Nowe przepisy SENT dla odzieży i obuwia. Branża mówi o chaosie, zapowiada protest w Warszawie
07:56 13-05-2026 | Autor: redakcja
Rozporządzenie Ministra Finansów i Gospodarki z 12 maja 2026 r. wprowadza przypadki wyłączenia z obowiązku zgłaszania przewozu odzieży i obuwia dla mikroprzedsiębiorców wpisanych do CEIDG. Regulacje obejmują również spółki cywilne oraz spółki jawne, których wspólnikami są wyłącznie osoby fizyczne.
Nowe przepisy weszły w życie 13 maja 2026 r. i odnoszą się do przewozów odzieży oraz obuwia rozpoczynających się na terenie kraju, realizowanych w celu sprzedaży na targowisku podlegającej opłacie targowej.
Kiedy nie trzeba zgłaszać przewozu do SENT?
Z obowiązku przesyłania zgłoszeń do systemu SENT wyłączone są przewozy spełniające łącznie określone warunki. Dotyczy to transportu odzieży lub odzieży używanej objętej działami 61 i 62 CN albo kodem CN 6309 00 00, jeżeli łączna masa towaru nie przekracza 500 kg.
W przypadku obuwia, objętego działem 64 CN, z wyłączeniem pozycji CN 6406, limit wynosi 700 sztuk.
Przewóz musi odbywać się od stałego miejsca wykonywania działalności gospodarczej, miejsca zamieszkania albo siedziby przedsiębiorcy na targowisko i z targowiska. Towarom powinien także towarzyszyć dokument zawierający dane przedsiębiorcy, w tym imię i nazwisko albo nazwę, adres, NIP, rodzaj przewożonego towaru, numer rejestracyjny środka transportu, datę przewozu oraz dane adresowe miejsca prowadzenia działalności i targowiska.
Wyłączenie tylko dla określonych targowisk
Resort wskazuje, że chodzi o targowiska, na których sprzedaż podlega opłacie targowej. Są to m.in. otwarte place targowe czy ulice handlowe. Bez znaczenia pozostaje przy tym, czy rada gminy faktycznie wprowadziła opłatę targową oraz czy jest ona pobierana.
Wyłączenie nie obejmuje natomiast przewozu towarów na targowiska, na których sprzedaż nie podlega opłacie targowej, czyli odbywa się w budynkach lub ich częściach.
Branża krytykuje zmiany i wychodzi na ulice
Nowe przepisy nie uspokoiły części przedsiębiorców działających w branży odzieżowej i obuwniczej. Grupa „NIE dla SENT dla odzieży i obuwia” zapowiedziała na 13 maja protest w Warszawie.
Organizatorzy podkreślają, że od poprzedniej demonstracji minął miesiąc, a ich zdaniem realne problemy branży nadal nie zostały rozwiązane.
– 13 maja minie miesiąc od kiedy pokazaliśmy, że potrafimy się zjednoczyć. Wyszliśmy na ulice, jasno powiedzieliśmy, co jest nie tak, usłyszeliśmy obietnice. I co się zmieniło? Nic. Zamiast realnych rozwiązań – dostaliśmy od Ministerstwa Finansów ochłap, który nie tylko nie rozwiązuje problemów, ale grozi jeszcze większym chaosem – wskazali przedstawiciele grupy.
W ich ocenie system SENT w obecnym kształcie nie odpowiada specyfice rynku odzieżowego i obuwniczego. Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że branża nie jest jednolitą strukturą, lecz złożonym systemem obejmującym produkcję, hurt, komisy, targowiska, małe sklepy i dystrybucję.
– A nasza branża to nie jest jeden model. To nie jest jedna firma. To cały ekosystem. Produkcja. Hurtownie. Komis. Targowiska. Sklepy. Każdy element jest ważny. Każdy element jest potrzebny. Bez jednego – nie ma całości – napisali organizatorzy protestu.
Marsz spod Ministerstwa Finansów pod Sejm
Protest ma rozpocząć się 13 maja 2026 r. o godz. 11:00 przed Ministerstwem Finansów. Następnie uczestnicy mają przejść ulicami Warszawy przez Świętokrzyską, Nowy Świat, Plac Trzech Krzyży i Wiejską.
Po marszu przy Sejmie zaplanowano pikietę. Organizatorzy apelują o udział przedsiębiorców, pracowników oraz wszystkich osób związanych z rynkiem odzieży i obuwia.
– Dlatego to nie jest protest „kogoś”. To jest protest NAS WSZYSTKICH. Małych firm. Średnich firm. Pracowników. Ludzi, którzy od lat budują ten rynek” – podkreśla grupa „NIE dla SENT dla odzieży i obuwia”.
Hasłem mobilizującym uczestników pozostaje „STOPSENT” oraz wezwanie: „Razem mamy siłę”.
Dlaczego SENT budzi sprzeciw przedsiębiorców?
Zdaniem przedsiębiorców system SENT może być szczególnie dotkliwy dla małych firm, ponieważ przenosi na nie obowiązki administracyjne niedostosowane do skali prowadzonej działalności. W branży odzieżowej i obuwniczej transport często dotyczy niewielkich partii towaru, częstych dostaw, zwrotów, przesunięć między punktami sprzedaży oraz wyjazdów na targowiska.
Każdy taki przewóz może oznaczać konieczność weryfikacji przepisów, przygotowania dokumentów, obsługi systemu oraz pilnowania danych dotyczących trasy, towaru i pojazdu. Dla mikroprzedsiębiorców, którzy często samodzielnie pełnią funkcję sprzedawcy, kierowcy, magazyniera i osoby odpowiedzialnej za formalności, oznacza to dodatkowe koszty, ryzyko pomyłek i realną groźbę wysokich sankcji.
W efekcie system, który miał uszczelniać obrót towarami, przez część branży jest postrzegany jako narzędzie zwiększające biurokrację i ograniczające codzienne funkcjonowanie legalnie działających firm.
Tylko upośledzony umysłowo nie domyśli się że wprowadzane jest to po to,żeby wyrugować z rynku drobnych kupców ku wielkiemu pożytkowi wielkich sieci handlowych.
Bez sensu, pełną inwigilacja i biurokracja, a koszty rosną.
Ciągle jakaś szmata przeszkadza ludziom w codziennym życiu.