07/06/2026
690 680 960

O pomoc w ratowaniu wędkarza, pod którym załamał się lód, poproszono wojsko. Do mężczyzny trudno było dotrzeć

Ratownicy robili co mogli, aby dotrzeć do znajdującego się w jeziorze mężczyzny, jednak ich życie również znalazło się w niebezpieczeństwie. W końcu postanowiono poprosić o pomoc wojsko, aby wyciągnąć wędkarza za pomocą śmigłowca.

We wczorajszej akcji ratunkowej, jaka miała miejsce nad Jeziorem Firlej, uczestniczył wojskowy śmigłowiec. Jak już informowaliśmy, we wtorek około godziny 14:30 służby ratunkowe zostały zaalarmowane, że pod znajdującym się na jeziorze mężczyzną załamał się lód. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Firleja i Lubartowa, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Do akcji ruszyła też specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie.

Mężczyzna znajdował się około 250 metrów od brzegu, był zanurzony w wodzie po szyję, cały czas kurczowo trzymał się lodu. Jednak dotarcie do wędkarza nie było takie proste. Wszystko z powodu bezpieczeństwa osób uczestniczących w akcji ratunkowej. Bardzo cienka i krucha pokrywa lodowa załamywała się pod ratownikami. Lód uniemożliwiał też wykorzystanie łodzi.

Po licznych próbach dotarcia do poszkodowanego zapadła decyzja, aby poprosić o pomoc wojsko. Chodziło o to, aby spróbować podjąć mężczyznę z wody przy użyciu śmigłowca. Na miejsce skierowano maszynę z jednostki w Mińsku Mazowieckim. W trakcie oczekiwania na jej przylot, strażacy cały czas podejmowali kolejne próby dotarcia do znajdującego się w wodzie 40-latka. W końcu po ok. 1,5 godzinnych staraniach im się to udało. Przy pomocy specjalnych sań lodowych poszkodowanego ewakuowano na molo. Jak nam przekazano, 40-latek był przytomny, ale bardzo mocno wychłodzony. Wojskowym śmigłowcem przetransportowano go do szpitala.

W działaniach brała udział 2. Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza z Jednostki Wojskowej Sił Powietrznych. Podlega ona bezpośrednio pod Dowództwo 3. Skrzydła Lotnictwa Transportowego i jest przeznaczona do realizacji zadań ASAR na obszarze lądowym RP.
Jednostka została rozlokowana na lotnisku koło Mińska Mazowieckiego, na terenie 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego.

(fot. monitoring UG Firlej, nadesłane – Jacek, nadesłane)

24 komentarze

  1. Wieśniak w gumofilcach z ostrogami
    Ocena: 0

    Był bardzo mocno wychłodzony, ale warto było… wojskowym śmigłowcem przetransportowano go do szpitala !!!
    Ale jakby tam na ten lód nie wlazł, to w życiu nigdzie by nie poleciał

    • Ocena: 0

      I powinno go drogo kosztować.

      • Jasny Gwint !!!
        Ocena: 0

        O tym ile go to kosztowało, pewnie nigdy się nie dowiemy – dla 112 to żadna sensacja o tym napisać.

  2. Spoko:) komu jeszcze robimy podatkową zrzutkę na darmowe latanie śmigłowcem?

    • Zrzutkę robisz na plandemię w dużo większej skali i jakoś nie pyszczysz

  3. Powinien, zamiast wędkować i chodzić po cienkim lodzie zacząć, morsować.

  4. No to pojadł rybek q…a. Chyba do końca życia mu sie odechce włażenia na lód, albo i nie bo wędkarze jak myśliwi to stan umysłu.

  5. Ocena: 0

    Nie da się przeżyć tyle czasu (+1,5godziny akcji + pewien czas od wpadnięcia do wody do rozpoczęcia akcji) w wodzie o temperaturze kilku stopni bez specjalnego stroju, jakiego wędkarz na sobie nie posiadał.

  6. Ocena: 0

    Przy takich temperaturach powietrza jeszcze łazić po lodzie… brak słów

  7. jooooooooooooooo
    Ocena: 0

    Zdrowia życzę moczykijowi,ale *** powinien za akcję zabulić.

  8. Ocena: 0

    Są dwie rzeczy które nie mają granic … Uczymy się na błędach. Wypadki się zdarzają – więc bez przesady, śmigłowiec też musi latać, mają ćwiczyć i po poligonie szukać manekina lub statystę wyławiać z wody? I tak muszą ileś godzin wylatać, jak nie na akcjach to na ćwiczeniach a każde poderwanie śmigłowca w nagłej sytuacji kilkakrotnie lepszym ćwiczeniem nisz wyreżyserowane i zaplanowane. A co do kosztów to gdzieś był wywiad dotyczący LPR, w którym było napisane, że jest wzywane za rzadko (średnio ok. 1,5 lotu dziennie) bo tak naprawdę koszty wylotu są stosunkowo niewielkie, bo ponad 95% to są koszty stałe, a mniej niż 5% wynikające z latania.

  9. Ocena: 0

    Do szpitala to na lince pod śmigłowcem transportować, może by wywietrzały z głowy pomysły z łażeniem po lodzie.

  10. Ocena: 0

    To zwykły sokół aby barwy wojskowe, ja juź parę razy widziałem jak leciał wojskowy , chyba apacz taki co ma działko i po bokach wyrzutnie rakiet , to dopiero maszyna , warkot silników taki źe garki na kuchni podskakują , no i wirnik to ma chyba z 8 płatów.