09/06/2026
690 680 960

Nowy przystanek kolejowy w Lublinie zalany przez deszczówkę. Pasażerowie musieli chodzić po torowisku (zdjęcia)

Jedyna bezpieczna droga do peronów na oddanym pół roku temu do użytkowania nowym przystanku kolejowym została zalana przez deszczówkę. Obecnie wodę oraz błoto już usunięto.

Intensywne opady deszczu, jakie w środę wystąpiły nad Lublinem sprawiły, że zalany został przystanek kolejowy Lublin Zachodni. Deszczówka dostała się do przejścia podziemnego uniemożliwiając z niego korzystanie. To sprawiło, że pasażerowie, aby dostać się na peron, czy też go opuścić, musieli przechodzić przez torowisko.

Jak nas poinformowano, na szczęście wśród pasażerów wieczornych pociągów nie było osób na wózkach, gdyż wtedy konieczne byłoby ich przenoszenie przez tory. Jednak wiele starszych osób, miało problemy z przejściem przez torowisko.

O wszystkim powiadomiony został zarządca obiektu. Z przekazanych nam informacji wynika, że na miejsce skierowani zostali pracownicy firmy, która jest wykonawcą obiektu. Wszystko dlatego, że formalnie ta linia kolejowa jest jeszcze placem budowy, a więc za wszelkie usterki odpowiada wykonawca.

Woda, a także naniesione wraz z nią błoto, zostały już usunięte z przejścia podziemnego. Na przystanku, w momencie planowanych przyjazdów kolejnych pociągów, pojawiali się również funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei, których zadaniem było zapewnienie bezpieczeństwa osobom przechodzącym przez tory oraz udzielanie im pomocy. Jednocześnie trwa ustalanie, dlaczego przejście zostało zalane.

(fot. nadesłane Dominik – dziękujemy!)

53 komentarze

  1. takich mamy projektantów w każdej dziedzinie – szczególnie widać w rozwiązaniach drogowych ( kwadratowe ronda ale wszystko zgodne z normą hahaha)

    • Ocena: 0

      no i wielkie halo a ktos zadbal o mieszkancow, starczy zarybic i bedzie co jesc w dobie kryzysu ale nie, lepiej lamentowac i drzec szaty

    • Ocena: 0

      Tak tak, gdybyście ty i podobni tobie malkontenci projektowali, wszystko byłoby cacy, nawet deszcz nie śmialby spaść. A z tymi rondami to pojechałeś. Może jakiś konkretny przykład, bo na razie to bredzisz. Na szczęście nie głupcy biorą się za budowę.

      • rondo z pniakiem

        • Szczery, to że komentujący nie potrafią projektować to nie znaczy ze nie mają prawa komentować i zauważać że ci co za to wzięli duże pieniądze też nie potrafią…
          Polska z kartonu połapana trytkami… ale czasów doczekałem…
          A myślałem że za PRL była bylejakość… ale już wiem że się myliłem…

          • Ocena: 0

            Jakoś nie doczytałeś, że formalnie stacja to jeszcze plac budowy, a nie ostateczny kształt, więc na pewno problem zostanie rozwiązany. Nie wszystko zresztą w projektowaniu da się przewidzieć. Co do dużych pieniędzy- to może sypniesz jakąś kwotą.

      • lekki deszcz i powódź – nie trzeba znawcy, żeby stwierdzić to nie działa

      • Ocena: 0

        Jakie jest Jasiu ,,rondo Kuklińskiego, czyli skrzyżowanie al. Solidarności z al. Kompozytorów Polskich i ul. Lubomelską” albo to nowe na Choinach przy Woce. To są ronda ?

      • biorą się za budowę znawcy i efekty widzimy

  2. Nic dziwnego. W końcu nasz Lublin to miasto portowe – po deszczu !

    • Ocena: 0

      już jesteśmy, a barki pełne małżów i krewetek pływają częściej po żółtej rzece niż te w wietkongu.

      • Ocena: 0

        nie ma co dramatyzować
        wystarczy dwie tratwy i para flisaków 😉

        • Ja bym jednak trochę zainwestował i…. zatrudnił dwie pary flisaków bo…. będą korki jak na Krakowskim !!!

  3. Na przyszłość proponuję zatrudnić gondoliera, bo co będzie jak wykonawca zejdzie z budowy?Jak było na ul. Kunickiego??? Dobre pare dekad po opadach była woda.

  4. My prawdziwy byznes wiemy jak planować i budować za unijne dopłaty.

  5. Ocena: 0

    Może w ustaleniu przyczyn pomoże fakt że padał deszcz ostatnio….

  6. Przystanek Dziki Zachód Lublin – ani dojazdu, ani chodnika, zalane, błoto….

  7. Ocena: 0

    Znowu nie wyszło, a mógł robal skonsultować z bufetową albo tszamboskim to by POdPOwiedzieli.

  8. polska ,kraj cudów a wszystko zgodnie z prawem i nigdy nie ma winnych
    Ocena: 0

    Ja to bym się zdziwił gdyby tego nie zalało ,a tak to wszystko jak w tym kraju ,czyli gruba kasa wydana ,a zrobione oszczędnie i po taniosci

  9. Ocena: 0

    Odpowiedz wykonawcy na pytanie ,dlaczego zalało ? Bedzie brzmieć tak : „Myśmy wszystko zrobili zgodnie z projektem inspektor odebrał to teraz mozecie nas pocałować wiecie gdzie „

  10. Ocena: 0

    Teren ze spadkiem do przejścia, powinien być obowiązkowo zadaszony! Teraz deszcz, zimą śliska nawierzchnia ze spadkiem, grozi licznymi wywrotkami i złamaniami. Projektanci powinni mieć zajęcia z szeroko rozumianej ergonomii.

    • Ocena: 0

      A na Wschodzie (zwłaszcza tam gdzie śniegi zacne bywają), praktycznie przed każdym przejściem podziemnym jest zrobiony „garb” – podobny do „leżącego policjanta” tylko odpowiedniej szerokości. Jego rolą jest blokowanie spływu wody do przejścia i kierowanie jej na boki – zwykle na jezdnię … Jak się to dobrze wykona to niegłupio działa 🙂