04/06/2026
690 680 960

Nietrzeźwi rowerzyści zatrzymani w gminie Nałęczów. Obaj ukarani wysokimi mandatami

Dwóch nietrzeźwych rowerzystów zatrzymali policjanci w miejscowości Sadurki w gminie Nałęczów. Mężczyźni mieli w organizmie blisko promil oraz półtora promila alkoholu. Obaj zostali ukarani mandatami karnymi w wysokości 2500 złotych.

Wraz z poprawą pogody na drogach pojawia się coraz więcej rowerzystów. Niestety nie wszyscy miłośnicy jednośladów przestrzegają przepisów ruchu drogowego. Policjanci przypominają, że jazda rowerem pod wpływem alkoholu stanowi poważne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu. Przykładem takiego nieodpowiedzialnego zachowania są dwaj rowerzyści zatrzymani przez funkcjonariuszy w gminie Nałęczów. Obaj byli nietrzeźwi i zostali ukarani mandatami po 2500 złotych.

Do zdarzenia doszło wczoraj w miejscowości Sadurki. Policjanci z Posterunku Policji w Nałęczowie zatrzymali do kontroli drogowej 40-letniego mieszkańca gminy Nałęczów, który poruszał się rowerem w sposób wskazujący na problemy z utrzymaniem toru jazdy. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał około półtora promila alkoholu w organizmie. Za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem karnym w wysokości 2500 złotych. Po zakończeniu czynności został przekazany pod opiekę wskazanej przez siebie osoby.

Niedługo później funkcjonariusze w tej samej miejscowości skontrolowali kolejnego rowerzystę. Tym razem był to 56-letni mieszkaniec gminy Nałęczów. Badanie wykazało, że miał niespełna promil alkoholu w organizmie. W tym przypadku również zakończyło się to mandatem w wysokości 2500 złotych.

Policjanci podkreślają, że każdy nietrzeźwy kierujący – niezależnie od tego, jakim pojazdem się porusza – stwarza poważne zagrożenie na drodze. Funkcjonariusze apelują o rozsądek oraz przestrzeganie przepisów. Jednocześnie przypominają, że reakcja świadków może zapobiec tragedii. Jeżeli widzimy osobę, która prowadzi pojazd pod wpływem alkoholu, warto poinformować o tym odpowiednie służby.

fot. Policja Puławy

Źródło: Policja Puławy

12 komentarzy

  1. kaskaderzy i cyrkowcy
    Ocena: 8

    Jazda rowerem po drogach publicznych to głupota ale 2500zł dla cyrkowców to już przesada.

    • Ocena: -4

      Nawet chodzenie drogami publicznymi to głupota. Mało to już ludzi zginęło od bycia rozjechanym nawet na chodniku. Z kabiny cofającego dostawczaka, albo SUVa nie zawsze wszystko widać. Tym bardziej gówniaków co ledwo zza maski wystają.

    • Ocena: -8

      W Polsce jazda każdym pojazdem (poza 4-osiową wywrotką) to głupota.

  2. Ocena: 1

    od lat tamtedy tak jezdzili I było git

  3. A jaki to wysoki mandat przy dzisiejszych zarobkach???

  4. Ocena: 0

    Brawo. Rowerzystom po 2500PLN mandatu, bo stwarzają zagrożenie. A samochodzistom dawać pouczenia i broszury.

    • Ocena: 3

      Nie. Takie stwierdzenie jest uproszczeniem i nie oddaje rzeczywistych zasad karania uczestników ruchu drogowego w Polsce.

      1. Mandaty dla rowerzystów

      Rowerzyści również podlegają przepisom ruchu drogowego i mogą otrzymać mandaty. Jednak 2500 zł nie jest standardową karą dla rowerzysty za samo „stwarzanie zagrożenia”. Wysokość mandatów dla rowerzystów zazwyczaj wynosi od kilkudziesięciu do kilkuset złotych, np.:

      przejazd przez przejście dla pieszych bez zsiadania z roweru – około 100 zł

      jazda po chodniku w miejscu niedozwolonym – około 50–100 zł

      korzystanie z telefonu podczas jazdy – 500 zł

      przejazd na czerwonym świetle – około 500 zł

      Wyższe kary mogą pojawić się tylko w szczególnych sytuacjach, np. gdy dochodzi do poważnego naruszenia przepisów lub sprawa trafia do sądu.

      2. Mandaty dla kierowców samochodów

      Kierowcy samochodów w Polsce otrzymują mandaty często znacznie wyższe niż rowerzyści. Przykłady:

      przekroczenie prędkości o ponad 70 km/h – nawet 2500 zł

      nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu – około 1500 zł

      wyprzedzanie na przejściu dla pieszych – około 1500 zł

      recydywa (ponowne poważne wykroczenie w krótkim czasie) – nawet 5000 zł

      Policja może też zamiast mandatu zastosować pouczenie, ale dotyczy to zarówno kierowców samochodów, jak i rowerzystów i jest stosowane głównie przy drobnych wykroczeniach.

