O krok od tragedii na trasie Lublin – Warszawa. 77-latek pędził pod prąd: „Pomyliłem wjazdy”
13:02 26-09-2024 | Autor: redakcja
Jazda pod prąd na drogach szybkiego ruchu stanowi jedno z najpoważniejszych zagrożeń. Często kończy się to wypadkami, a ze względu iż pojazdy poruszają się z dużymi prędkościami, potrafią one mieć tragiczne skutki. Niestety wciąż zdarzają się sytuacje, kiedy to kierowca pędzi taką trasą pod prąd, często nawet nie zdając sobie sprawy, dlaczego inni na niego trąbią.
Jedno z takich zdarzeń miało miejsce w ubiegłym tygodniu na drodze ekspresowej S17 Lublin – Warszawa. Na odcinku między Rykami a Garwolinem, a dokładnie w rejonie Górzna, lewym pasem pędził pod prąd opel. Kierowcy chcąc uniknąć czołowego zderzenia zmuszeni byli do nagłego hamowania i zjeżdżania ze swojego pasa jezdni.
Jeden z kierowców, który za pomocą zamontowanej w aucie kamerki zarejestrował niebezpieczną jazdę, wysłał nagranie na policję. Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Garwolina. Jak wyjaśnia podkom. Małgorzata Pychner, ustalono, że oplem kierował 77-latek.
Mężczyzna przyznał się do popełnienia tego czynu, tłumaczył, że wjechał na ekspresówkę w złym kierunku, bo wybrał niewłaściwy wjazd. Został ukarany mandatem w wysokości 2 tys. zł, otrzymał również 15 punktów karnych.
za kontynuowanie jazdy powinno być co najmniej 5 tyś
Nie pomylił zjazdy ,tylko nie ogarnia już rzeczywistości i powinien mieć zatrzymane uprawnienia .
Zjazd się pomyli jak zjedzie się wcześniejszym lub późniejszym zjazdem ,ale zgodnie z przepisami .
Senior. Statystycznie bezpieczniejszy wiec o co ten szum zdarza sie.
Dajcie panu pouczenie następnym razem jest szansa ze trafi na tira który uwolni innych użytkowników dróg. od takiego elementu, i idiotycznych tłumaczeń.
o ile wcześniej rów nie uwolni innych uczestników ruchu od pana kierującego TIRem
To taki komentarz odnośnie ostatnich zdarzeń.
Tak samo jak nie ma dnia bez kilku pijaków w aŁdi, tak ostatnio nie ma dnia bez TIRa wyciąganego z rowu.
Dodam też, że nie ma też tygodnia bez raportu z Włodawy o mandatach dla meneli rowerowych. Tam to jest cud na Bugiem. Wszyscy menele rowerami jeżdżą. Samochodem żaden.
Nie ma dnia bez tira wyciąganego z rowu? a którym kraju żyjesz? tzn. może na Abramowickiej w szpitalu tak jest.
Przypomnę ci p0laczku że rowerzyści powodują dwukrotnie więcej wypadków niż tirowcy co jest śmieszne patrząc na ilość jednych drugich i ilość kilometrów jakie pokonują.
Tirowcy 2,8% wypadków 537 rocznie Rowerzyści 7% wypadków 1313 rocznie. (dane za rok 2024)
Nie ma różnicy czym się poruszasz. Przepisy drogowe są równe dla każdego. I KAŻDY ma je na równi przestrzegać.
Ped larstwo powinno dawno mieć jakieś zakazy poruszania się po drogach publicznych.
jest Bug to i cuda są…
A czy dziadzia nie powinien stracić prawa jazdy?
Powinien stracić podobnie jak niunio jadący w mieście 120km/h
Zabierać prawo jazdy dożywotnio dziadkowi a nie mandat na 2000.
Osoby w tym wieku już się nie nadają na kierowców
podobnie jak „kierofcy” w wieku 18 – 25 lat dla których 50km/h w terenie zabudowanym to głupota
Policjant też się pomylił bo zapomniał odebrać prawo jazdy temu kaskaderowi.
Dobrze że ty lewacka mendo nie masz prawa.
@redakcja – co jest nie tak z moim ostatnim komentarzem, że nie pojawia się na stronie?
Pędził, aby jak najszybciej zainstalować zdalny pulpit do inwestowania w akcje Orlenu.
Czyżby tam, gdzie wjeżdżał na ekspresówkę, nie było tych wielkich tablic dla skończonych idi0tów, że „STOP! Zły kierunek”?
to jest największy problem na polskich drogach. Eksperci przed komputerami produkują przepisy która nie działają. Jak ktoś nie widzi zjazdu nie zobaczy śmiesznego znaku. Aby kasę wydać.
Problemem na polskich drogach są wyrozumiali sędziowie, nakładający na przykład siódmy zakaz prowadzenia pojazdów, w tym czwarty dożywotni, osobom, które już wielokrotnie zostały przyłapane na jeździe po pijaku. A jak ktoś ma siódmą rozprawę sądową w tym temacie, to można zakładać, że:
1. jeździ regularnie pod wpływem
2. jakiś świstek z zakazem nie działa i działać nie będzie
A to swoją drogą. Sędziowie wychodzą z założenia że:” nikt nie wyjeżdża z założeniem, że dzisiaj dla zabawy w kogoś wjedzie autem i go zabije.” Wypadki się „zdarzają” I mamy to co mamy.
Dziadek który nie widzi znaków,nie rozpoznaje zjazdów i ledwo panuje nad pojazdem który prowadzi cudem nie doprowadził do tragedii. Gdyby on zderzył się czołowo z czteroosobowa rodziną i ich zabił to cóż „zdarza się,nie zrobił tego specjalnie”,przecież był trzeźwy.
Jedyne czego można żałować to że nie można zarezerwować takiego osobnika tylko dla empatycznych idiotów którzy uważają że wypadki „się zdarzają”.
Pajacu nie empatyczny, czy kierwcy zwodowi nie powodują wypdków? Nigdy nie słyszałaś o takim przypadku? Tak wypadki się zdarzają i zawodowcy też je powodują i to ze skutkiem śmiertelnym, więc zamknij już jape, mały nienawistny gnomie bez przyszłość.