04/06/2026
690 680 960

O krok od tragedii. Dwuletnie dziecko wpadło pod trolejbus, matka zajęta była telefonem

Niewiele brakowało, aby małe dziecko zostało przejechane przez trolejbus. Koło pojazdu zatrzymało się tuż przed główką maleństwa.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 18:50 na Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Lotniczą trolejbus potrącił dwuletnie dziecko. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz nadzór ruchu MPK.

Jak wstępnie ustalono, dwuletnie dziecko stało wraz z matką przed przejściem dla pieszych. Oczekiwali na zielone światło. W pewnym momencie wjechało na hulajnodze na jezdnię, wprost przed nadjeżdżający od strony Majdanka trolejbus.

Dziecko zostało potrącone i dostało się pod pojazd. Doskonały refleks kierującej nim kobiety sprawił, że udało jej się praktycznie natychmiast zahamować. Koło pojazdu zatrzymało się tuż przed główką dziecka.

-Kobieta stojąca przed przejściem była zajęta telefonem. Chwila jej nieuwagi sprawiła, że dziecko zauważyło znajdującego się po drugiej stronie jezdni najprawdopodobniej ojca, i ruszyło w jego stronę – wyjaśniali policjantom świadkowie zdarzenia.

-Na szczęście trolejbus ruszył ze świateł i miał wjeżdżać na zatokę przystankową. Także nie zdążył się rozpędzić. Kierująca odbiła kierownicą i gwałtownie zahamowała. Dzięki temu uratowała mu życie – dodawał kolejny ze świadków.

Dziecko zostało przetransportowane do szpitala. Jak nas poinformowano, na szczęście w tym przypadku skończyło się tylko na strachu, gdyż nie stwierdzono u niego żadnych poważniejszych obrażeń ciała. Z pewnością zadecydował o tym kask, który znajdował się na głowie dziecka. Do szpitala przetransportowano również kierującą trolejbusem. Kobieta po zdarzeniu była w ogromnym szoku.

Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Występują utrudnienia w ruchu. Zablokowany jest jeden pas jezdni.

100

101

102

103

104
(fot. lublin112)
2018-09-18 21:03:28

45 komentarzy

  1. tylko przywalić w łeb tą hulajnogą

    • Ocena: 0

      Popieram

    • też ostatnio widziałam obok kulu wysiadającą z trajtka, bezstresową mamuśkę (niby na poziomie) z dwójką dzieci – jedno w wózku a i drugie „tuptające” ale też jeszcze malutkie To drugie stanęło tuż obok zamykanych drzwi pojazdu dosłownie 10 cm …mamuśka patrzyła na to w wózku a to 2-gie (dziewczynka 2,5-3latka) stała nadal prawie na krawężniku…trajtek odjeżdżał a mamuśka nawet nie wzięła dziecka za rękę…coś tam mówiła ale nawet nie spojrzała na to starsze…a przecież mogło się coś stać

  2. Wielkie brawa i szacun za czujność dla kierującej trolejbusem !!!

  3. Brawa dla kierującej za refleks! Wracaj do formy dobra kobieto, oby szok szybko minął!

  4. Ocena: 0

    TYSIĄC IM DAJCIE ………………

  5. fajna mama

  6. Ocena: 0

    Szacun dla Pani z trajtka.

  7. Brawo [..] przez twojego zajoba na punkcie gapenia się w durnego fona trolejbus rozpłaszczył by dziecko , brawo.

  8. mamusiu jestem pod trolejbusem. Nie przeszkadzaj, rozmawiam… z kim, o czym, nie dowiemy się co było ważniejsze, heh

    • ale nie mamy prawa oceniać tej sytuacji, mówię poważnie, może nie powinniśmy ferować werdyktów. Nikt nie jest supermenem. Może i mama jest nieroztropna a może ją coś przerasta, bo ma inne problemy.

      • Nie ma innych problemów! Dziecko jest najważniejsze!

        • O właśnie. Na ulicy, czy na placu zabaw, w domu czy na zakupach, jak jestem z dzieckiem to nie mam czasu sięgnąć po telefon. Teraz śpi, więc mogę się medialnie powyżywać.

        • Moze problem z drugim dzieckiem ktoree właśnie dzwonilo? Przestańcie sie juz mądrzyć w tych wypowiedziach specjalisci od liści..

          • Tam był wianuszek dziec.

          • Srututu majty z drutu. Ta pani ma problem z głową skoro nie potrafi zapanować nad dzieckiem i telefonem. Jeśli jednego nie potrafi upilnować, to po kiego na drugie się porwała?

      • Wyobraźcie sobie, że miała wtedy porzy sobie więcej niż jedno dziecko, czytaj 4

      • Niby nie mamy, ale wiesz… Jak nastolatek włazi z komórką na ulicę to nie mamy tego problemu, nie? Głupi gówniarz, za naszych czasów tego nie było, tylko telefony w głowie. Ale w sytuacji, gdy mama stoi przy ulicy, ma pod opieką małe dziecko i zamiast na te dziecko patrzeć to zajmuje się telefonem – oj, nie, nie oceniajmy, przecież może mieć problemy. No może, ale to jej nie usprawiedliwia. Są miejsca, gdzie trzeba zachować wzmożoną uwagę, zwłaszcza jeśli ma się pod swoją pieczą małoletniego i nie ma tu usprawiedliwienia. Ani dla nastolatków ani strapionych matek.

        • No tak, bo lepiej w ogóle z małymi dziećmi nigdzie nie wychodzić. Niech sobie zrobią krzywdę same w domu, żeby nikt nie widział 😛 😛 Ja matce i babce ciągle uciekałam i żyję, chociaż wtedy nie było jeszcze kasków dla małych dzieci 😀

  9. Podobny przypadek miałem dzisiaj w Zółkiewce,kobieta z wózkiem,trzymajaca tel przy uchu nie patrzac czy cos jedzie wtargneła na jezdnie,zdazyłem wyhamowac około poł metra przed wozkiem z dzieckiem ;(

  10. dodaj czy na pasach

    • Yogi pasy czy nie trzeba zawsze byc pewnym przed wejsciem. Ja mam czwórkę dzieci i nigdy niewchodze nawet jak po mojej stronie sie zatrzyma auto musze byc pewna ze z drugiej tez sie zatrzymalo