04/06/2026
690 680 960

Nowe informacje prokuratury w sprawie upadku drona przy granicy polsko-białoruskiej

W nocy z niedzieli na poniedziałek w Polatyczach, w pobliżu przejścia granicznego w Terespolu, doszło do upadku drona na pole kukurydzy. Prokuratura Okręgowa w Lublinie wraz z Żandarmerią Wojskową prowadzi szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczając liczne części urządzenia i analizując jego pochodzenie.

W nocy z niedzieli na poniedziałek w Polatyczach, w pobliżu przejścia granicznego w Terespolu, doszło do upadku drona na pole kukurydzy. Zdarzenie zostało odkryte przez strażników granicznych podczas patrolowania okolicy, którzy natychmiast powiadomili policję. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie, Wydział do Spraw Wojskowych, przy współpracy z Żandarmerią Wojskową.

Jak relacjonuje prokurator Agnieszka Kępka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Lublinie:

– Proszę państwa, właśnie przed chwilą wracam z miejsca, z miejsca upadku tego drona. W dniu wczorajszym strażnicy graniczni podczas patrolowania okolicy zauważyli, że doszło do upadku drona gdzieś w pole kukurydzy, które jest tutaj nieopodal. Od razu na miejsce została zawiadomiona Policja z tym, że przyjęliśmy, że śledztwo będzie prowadzone w Prokuraturze Okręgowej w Lublinie w Wydziale do Spraw Wojskowych przy współpracy z Żandarmerią Wojskową i w tej chwili na miejscu pracuje Żandarmeria Wojskowa i prokuratorzy z Wydziału Wojskowego Prokuratury Okręgowej.

Według ustaleń prokuratury, miejsce upadku drona znajduje się około 300 metrów od pasa granicznego i około 500 metrów od najbliższych zabudowań.

– Miejsce upadku drona zostało zabezpieczone tak dokładnie, że myślę, że biegli będą w stanie, nawet na pewno, będą w stanie ocenić kierunek nadlatywania tego drona – podkreśla prokurator Kępka.

Na miejscu zdarzenia prowadzone są szczegółowe oględziny, obejmujące całe pole o powierzchni około pół hektara. Jak wyjaśnia rzeczniczka:

– Cały czas żandarmi przeczesują to pole. Tak naprawdę ono jest przeczesywane centymetr po centymetrze, ponieważ nawet najmniejsze elementy musimy zabezpieczyć. Zostało zabezpieczonych 12 głównych części drona, plus kilkaset drobnych dodatkowych części, które zostały zabezpieczone, tak naprawdę na terenie całego pola.

Dotychczasowe ustalenia wskazują, że dron nie był uzbrojony, a większość jego elementów wykonana była ze styropianu. Na miejscu odkryto drobne nadpalenia, najprawdopodobniej wynikające z zapalenia paliwa znajdującego się w dronie, jednak nie doszło do pożaru pola ani zagrożenia ludziom czy zabudowaniom.

– Na ten moment informacji na temat tego, czy był to dron przemysłowy czy wojskowy, nie mam. Jest za wcześnie, żeby oceniać. Zabezpieczyliśmy monitoring, natomiast na ten moment takiej informacji przekazać nie mogę. Na elementach poszczególnych tego drona znajdują się napisy cyrylicą. Z tym, że są też elementy, które zawierają po prostu cyfry. Więc na pewno będzie musiało zostać poddane badaniu – dodała prokurator Kępka.

Do tej pory przesłuchano strażników granicznych, którzy zauważyli miejsce upadku drona, oraz świadka, który zgłosił się do Policji, informując o odgłosie spadającego urządzenia. W dalszym ciągu prowadzone są oględziny, które pozwolą na dokładne zabezpieczenie wszystkich elementów i przygotowanie ich do badań biegłych, w tym określenia pochodzenia i rodzaju drona.

Rzeczniczka podkreśliła, że sytuacja nie zagrażała bezpieczeństwu osób przebywających w pobliżu.

– Mamy tę pewność, że zarówno nie ucierpiał nikt w wyniku upadku tego drona, nie było wybuchu, więc upadek był na tyle bezpieczny, na ile mógł być bezpieczny, czyli upadł w pole, gdzie nie było ani żadnych ludzi, ani żadnych zabudowań.

Jak zaznaczyła, nie można w tej chwili wykluczyć żadnej hipotezy dotyczącej pochodzenia drona ani celowości jego lotu.

– Myślę, że jesteśmy w takim momencie oględzin, że w zasadzie wszystkie wersje musimy brać pod uwagę. Natomiast na ten moment informacji dotyczącej tego, czy na przykład mogłaby być to jakaś prowokacja, takiej informacji nie ma, więc nie możemy wykluczyć, natomiast takich danych na ten moment nie ma – dodała.

Kiedy zakończą się oględziny, planowana jest kolejna konferencja prasowa z udziałem przedstawicielki lubelskiej prokuratury.

15 komentarzy

  1. Ocena: 10

    agresywne zero nowych informacji. Takie bla bla które media tłuką na każdym kanale, a z których to nic nowego nie wynika. Zapewne też taki jest cel, aby ludzie nic nie wiedzieli i nie panikowali.

  2. Ocena: 10

    Komunikat: Polacy nic się nie stało, wszystko jest pod kontrolą. Takie tam dmuchawce, latawce, wiatr…

  3. Czy leci z nami pilot?
    Ocena: 10

    Przecież nic się nie stało to tylko zwykły dron przemytniczy dziś przerzuca papierosy jutro alkohol a pojutrze… bakterie laseczki wąglika 😔

  4. Ocena: 9

    Ciekawe kto zapłaci rolnikowi za zniszczoną kukurydzę i czy w ogóle zapłaci.

  5. My też mamy pewność już że granice nie są strzeżone i może od ruskich przylecieć wszystko. OPK NIE ISTNIEJE PROSZĘ PANI I CZEKAMY NA NASTEPNE PRZESYLKI POWIETRZNE .

  6. Ze styropianu to jest ta republika bananowa.

  7. Ocena: 4

    Jaki tu spokój…. nic się nie dzieje…..

  8. Pewnie media i prokuratura znowu zgonią na Rosjan. Dobrze media ze manipulujecie i macie kozła ofiarnego lub pretekst anty rosyjski

  9. Ferdek Kiepski, bo kiepski
    Ocena: 2

    Za miesiąc, dwa, uczeni biegli, przebieli, oświadczą, że w pocie czół doszli, że dron prawdopodobnie posiadał urządzenia elektroniczne (!)

  10. rzecznikowanie fajna fucha

Dodaj komentarz