04/06/2026
690 680 960

Nietrzeźwy rowerzysta zatrzymany w gminie Uchanie. Tłumaczył się urodzinami

Policjanci z Posterunku Policji w Trzeszczanach zatrzymali 52-letniego mieszkańca gminy Uchanie, który w trudnych warunkach drogowych poruszał się rowerem w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna został ukarany mandatem karnym.

Do zdarzenia doszło w jednej z miejscowości na terenie gminy Uchanie. Policjanci z Posterunku Policji w Trzeszczanach, patrolując okolicę, zwrócili uwagę na rowerzystę, którego styl jazdy wzbudził ich podejrzenia. Cyklista miał wyraźne problemy z utrzymaniem równowagi i poruszał się w sposób zagrażający bezpieczeństwu – zarówno swojemu, jak i innych uczestników ruchu drogowego.

Warunki panujące na drogach były wówczas wyjątkowo trudne. Jezdnie i chodniki były śliskie, a miejscami zalegały hałdy śniegu, co znacznie utrudniało poruszanie się pieszym i kierującym pojazdami. W takich okolicznościach jazda rowerem wymaga szczególnej ostrożności, a każdy błąd może doprowadzić do groźnych konsekwencji.

Podczas kontroli policjanci sprawdzili stan trzeźwości rowerzysty. Badanie wykazało, że 52-letni mieszkaniec gminy Uchanie miał w organizmie 0,6 promila alkoholu. Mężczyzna tłumaczył funkcjonariuszom, że obchodzi swoje urodziny, a jazda do sklepu była spowodowana brakiem alkoholu.

Za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości po drodze publicznej policjanci nałożyli na mężczyznę mandat karny. Funkcjonariusze po raz kolejny apelują o rozsądek i odpowiedzialne zachowanie na drodze. Policja przypomina, że nietrzeźwi rowerzyści również stwarzają realne zagrożenie, zwłaszcza w okresie zimowym, gdy warunki drogowe są wyjątkowo niebezpieczne.

21 komentarzy

  1. Franiu opanuj się!

  2. I to jest sukces na miarę uchańkiej policji, aż w gazetach trzeba o tym pisać! 0,6 promila na rowerze to zbrodnia okrutna! Przecież mógł się wywrócić i sobie mordę pozdzierać. Toż to cud boży, że władza zapobiegła temu przestępstwu!

  3. Golec (czyt. Bolec)
    Ocena: 4

    Wiadomo, że urodziny to dość ważny powód.

  4. Ocena: 3

    W Europie nie obowiązują jednolite przepisy dotyczące jazdy rowerem po alkoholu. Regulacje różnią się w zależności od państwa zarówno pod względem dopuszczalnego poziomu alkoholu we krwi, jak i rodzaju oraz wysokości sankcji. W części krajów stosuje się konkretne limity promili, w innych kluczowa jest ocena, czy rowerzysta był zdolny do bezpiecznego poruszania się.

    W Niemczech jazda rowerem do poziomu 0,3 promila jest co do zasady dopuszczalna, o ile rowerzysta nie stwarza zagrożenia. Od 0,3 promila odpowiedzialność pojawia się w sytuacji spowodowania niebezpieczeństwa, natomiast przy 1,6 promila mówimy o bezwzględnej nietrzeźwości. W takich przypadkach możliwe są wysokie grzywny, punkty karne, obowiązkowe badania psychologiczne MPU oraz zakaz prowadzenia pojazdów, także mechanicznych.

    We Francji dla rowerzystów obowiązuje limit 0,5 promila, analogiczny jak dla kierowców samochodów. Przekroczenie tego progu skutkuje mandatem w wysokości co najmniej 135 euro, a w przypadku stwarzania zagrożenia lub spowodowania zdarzenia możliwa jest dalsza odpowiedzialność karna oraz czasowy zakaz prowadzenia pojazdów.

