05/06/2026
690 680 960

O krok od tragedii. Apel Czytelnika: „Ludzie, włączcie myślenie”

Pomimo ciągłych policyjnych kontroli drogowych na ul. Nadbystrzyckiej, nadal dochodzi tam do niebezpiecznych sytuacji drogowych. Nasz Czytelnik opisał nam historię kierowcy, który o mało nie doprowadził do wypadku na przejściu dla pieszych na ul. Nadbystrzyckiej, w rejonie sklepu Lidl.

Jeden z Czytelników przesłał do naszej redakcji opis niebezpiecznej sytuacji drogowej, w której brał udział kilka dni temu na ul. Nadbystrzyckiej. Jak twierdzi, o mało nie zginął razem z bratem na przejściu dla pieszych w rejonie Lidla.

– Chciałbym za Państwa pośrednictwem „serdecznie” pozdrowić wariata w granatowym fordzie, który omal nie zabił na przejściu dla pieszych koło Lidla na Nadbystrzyckiej mojego brata i mnie. Na prawym pasie przepuszczała nas kolumna samochodów, a ty waliłeś lewym pasem z prędkością grubo przekraczającą dozwolone tam 40km/h. Mogłeś zabić człowieka. Mam nadzieję, że ktoś ze świadków zdarzenia to nagrywał i zostanie to zgłoszone na policję, a ty poniesiesz karę za swoją niefrasobliwość. To jest drogowe bandyctwo i powinno zostać surowo ukarane – napisał do nas wzburzony Czytelnik.

Jednocześnie za naszym pośrednictwem chciał zaapelować o ponowne poruszenie tematu bezpieczeństwa w tamtym rejonie.

– Mimo pasów akustycznych na jezdni, wprowadzenia ograniczeń prędkości oraz patroli policyjnych nadal dochodzi tam do takich groźnych sytuacji. Były to już tylko centymetry, następnym razem szczęścia zabraknie i będzie poważny wypadek, bo być może dla pana czy pani kierowcy ważniejszy od drugiego człowieka będzie smartfon z TikTokiem, czy Facebookiem, albo kłótnia ze współpasażerem, czy jeszcze inna głupota. Ludzie, włączcie myślenie. Równie dobrze w takiej sytuacji mógłby być ktoś z was albo waszych bliskich – apeluje Czytelnik.

Przy tej historii warto zaznaczyć, że odkąd na ul. Nadbystrzyckiej systematycznie pojawia się od długiego już czasu stały patrol policji, znacząco zmniejszyła się liczba zdarzeń drogowych w tym miejscu. Również tych, które były tragiczne w skutkach. Jeszcze jakiś czas temu nie było miesiąca, abyśmy nie pisali na portalu o poważnym wypadku, czy kolizji na odcinku pomiędzy ul. Jana Pawła II a ul. Romantyczną. Jadąc obecnie wspomnianym odcinkiem ulicy widać, że kierowcy znacznie zwalniają w tym rejonie, bo mają świadomość, że w rejonie ul. Wapiennej stoi patrol policji. Nawet jak go tam nie ma, to kierowcy nauczyli się już jeździć wolniej. Niestety, kiedy tego patrolu nie ma zdarzają się sytuacje, takie jak ta, którą opisał nam w mailu Czytelnik.

(fot. lublin112.pl\ilustracyjne)

82 komentarze

  1. a numery spisane???

  2. Nikt nie zgłosi się z nagraniem na policję, bo taki donos, choć słuszny i pożądany, może więcej fatygi i szkody przynieść autorowi nagrania, niż wariatowi w fordzie.

    • bzdura.

      • Nie taka bzdura. Kiedyś zgłosiłem złośliwie złośliwego szeryfa, blokującego pas. Przesłuchanie w KMP, brak możliwości zgrania przez policję materiału (trzeba było dostarczyć płytę), a później sprawa w sądzie. Nauczyło mnie to tego, że teraz 2 razy zastanowię się, kiedy będę miał zgłosić zdarzenie.

        • potwierdzam – zgłosiłem niszczenie mienia anonimowo ale za miesiąc dzwonili żeby dać na papier – nigdy więcej „obywatelskiej” postawy

    • Ocena: 0

      bzdura. Policja teraz właśnie czeka na takie ,,donosy”.

      • I co z nimi robi? Może piszemy o różnych policjach, ale ja znam policję od tej opisywanej wyżej strony. Dopóki sprawa nie stanie się medialna, łatwiej wypisywać mandaty za przekroczenie prędkości w miejscach, gdzie logika nakazuje podwyższenie prędkości np. Mazowieckiego, Tysiąclecia, Smorawińskiego.

        • Twoja logika mówiąca o mozliwości podniesienia prędkości nie zagra z logiką okolicznych mieszkanców miasta którym hałas obniza jakośc zycia, pieszych którzy chcą bezpiecznie przekroczyć jezdnię przechodząc przejściem dla pieszych.

          • Tak, tak. „Przejścia dla pieszych”. Zwłaszcza na Tysiąclecia i Mazowieckiego jest ich tyle, że piesi nie nadążają między nimi przechodzić. Odzywasz się, by się odezwać, czy czasem masz coś sensownego do powiedzenia?

