04/06/2026
690 680 960

Niezwykła akcja druhów z Nowego Antonina. Wyposażyli mieszkańców w czujniki tlenku węgla

Ponad sto czujników czadu rozdali w weekend wśród mieszkańców gminy Firlej strażacy z Nowego Antonina. To pokazuje, że nawet niewielka jednostka z małej miejscowości potrafi skutecznie realizować działania o wymiarze społecznym i edukacyjnym

W sobotę i w niedzielę, 15/16 listopada, w gminie Firlej rozdawano mieszkańcom czujniki tlenku węgla. Akcję zorganizowali druhowie z jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowym Antoninie, którzy zakupili ponad sto urządzeń. Wcześniej uzyskali na ten cel 50 tys. zł dofinansowania w ramach Rządowego Programu Wsparcia Organizacji Pozarządowych „Moc Małych Społeczności”, realizowanego przez Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.

Jak zaznaczają strażacy, działania te realizowane są w ramach projektu „Moc Ochotniczej Straży Pożarnej – szkolimy, wspieramy, chronimy”. Obejmuje on szereg działań, w tym również: rozwój instytucjonalny jednostki poprzez zakup sprzętu ratowniczego oraz środków ochrony indywidualnej dla druhów, zdobycie uprawnień z zakresu kwalifikowanej pierwszej pomocy, a także organizację dwóch spotkań edukacyjnych z zakresu pierwszej pomocy – jednego skierowanego do mieszkańców, a drugiego do uczniów Szkoły Podstawowej w Nowym Antoninie.

– W obecnych czasach działania strażaków nie polegają tylko na gaszeniu pożarów. Jest to także szeroko rozumiana profilaktyka i troska o bezpieczeństwo mieszkańców. Nasze działania stanowią istotny element profilaktyki pożarowej i mają na celu podniesienie poziomu bezpieczeństwa lokalnej społeczności, szczególnie w okresie grzewczym, kiedy ryzyko zatrucia czadem znacząco wzrasta. Chcemy też pokazać, że nawet niewielka jednostka z małej miejscowości potrafi skutecznie realizować działania o wymiarze społecznym i edukacyjnym – wyjaśniają druhowie z OSP w Nowym Antoninie.

Mieszkańcy otrzymali czujniki czadu bezpłatnie. Lista beneficjentów została przygotowana we współpracy z sołtysami oraz Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej. Dzięki temu bezpieczeństwo na terenie gminy znacząco wzrośnie. To niewielkie, proste w obsłudze, a jednocześnie niezwykle skuteczne urządzenie, przez całą dobę monitoruje powietrze w domu, a kiedy tylko wykryje w nim tlenek węgla od razu uruchamia alarm. Jest to kluczowe szczególnie w godzinach nocnych, gdy domownicy są najbardziej narażeni na nieświadome zatrucie, mogące prowadzić do utraty przytomności, a nawet śmierci.

– Strażacy z rana ruszyli w teren i odwiedzą wszystkie 20 sołectw Gminy Firlej, by każda potrzebująca rodzina mogła otrzymać swoją czujkę. To rzetelna, dobrze zorganizowana praca, którą warto docenić – zaznacza Grzegorz Siwek, Wójt Gminy Firlej.

Czujniki tlenku węgla trafiły w szczególności do osób znajdujących się w trudniejszej sytuacji życiowej, zdrowotnej lub społecznej. Jednak strażacy zachęcają pozostałych mieszkańców do zakupu własnych urządzeń, również do wykrywania dymu. Ich jednostkowy koszt to około 100 zł, a instalacja może znacząco ograniczyć straty materialne, a co najważniejsze — uratować życie.

7 komentarzy

  1. A, to propaganda? Strażacy z tego terenu ok, ale co tam robi pisowski wójt szczekarkowianin? Reklamuje się. To jest przykład partyjniaka obsadzonego przez PiS w jakimkolwiek samorządzie, nieważne że w nie swoim miejscu zamieszkania. Oczywiście jak już objął urząd to pozatrudniał swoich pisowcow z innej gminy na dobrze płatnych stanowiskach, oczywiście za pomocą konkursów przygotowanych na te potrzeby. Nie śpijcie tam w wioskach bo pisowcy was okradną. Tak jak Indianie za koraliki oddali najeźdźcom swoją ziemię, tak i was to czeka. Zamiast grubych premii które przyznaje niesłusznie wójt swoim pupilom w urzędzie, to mógł na przykład każdej rodzinie w gminie sprezentować czujnik czadu i dymu, nie tylko niewielkiej części społeczności.

  2. Powinni iść z duchem czasu i dać czujniki dronów.

  3. Mam pytanie…czy każda informacja wydana na tym portalu musi być skomentowana politycznie?! Czy Wy ludzie macie jakąś obsesję na punkcie partii politycznych? Nie można napisać od siebie, że fajna akcja pomysłowa i bardzo pożyteczna ludziom tylko ZAWSZE każda sprawę pod politykę wciagacie

  4. Pan dziadek Józek ze ''slamsowa" w Mieście Inspiracji (dawniej: Lublin)
    Ocena: 1

    Tak jak sugeruje Marcin, piszę od siebie…
    Naprodukowano tego badziewia tyle i tak zapycha sklepy i ich magazyny, że każdy sposób pozbycia sie tego badziewia jest dobry (dla handlu i producentów).

  5. Amtonin to wieś typowo pisowska ,także wszystko się zgadza

  6. Ocena: -2

    MENTALNOŚĆ POLAKÓW DAĆ ZA DARMO TO ŁASKAWIE WEZMĄ XDD PRZECIEŻ ZE SWOICH NIE BĘDĄ BULIĆ WSZAK NIE SĄ FRAJERAMI XDD

  7. Ocena: -2

    Wie ktoś czy jeszcze rozdajom i czy trzeba pokazać dane miejsca zamieszkania? Taka czójka 120 zł za to jest ponat 2 kraty browarow

Dodaj komentarz