      3. Wniosek

      Teza, że rowerzystów karze się mandatami po 2500 zł, a kierowców tylko poucza, nie jest zgodna z rzeczywistością. W praktyce:

      najwyższe mandaty przewidziane są głównie dla kierowców pojazdów mechanicznych,

      rowerzyści także mogą być karani, ale zwykle niższymi kwotami,

      pouczenie może otrzymać każdy uczestnik ruchu w zależności od okoliczności.

      Jeśli chcesz, mogę też pokazać rzeczywiste maksymalne mandaty dla rowerzystów w Polsce z aktualnego taryfikatora – tam widać dobrze, jak duża jest różnica względem kierowców.

    • Ocena: -1

      Jeżeli popierasz jazdę rowerem po alkoholu jesteś jednym z tych ludzi

    • Ocena: -1

      Jeżeli popierasz jazdę rowerem po alkoholu jesteś który popiera picie alko i na rower

  5. pijani cykliści zatrzymani i ukarani-od razu czuję się bezpieczniej H-Wała milicji, a komendant w ekstazie!

  6. Ocena: -3

    To zagrożenie, o którym kilka razy dziennie czytam to na czym konkretnie polega? Że jak wyjdę ze świnką morską na spacer to taki bandyta rowerowy mi ją rozjedzie?

    • Ocena: 3

      Zagrożenie, jakie stwarza pijany rowerzysta na drodze, wynika z kilku kluczowych mechanizmów psychofizycznych, które w sposób bezpośredni wpływają na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Każdy z tych mechanizmów powoduje realne ryzyko zdarzenia drogowego i trudno je podważyć, ponieważ są potwierdzone zarówno doświadczeniem praktycznym, jak i wiedzą o funkcjonowaniu ludzkiego mózgu.

      1. Alkohol zabiera zdolność oceny sytuacji zanim kierujący zdąży to zauważyć.
      Kiedy człowiek spożywa alkohol, pierwszą funkcją, która ulega zaburzeniu, jest racjonalna ocena ryzyka. Oznacza to, że rowerzysta zaczyna wierzyć, że panuje nad sytuacją, mimo że w rzeczywistości jego zdolności już spadają. W języku wpływu można to ująć w prosty sposób: im bardziej ktoś jest przekonany, że kontroluje rower po alkoholu, tym bardziej ta kontrola jest iluzją.

      2. Alkohol wydłuża czas reakcji – a na drodze decydują ułamki sekund.
      W ruchu drogowym często o bezpieczeństwie decydują setne części sekundy. Kierowca samochodu, pieszy lub inny rowerzysta mogą nagle zmienić tor ruchu. Osoba trzeźwa reaguje niemal automatycznie, natomiast pijany rowerzysta reaguje wyraźnie później. Ta różnica kilku chwil może być dokładnie tym momentem, który decyduje o uniknięciu zderzenia albo o wypadku.

      3. Zaburzona równowaga oznacza brak stabilności pojazdu.
      Rower jest pojazdem wymagającym ciągłego utrzymywania balansu ciała. Alkohol zakłóca pracę błędnika, czyli układu odpowiedzialnego za równowagę. W efekcie tor jazdy pijanego rowerzysty jest niestabilny – może nagle zjechać z pasa ruchu, wjechać pod samochód lub wprost na pieszego.

      4. Pijany rowerzysta jest nieprzewidywalny dla innych uczestników ruchu.
      Bezpieczeństwo na drodze opiera się na przewidywalności zachowań. Kierowcy zakładają, że rowerzysta pojedzie prosto, zatrzyma się na skrzyżowaniu lub sygnalizuje manewr. Osoba pod wpływem alkoholu może nagle zmienić kierunek jazdy, zahamować bez powodu albo wjechać na jezdnię bez upewnienia się. Ta nieprzewidywalność jest jednym z największych czynników ryzyka.

      5. Jeden błąd pijanego rowerzysty może wciągnąć w zdarzenie wielu niewinnych ludzi.
      Kiedy pijany rowerzysta wjedzie pod samochód, kierowca często nie ma fizycznej możliwości uniknięcia zderzenia. W konsekwencji zagrożone są nie tylko dwie osoby, ale także pasażerowie pojazdu, inni kierowcy czy piesi. Jedna decyzja o jeździe po alkoholu może więc uruchomić łańcuch zdarzeń, którego skutków nie da się już cofnąć.

      6. Alkohol zmniejsza poczucie odpowiedzialności.
      Pod wpływem alkoholu człowiek częściej podejmuje ryzykowne decyzje – jedzie szybciej, ignoruje przepisy lub wjeżdża w miejsca, w które trzeźwy nigdy by nie wjechał. To właśnie dlatego osoby po alkoholu częściej lekceważą sygnalizację świetlną czy pierwszeństwo przejazdu.

      Wniosek jest prosty i trudny do podważenia:
      Jeśli ktoś prowadzi rower po alkoholu, to jednocześnie ma gorszy refleks, słabszą ocenę sytuacji, zaburzoną równowagę i większą skłonność do ryzyka. A kiedy te cztery czynniki pojawiają się jednocześnie w ruchu drogowym, zagrożenie staje się nieuniknione.

      Można więc powiedzieć jasno: pijany rowerzysta nie tylko ryzykuje własne zdrowie – staje się nieprzewidywalnym elementem ruchu, który może w jednej chwili doprowadzić do tragedii.

Dodaj komentarz