06/06/2026
690 680 960

Kolejny dzień poszukiwań drona, który wleciał znad Ukrainy znów bez efektu. Politycy PiS wskazują na zagrożenie i niepokojącą sytuację

Minął tydzień poszukiwań wciąż niezidentyfikowanego obiektu, który naruszył polską przestrzeń powietrzną i poruszając się w głąb kraju po 33 minutach zniknął z radarów. Jak dotąd nie natrafiono na żaden ślad.

Dobiegł końca ósmy dzień poszukiwań niezidentyfikowanego obiektu, który w miniony poniedziałek nad ranem wleciał na terytorium Polski. Dziś w działaniach brało udział blisko 200 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej z Lublina i Chełma. Przeczesywali oni tereny leżące w kilku miejscowościach gminy Komarów – Osada. Sprawdzono łącznie obszar o powierzchni ok. 35 ha. Nie natrafiono jednak na żaden ślad.

Jak nam przekazano, pomimo doniesień dotyczących zakończenia akcji poszukiwawczej, ta będzie dalej kontynuowana. Na wtorek wyznaczony już został kolejny obszar do sprawdzenia. Początkowo do działań wykorzystywano śmigłowce i drony, od kilku dni działania prowadzone są już tylko z ziemi.

Dziś do całej sprawy krytycznie odnieśli się politycy Prawa i Sprawiedliwości. Jak już informowaliśmy, obiektem, który naruszył polską przestrzeń powietrzną, z dużą dozą prawdopodobieństwa mógł być bojowy dron Shahed, jakiego tego dnia użyli Rosjanie do ataku na znajdujące się w Ukrainie cele. Były minister MON Mariusz Błaszczak wskazał, że sytuacja jest groźna, gdyż jeśli to irański dron wleciał na terytorium Polski, no to stanowi on wciąż zagrożenie.

– Od tygodnia trwają poszukiwania drona, bądź dronów. Co się stało jeżeli chodzi o reakcję polityków Koalicji 13 grudnia? Otóż, premier Donald Tusk stwierdził, że być może wleciał, a być może dron nie wleciał, a może dwa drony wleciały. Władysław Kosiniak-Kamysz zamknął się w szafie i nic nie odpowiedział w tej sprawie. A co zrobił wiceminister Tomczyk? Powiedział, że sytuacja jest pod kontrolą. Razem z wiceministrem Bejdą pojechali sobie na wycieczkę do Stanów Zjednoczonych, do Teksasu, żeby odbierać pierwszy egzemplarz samolotu F-35, zamówionego wtedy, kiedy byłem Ministrem Obrony Narodowej w styczniu 2020 r. – mówi Błaszczak.

Były szef MON-u wskazuje, że mamy do czynienia z lekceważeniem tej sprawy przez rządzących. Zasugerował również, iż mogła zapaść decyzja polityczna, aby ten obiekt nie został zestrzelony. Jeśli tak, to należy się wyjaśnienie polskiej opinii publicznej, dlaczego rząd Koalicji 13 grudnia wydał takie decyzje.

Z kolei poseł PiS Michał Moskal dodał, że ma nadzieje, iż informacja ta zostanie przedstawiona na najbliższej sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Wszystko dlatego, że nie ma żadnych kolejnych informacji, co do przebiegu tej sprawy, co jest dość niepokojącą sytuacją.

– Dzisiaj mieszkańcy powiatu tomaszowskiego i okolicznych powiatów mają prawo być zaniepokojeni, bo dowiedzieli się, że niespełna tydzień temu w naszą przestrzeń powietrzną wleciał dron, który prawdopodobnie jest dronem uzbrojonym, a który może gdzieś leżeć. Być może było więcej tych dronów – powiedział Moskal.

Wtorkowe poszukiwania będą prowadzone od rana. Weźmie w nich udział znów spora grupa żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Na razie nie podjęto jeszcze decyzji, co do tego, jak długo działania będą trwały.

45 komentarzy

  1. przyszły Policjant
    Ocena: 0

    Przez tydzień nie mogą znaleźć nieruchomego przedmiotu? A tak hawudepiści komentowali że Jaworka długo szuka Policja, gdzie mógł się przemieszczać. Przypominam też że w momencie największej eskalacji na granicy bez pomocy Policji ani wojsko ani straż graniczna by sobie nie poradziły.

  2. Ocena: 0

    Politycy xxxx powinni zatrudnić kobietę na koniu. Niestety teraz ich nie stać na takie wydatki poza budżetem państwa .

  3. Pisiory do budy i nie wymądrzać się

  4. Ocena: 0

    Ludzie to jednak są naiwni nie dość że świętują święto obcego narodu nazywają województwo Lubelskie Ukrainą ,a ostatnią sprawą Ukraina od początku chce wciągnąć Polskę do wojny tylko oto im chodzi zaczęło się od pocisków z Przewodowa gdzie ewidentnie było jasne że pociski są ukraińskie to władze ukraińskie to nie nasze to rosyjskie żeby tylko nie wyszło na jaw to zatarli ślady ,dlaczego chcieli się na granicy spotkać z Tuskiem mieli powód by zrobić prowokację aby Polska włączyła się do wojny i tu jedyna dobra decyzja Tusk nie pojawił się na granicy i prowokacja im nie wyszła. Ileż to samolotów miało wlecieć do Polski tylko czyje ???,niby Rosyjskie tylko że walki toczą się 600 km od granicy z Polską a samoloty były widziane nad Warszawą i Rzeszowem ciekawe, bo jasne jest że to sami Ukraińcy latali samolotami by wzbudzić strach i sprowokować nas do wojny . A teraz ten dron który może latać na odległość nie więcej jak 200 km od miejsca startu i przeleciał aż ponad 1300 km ciekawe ,kurcze ludzie otwórzcie oczy to żadna Rosja tylko Ukraina celowo chce wciągnąć Polskę do wojny i prowokuje do wojny szuka sposobu aby im się udało.

  5. Po 33 minutach zniknął z radarów??? No fantastycznie. Warunki pogodowe im przeszkadzały 😅 To co będzie w jesieni gdy mgieł będzie więcej albo śnieg będzie padał? No bosko wręcz. Czuję się bezpiecznie jak nigdy.

  6. Kamysz i tusk do dymisji dość już tego POśmiewiska

  7. Przez cały dzień sprawdzili tylko 0.35 km2 ??? Op się po prostu.

  8. Uziemić wszystkie samoloty natowskie, po co tracić kase na paliwo i zanieczyszczać środowisko skoro i tak wlatuje wszystko na terytorium Polski🤓😎

  9. Pora na Jackowskiego i leczących dotykaniem.

  10. Bezpieczne państwo w uśmiechniętej Polsce