    W Czechach i na Słowacji obowiązuje zasada całkowitej trzeźwości. Jakakolwiek ilość alkoholu u rowerzysty stanowi naruszenie przepisów. W Czechach mandaty mogą sięgać równowartości około 1 tysiąca euro, a dodatkowo możliwy jest zakaz jazdy rowerem. Na Słowacji kary finansowe sięgają kilkuset euro, a w poważniejszych przypadkach sprawa trafia do postępowania administracyjnego.

    W Austrii dopuszczalny limit alkoholu dla rowerzystów wynosi 0,8 promila. Po jego przekroczeniu grożą wysokie mandaty, często zaczynające się od kilkuset euro, a w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub spowodowania zdarzenia możliwa jest odpowiedzialność karna.

    W Holandii limit ustalono na poziomie 0,5 promila. Najczęściej kończy się to grzywną, jednak w przypadku kolizji lub wypadku nietrzeźwy rowerzysta ponosi pełną odpowiedzialność karną i cywilną. W praktyce sądy surowo oceniają takie zachowania, zwłaszcza w ruchu miejskim.

    W Danii oraz w Wielkiej Brytanii nie funkcjonuje sztywny limit promili. Przepisy opierają się na ocenie, czy rowerzysta był zdolny do bezpiecznej jazdy. Jeżeli policja uzna, że alkohol wpływał na zachowanie uczestnika ruchu, możliwe są mandaty, a w Wielkiej Brytanii także grzywny sięgające równowartości około 1 tysiąca funtów oraz postępowanie sądowe.

    W skali całej Europy widoczna jest tendencja do zaostrzania przepisów wobec nietrzeźwych rowerzystów. Coraz więcej państw traktuje jazdę rowerem po alkoholu nie jako wykroczenie o marginalnym znaczeniu, lecz jako realne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, szczególnie w obszarach miejskich i na drogach o dużym natężeniu ruchu.

    • jaie zagrożenie jak go palnie samochód ?

    • Daj jeszcze o hulajnogach.
      Bo to drugie największe zagrożenie w ruchu drogowym.
      O nic tak się nie boję, jak o to, że rozjedzie mnie menel rowerem albo dziecko na hulajnodze.

    • Nie o przepisy pytałem. Tylko o to, czy w innych krajach policja też największe zagrożenie na drodze widzi w rowerowych menelach.
      Czyli, że jest przyzwolenie na łamanie mnóstwa przepisów, na które policja nawet nie zwraca uwagi, albo karze pouczeniem, natomiast za 2 piwa na rowerze zawsze 2500PLN mandatu. Pouczenia nigdy.

    • wychodzi z tego, że taniej i bezpieczniej jest po pijaku kierować samochodem niż rowerem

  5. dzielnia policja zatrzymała lekkonieczeźwego kolarza….o jak jak się poczułem bezpiecznie na tych naszych drogach dzięki tej brawurowej akcji!!

  6. Ocena: 0

    Ten artykuł jest chyba tylko po to,żeby Franiu sraniu dostał zawału i w końcu zamknął mordę.
    Franiu sraniu też jesteś zapijaczonym pedalarzem,że tak ich bronisz?

  7. Mandat za 0,6 promila na rowerze, bo to stwarzanie zagrożenia. Ale w wyprzedzaniu/omijaniu na PdP zagrożenia nie widzą. Czy w samochodach jeżdżących po chodnikach.

  8. Czy ktoś jest w stanie wskazać inny kraj, w którym policja każe za stworzenie takiego „zagrożenia” ?

  9. W kraju jest 40.000 osób z podwójnym zakazem kierowania, bo zostali po pijaku złapani po raz kolejny jak kierowali samochodem, a dzielni policjanci chwalą się tym, że w jakiejś wiosce złapali rowerzystę z 0,6 promila. I jeszcze premia za to będzie.
    Czy to jest poważne w ogóle pisać o takich „zagrożeniach” ? A dzwonek w rowerze był?

  10. Dlaczego mandat karny, a nie pouczenie?

    • Żebyś miał pytanie. Widocznie dużo nie rozumiesz, nie potrafisz korzystać z internetu, masz w nim dużo odpowiedzi na swoje pytania.

Dodaj komentarz