Nietrzeźwy 18-latek zatrzymany po pościgu. Odpowie za krótkotrwałe użycie pojazdu i nie tylko
09:20 22-08-2024 | Autor: redakcja
W czwartek po godzinie 5.00 oficer dyżurny biłgorajskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym z udziałem jednego pojazdu na ulicy Zielonej w Biłgoraju.
– Skierowani na miejsce policjanci ustalili właścicielkę samochodu, która jednak nic nie wiedziała o zdarzeniu. Okazało się, że należący do niej hyundai został skradziony. Policjanci prowadzący czynności szybko ustalili wstępny przebieg zdarzenia. Jak się okazało 18-letni mieszkaniec miasta zabrał samochód z ulicy Parkowej w Biłgoraju, a następnie po przejechaniu około 500 metrów stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie posesji na skrzyżowaniu ulicy Zielonej i Sobieskiego. Mężczyzna zbiegł z miejsca zdarzenia – relacjonuje aspirant Joanna Klimek z biłgorajskiej Policji.
W wyniku podjętych czynności 18-latek został zatrzymany przez biłgorajskich kryminalnych.
– Przeprowadzone przez policjantów badanie wykazało, że znajdował się on w stanie nietrzeźwości. Miał w organizmie prawie 1,5 promila alkoholu. Mężczyzna w wyniku zdarzenia nie doznał obrażeń i trafił do policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty. Odpowie za krótkotrwałe użycie pojazdu, kierowanie w stanie nietrzeźwości i spowodowanie kolizji – dodaje aspirant Joanna Klimek.
Co to znaczy krótkotrwałe użycie pojazdu? Zwykła kradzież ! Jakby nie rozbił było by długotrwałe użycie?
Poruszanie się cudzym pojazdem (wbrew woli właściciela) po to by sobie pojeździć. Kradzież to zabór cudzego mienia w celu wzbogacenia się.
To ciekawa definicja. Czy ma zastosowanie również do sytuacji w której ktoś „pożyczył” rowerek Frania bez jego zgody?
jak pijak mogl ukrasc taki samochod musiala zostawic kluczyki w aucie i to jest podstawa do niewyplacenia odszkodowania
Trzeba najpierw mieć ubezpieczenie ac.
No to się dziecko pobawiło samochodzikiem, a tu jak na jaką złość 800+ przestali wypłacać…
no rekwirować auto , chory przepis , rzadko pijak ma na siebie
I znowu ”zuza” już jej nie trawię