06/06/2026
690 680 960

Nietypowa interwencja lubelskich strażaków. Uwalniali pytona „Edka” uwięzionego w pęku kluczy (zdjęcia)

W niedzielny poranek do Jednostki Ratowniczej Gaśniczej nr 1 w Lublinie zgłosił się zaniepokojony właściciel młodego pytona królewskiego o imieniu „Edek”. Jak się okazało, młody i ciekawski wąż wplątał się w pęk kluczy, z którego nie był w stanie samodzielnie się uwolnić.

W niedzielny poranek w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Lublinie doszło do nietypowej interwencji. Do siedziby służb zgłosił się zaniepokojony właściciel młodego pytona królewskiego o imieniu „Edek”. Mężczyzna przyniósł ze sobą swojego pupila, który, jak się okazało, wpadł w poważne tarapaty. Ciekawski wąż, który zapewne eksplorował otoczenie, niefortunnie wplątał się w pęk kluczy, z którego nie potrafił się samodzielnie uwolnić.

Właściciel, widząc, że jego próby oswobodzenia węża kończą się niepowodzeniem, postanowił szukać pomocy u strażaków. Jego wybór padł na Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą nr 1 przy ul Szczerbowskiego, gdzie liczył na szybką i fachową interwencję. Sytuacja była stresująca zarówno dla właściciela, jak i dla samego pytona, który bezskutecznie próbował wyplątać się z metalowej pułapki.

Strażacy niezwłocznie przystąpili do działania. Z wielką ostrożnością i precyzją udało im się uwolnić młodego węża z metalowej pułapki. Cała operacja trwała zaledwie kilka minut, a „Edek” po uwolnieniu wydawał się być w dobrym stanie, choć nieco wystraszony.

„Edek” został oddany w ręce wdzięcznego właściciela. Cała historia zakończyła się szczęśliwie, a pyton wraz ze swoim opiekunem bezpiecznie wrócili do domu. To wydarzenie przypomina o tym, jak ważne jest odpowiednie zabezpieczenie otoczenia dla egzotycznych zwierząt, które mogą łatwo wpaść w nieprzewidziane tarapaty.

7 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Edek wypełznij od tego twojego właściciela,bo jak sraczki dostaniesz to na sor z tobą poleci…jprd co za czasy

  2. A wystarczyły by ostre nożyczki albo sekator…

  3. Ocena: 0

    jak zadzwoniłem na 112 żeby strażacy usunęli ogromne gniazdo szerszeni z szaletu na obiekcie w terenie gdzie kobieta po ukąszeniu przez 12 sztuk szerszeni wylądowała na OIOMIe to pani dyspozytorka powiedziała, że od tego są odpowiednie służby a nie PSP…. a to w tym przypadku nie ma???

  4. to jest normalny człowiek ?

  5. Co za czasy… chłop ma pytona, a nie ma przecinaczek żeby kółko od kluczy rozciąć…