  3. 40/h tam to jakiś nieśmieszny żart !

  4. a gdzie ten niewidzialny „monitoryng”?

  5. Ocena: 0

    a co z pieszymi co z telefonem lub ze słuchawkami wchodzą na przejście nie patrząc czy samochód jedzie? jak ich zidentyfikować, żeby Policja mogła im mandaty wysłać?

    • To jeszcze nic. Ostatnio nagrał się taki, który nic sobie nie robiąc z tego, że przechodzi przez PDP, czytał spokojnie komiks. Zareagował dopiero na klakson, bo jakiś umiar piesi także muszą mieć do cholery.

  6. Ocena: 0

    Do: „smartfon z TikTokiem, czy Facebookiem, albo kłótnia ze współpasażerem”, należałoby dodać: ” oraz wykonywanie tzw. innych czynności seksualnych”.

  7. Dobrze że pieszy miał włączone myślenie .Spojrzał w lewo , spojrzał w prawo , ponownie spojrzał w lewo i śmiałym pewnym krokiem wkroczył na przejście dla pieszych .

  8. Mnie uczono w szkole:
    Zanim wejdziesz na przejście, zatrzymaj się i spójrz w lewo, potem w prawo i jeszcze raz w lewo…
    Czy to takie trudne?

    • Babunia (podobnież, kochana)
      Ocena: 0

      Dla większości baaardzo trudne, wprost niemożliwe
      Taki ci u nas współczynnik głupoty wielki.

    • Ocena: 0

      A obserwowanie przejścia dla pieszych i przepuszczanie ich jest trudne?

      • Ocena: 0

        Dla większości takie czynności bywają bardzo trudne, kaptury na łbach utrudniają

      • Nie jest trudne dla NIEKTÓRYCH kierowców. Spora większość „posiadaczy” PJ niestety nie wie jak zachować się przed PDP dwuetapowym, a czego wymagać w takim przypadku od pieszego!

    • i tak przed każdym pasem jezdni ?

    • Ocena: 0

      ?????? Pewnie gdyby tego nie zrobili to artykuł byłby o wypadku z udziałem pieszych w tym rejonie. Czy to takie trudne do zrozumienia?

  9. jeszcze dużo krwi musi popłynąć żeby z polskich dróg zniknęły takie przejścia bez sygnalizacji. Nawet Czesi dali radę tylko my tradycyjnie wbrew logice.

    • Przejścia nie znikną, pojawić się mogą swiatła, to się kierowcy nie ucieszą, lepiej nauczcie się współdzilić drogę bo tylko sobie szkodzicie drajwerzy twardogłowi

  10. Obowiązkowy STOP dla pieszych !!! Pieszy ma pierwszeństwo tylko wtedy kiedy zatrzyma się przed przejściem i się rozejrzy , każdy inny przypadek to powinno być traktowane jak wtargnięcie na jezdnię !!!! Taki przepis powinien być wprowadzony !!!!!

    • Ocena: 0

      No i co, rozejrzy się i tak wejdzie 😀 A kierowcy nie będzie się chciało hamulca wcisnąć i przepuścić

      • Tu nie chodzi by zdejmować obowiązki z kierowcy ale szczególnie ci piesi co nigdy nie kierowali nie zdają sobie sprawy, że samochód nie stanie w miejscu tylko dlatego, ze oni mają pierwszeństwo!!!

        • Wystarczy odpowiednio niska prędkość przed pdp i samochód staje . Jestem i kierowcą i pieszym, nie mam problemu z pieszymi bo zwalniam przed pdp i obserwuję czy ktoś się nie zbliża do pdp a przede wszystkim jak kogoś widzę na chodniku w okolicy pdp to zakładam że MOZE WEJŚĆ na pdp i jestem przegotowany. Jako pieszy niestety obserwuję i doświadczam, ale nadal nie brakuje kierowców którzy nie są uwązni przed pdp tzn jadą zbyt szybko, albo ścigają się ze mną udając że niby mnie nie widzą. problem jest głowie w zachowaniach po stronie kierowców, NIE pieszych.

    • zdecydowanie popieram

    • Popieram obyma ręcami!!!

    • Ocena: 0

      czy zrozumiałeś czego dotyczy sytuacja opisana w artykule – jakie wtargnięcie, na sąsiednim pasie stały samochodu które umożliwiły przejście pieszym a baran ominął towarzystwo lewym pasem i pognał dalej…..
      o tym że pieszy czeka na możliwość bezpiecznego przejścia już było w poprzednich przepisach – pieszy mógł sobie stać pół dnia, nowe przepisy miały to zmienić no ale zadziałały jak płachta na byka…..
      Brat z policji oraz oficjalne statystyki że wtargnięcie pieszego stanowi mniej niż 5% potrąceń, 70% stanowią wypadki podczas omijania samochodów stojących i zmiany kierunku jazdy czyli sytuacje w których pieszy praktycznie nie ma szans zareagować …..