatoki autobusowej z którego można skręcić w prawo. Można wjeżdżać w tę zatokę czy nie?
Zatoka przystankowa jest przeznaczona wyłącznie dla pojazdów komunikacji miejskiej i inne pojazdy nie mogą po niej jeżdzić traktując jako dodatkowy pas ruchu lub się na niej zatrzymywać.
W świetle prawa chyba nie można. Co innego ludzka życzliwosc bo akurat na tym odcinku fajnie jak jadąc na stacje wjeżdżamy w zatoczke zwalniając pas i tym samym umożliwiamy szybszy ruch na wprost. No ale to raczej umowne. W zatoke się nie wjeżdża. No ciekawe jaki werdykt zapadnie.
Też się zastanawiam, jak skręcam prawie codziennie na BP przy al. Smorawińskiego po prawej stronie przez zatokę autobusową.
Oczywiście, że osobowki nie mogama wjeżdżać w zatoke autobusowa. Nie wiem co tu dlana policji było niejasnego. Być może kierowca „z zatoki” nie chcial przyjąć mandatu.
Ale dla kierowców komunikacji miejskiej gorsza jest zatoka w okolicy Zana, przystanek Brzeska i tuż za zatoką jest ulica w prawo. Osobowki jadące po Zana na chama zajezdzaja drogę, bo przecież szeryf lubelskich ulic nie zwolni, by autobus sobie pojechal, musi koniecznie jeden z drugim zajechać drogę zmuszając do gwaltownego zatrzymania się.
Przepraszam, ale autobus włączający się do ruchu nie ma pierwszeństwa ! I na chama to właśnie kierowcy komunikacji wymuszają pierwszeństwo.
Weź się nie kompromituj. Autobus w terenie zabudowanym wyjeżdżający z zatoki ma pierwszeństwo.
Nie pisz bzdur drogi chłopcze. Chyba jeszcze opary po disco w remizie w głowie ci szumią.
hehe pajacu nie ma pierwszeństwa:)
Autobus nie ma pierwszeństwa, ale kierujący autem ma OBOWIĄZEK umożliwić autobusowi wyjazd z zatoki i włączenie się do ruchu. Niektórzy chyba nie potrafią tego zrozumieć.
Umożliwić wyjazd ( BEZ OBOWIĄZKU ) TO NIE TO SAMO CO PIERWSZEŃSTWO.
@JaPan
Art. 18.
1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, JEST OBOWIĄZANY zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię.
obowiązany
1. «mający jakiś obowiązek do spełnienia»
„Na chama” to również można powiedzieć że kierowcy osobówek łamią przepisy „nieumożliwiając włączenia się do ruchu pojazdom komunikacji miejskiej”. Hejt jest tylko na kierowców komunikacji, choć ci drudzy też łamią pezepisy.
Do abc. Doskonale wiem o co Ci chodzi. Mieszkam na Bursztynowej i na małym rondzie zawsze ustępuję pojazdom komunikacji miejskiej wyjazd z przystanku i wjazd na rondo.( Mam pierwszeństwo ) Mnie 1 minuta nie zbawi, a komunikacja wiezie ludzi do pracy czy do szkoły, ale to moja uprzejmość i dobra wola. Nie obowiązek wynikający z przepisów. ROBISZ LUDZIOM ZAWRÓT GŁOWY . Pojazdy komunikacji miejskiej nie są pojazdami uprzywilejowanymi. Może wyjechać z zatoki tylko wtedy jak nie wymusza pierwszeństwa na innych uczestnikach ruchu . Umożliwienie wyjazdu ( Jeżeli nie zagraża to innym np. ktoś jedzie za nim.Nagłe hamowanie. Dostaje w tył bo kierowca autobusu nie patrzy, tylko włącza kierunek i jedzie. Czyja wina. Kto wymusił. Zadzwoń do Komendy Wydziału Ruchu Drogowego na ZANA – przy rondzie to Ci powiedzą )
W którym miejscu twierdzę, że autobusy są uprzywilejowane/mają pierwszeństwo?
Ja tylko odniosłem się do: „Umożliwić wyjazd ( BEZ OBOWIĄZKU ) ” W art.18 jest jasno napisane, że taki obowiązek istnieje. Nawet można zarobić mandat.
„Uniemożliwienie włączenia się do ruchu autobusowi (trolejbusowi) sygnalizującemu zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię z oznaczonego przystanku na obszarze zabudowanym: 200 zł (art.18 ust.1) „
Podaj konkretny paragraf zabraniający wjazdu samochodu osobowego na zatokę autobusową.
Zauważ , że tutaj każdy pojazd wjeżdżający na stację paliw musi wjechać na zatokę, która kończy się za wjazdem na stację.
Opel z zatoki nie wjechał na pas ruchu, to Opel z pasa ruchu wjechał na zatokę
Pierwszeństwo ma ten kto ma beemke, a ze jeden i drugi poruszal sie plebsowozem to sprawa jest sporna i bedzie orzeczenie o wspolwinie, hehehe
Bimmer jedź Ty już lepiej na jakieś wakacje i oszczędź nas wszystkich.
A pojechalabys na wakacje ze mna? Bryke mam niekulawa i dynamit w nodze, hehehe
Ja bym bardzo chętnie wybrał się z tobą na wakacje twoją bmwicą, rzadko mam okazję jeździć takimi rarytasy mi, tylko czy będę godzien jeśli na codzień jeżdżę vw?
Mam OPLA ” BERTONKĘ ” 2.2 pojemności. Niestety bez turbo i tylko 150 KM ( nie taki ” potwór” jak Twój, ale jeździ się całkiem fajnie – bez pasażerów) Twoje komentarze to czysty humor, którego nie każdy rozumie. Piszesz dla „jaj” , a wszyscy biorą to na poważnie. ( Bież kasę od BABCI – tak jak ja , a chemie kupuj na ZANA w markecie – tak jak kiedyś pisałeś ) Doradź – co oprócz wymiany wydechu i kolektorów zwiększy trochę mocy . Czy muszę ” zakuć ” silnik żeby wyciągnąć ze 200 kucyków ?
Powinni powtórzyć stłuczkę!
Kierowca białej astry najwyraźniej lubi wymuszać odszkodowanie, aczkolwiek przeciął linię przerywaną wjeżdżając na pas ruchu który jednocześnie jeszcze jest zatoką przystankową…