04/06/2026
690 680 960

Nielegalny połów nad Wisłą. Straż Rybacka zatrzymała mężczyznę stosującego metodę „na szarpaka”

Funkcjonariusze Państwowej Straży Rybackiej podczas rutynowego patrolu ujawnili poważne naruszenie przepisów dotyczących ochrony ryb, zatrzymując mężczyznę korzystającego z niedozwolonej metody połowu oraz posiadającego przy sobie nielegalne narzędzia.

Państwowa Straż Rybacka w Lublinie, prowadząc wspólny patrol wraz ze strażnikiem Społecznej Straży Rybackiej, natrafiła w okolicy miejscowości Gołąb w powiecie puławskim, nad Wisłą, na mężczyznę, którego sposób zachowania podczas połowu wzbudził natychmiastowe podejrzenia. Funkcjonariusze już z oddali dostrzegli dynamiczne i gwałtowne ruchy wykonywane przez wędkarza podczas zwijania zestawu. Tego rodzaju zachowanie nie jest typowe dla legalnego połowu i najczęściej wskazuje na stosowanie metody, której przepisy wprost zabraniają.

Po podjęciu interwencji i przeprowadzeniu kontroli okazało się, że wędka używana przez mężczyznę została uzbrojona w „błystkę” wyposażoną dodatkowo w dwie kotwiczki. Taki sposób dozbrajania przynęty jednoznacznie wskazuje na przygotowanie do korzystania z metody zwanej potocznie „na szarpaka”. Jest to technika polegająca na zaczepianiu ryb poprzez szarpnięcie, a nie na skłonieniu ich do pobrania przynęty, co skutkuje ich poważnym okaleczaniem. Ustawodawca zakazuje tej metody ze względu na jej wyjątkowo drastyczny i niehumanitarny charakter, a także ze względu na zagrożenie dla populacji ryb w polskich akwenach.

W trakcie dalszych czynności patrolowych funkcjonariusze sprawdzili zawartość plecaka zatrzymanego mężczyzny. W środku znaleźli rybę z gatunku sum europejski, a także kilka narzędzi, które mogły służyć do chwytania lub zadawania obrażeń złowionym okazom. Ich wygląd i sposób przygotowania wskazywały, że miały być używane w sposób sprzeczny z obowiązującymi przepisami. Obecność takiego wyposażenia, w połączeniu z obserwowaną metodą połowu, jednoznacznie potwierdziła przypuszczenia patrolu dotyczące kłusownictwa.

Przeprowadzona rozmowa z zatrzymanym doprowadziła do tego, że mężczyzna przyznał się do stosowania zakazanej techniki oraz do zamiaru pozyskiwania ryb w sposób niezgodny z prawem. Przyjęcie odpowiedzialności za czyn nie zwalnia go jednak z konsekwencji prawnych – zgodnie z obowiązującymi przepisami za kłusownictwo grożą surowe sankcje, w tym grzywny, a w niektórych przypadkach również odpowiedzialność karna.

Jak wynika z informacji przekazanych przez funkcjonariuszy, w najbliższym czasie mężczyźnie zostaną przedstawione zarzuty. Zebrany materiał dowodowy, obejmujący zarówno zabezpieczone narzędzia, jak i ujawnioną rybę oraz sposób prowadzenia połowu, będzie stanowił podstawę dalszych działań policjantów.

Przedstawiciele Państwowej Straży Rybackiej przypominają, że walka z kłusownictwem jest jednym z priorytetów ich służby. Podkreślają również, że każde działanie naruszające równowagę ekosystemów wodnych, zwłaszcza te prowadzące do cierpienia zwierząt i niszczenia populacji rodzimych gatunków, będzie konsekwentnie ścigane. Regularne patrole oraz skuteczne interwencje mają na celu ochronę nie tylko ryb, ale także całego środowiska naturalnego związanego z polskimi rzekami.

6 komentarzy

  1. Ocena: 12

    Czyli należy rozumieć, że łapanie na „szarpaka” jest niehumanitarne, ale zastrzelenie kolegi myśliwego zamiast dzika, jest humanitarne.

  2. Ocena: 6

    facet chciał oczyścić rzekę ze szklanych butelek – widać, że zaopatrzył się nawet w odpowiedni worek, ten sum sam wskoczył mu do niego.

  3. Groźny przestępca!

  4. Zbyszko z Bogdanki
    Ocena: 3

    To chłopina będzie głodował na święta.

  5. Byli go wrzucić do wody i wtedy użyć szarpaka

Dodaj komentarz