Nielegalny obrót drobiem to realne zagrożenie dla gospodarstw. Inspekcja Weterynaryjna ostrzega
13:47 21-05-2026 | Autor: redakcja
Drób tylko z legalnych i sprawdzonych źródeł
Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Lublinie apeluje o ostrożność przy zakupie drobiu. Jak podkreślają służby weterynaryjne, nabywanie ptaków z niepewnych miejsc może doprowadzić do wprowadzenia do gospodarstwa chorób o bardzo poważnych skutkach.
— Zakup drobiu z niesprawdzonych źródeł to duże i realne ryzyko dla gospodarstwa — przekazuje Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Lublinie.
Szczególnie niebezpieczny jest obrót drobiem prowadzony poza legalnym systemem sprzedaży. Chodzi między innymi o ogłoszenia internetowe, grupy w mediach społecznościowych, sprzedaż na parkingach, przy stacjach paliw oraz w innych miejscach publicznych, które nie są do tego przeznaczone.
Ryzyko HPAI i rzekomego pomoru drobiu
Inspekcja Weterynaryjna zwraca uwagę, że drób pochodzący z niesprawdzonych źródeł może być drogą do wprowadzenia do gospodarstwa wysoce zjadliwej grypy ptaków HPAI lub rzekomego pomoru drobiu ND.
To choroby, które mogą powodować poważne straty w hodowlach, prowadzić do konieczności likwidacji stad oraz wprowadzania restrykcji na danym obszarze. Zagrożenie dotyczy nie tylko pojedynczego gospodarstwa, ale również okolicznych hodowców i całego lokalnego rynku drobiarskiego.
Brak bioasekuracji i nieznane pochodzenie zwierząt
Nielegalna sprzedaż drobiu oznacza najczęściej brak kontroli nad pochodzeniem zwierząt, brak dokumentacji oraz brak możliwości potwierdzenia, czy ptaki były utrzymywane zgodnie z zasadami bioasekuracji.
To właśnie bioasekuracja jest jednym z kluczowych elementów ochrony gospodarstw przed chorobami zakaźnymi. W przypadku zakupu ptaków z przypadkowego źródła hodowca nie ma pewności, z jakiego stada pochodzą zwierzęta, w jakich warunkach były przetrzymywane i czy miały kontakt z chorym drobiem.
Apel do hodowców i kupujących
Służby weterynaryjne apelują, aby zwracać uwagę na przypadki nielegalnego obrotu drobiem i reagować w razie ujawnienia tego typu zdarzeń. Zakup ptaków powinien odbywać się wyłącznie z legalnych, sprawdzonych źródeł, które pozwalają potwierdzić pochodzenie zwierząt.
Przestrzeganie tych zasad ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa ludzi i zwierząt, a także dla ochrony gospodarstw przed stratami ekonomicznymi i konsekwencjami administracyjnymi związanymi z wystąpieniem chorób zakaźnych.

Dlaczego unia może nakazać nam sprowadzać nafaszerowane śmieciami kurczaki z brazylii, ale ja nie mogę sobie kupić kurczaka od Pana Wiesława z przydomowego chowu.
Jeśli masz problem ze zrozumieniem artykułu to może nie pisz głupiego komentarza.
Nikt przecież nie zabrania ci kupować, jak sam piszesz „kurczaka od Pana Wiesława z przydomowego chodu”.
Wiesz przecież od kogo kupujesz oraz gdzie jest gospodarstwo, z którego ten kurczak pochodzi.
Natomiast kupując gdzieś na parkingu nie wiesz czy ten kurczak nie jest na przykład od Władimira lub jakiegoś Miguela.
Podobnie wygląda sprzedaż w internecie gdy sprzedawcą nie jest właściciel jakiegoś gospodarstwa tylko jakaś „firma słup”, która „skądś” sprowadza towar.
I ten artykuł jest właśnie o handlu towarem, który nie wiadomo skąd pochodzi.
Przecież „pan Wiesław” jeśli ma więcej kurek, które mu padły z niewiadomej przyczyny, wyruszy na targowisko czy parking i opyli po promocyjnej cenie, aby nie być stratnym to będzie to handel nielegalny, który jest ścigany. Od zawsze ścigana była przysłowiową detaliczna „baba z cielęciną”.
„Hurt-detal” niby masz rację ale jednak „niby”.
To przecież również zaufanie, które w różny sposób jest wykorzystywane.
Czy ta przysłowiowa „baba z cielęciną” faktycznie jest z gospodarstwa hodowlanego?
Czy kupowane na targu warzywa, owoce, mięsa i różne inne produkty faktycznie pochodzą bezpośrednio od właściciela gospodarstwa rolnego?
Bo jakaś „babcia” ładnie się do nas uśmiecha i dziennie sprzedaje sto jajek od pięciu kurek?
Oszustwa mają to do siebie, że różnią się jedynie wielkością.
Jedni stracą na fikcyjnych akcjach a inni codziennie będą płacić za jajka lub truskawki (aktualny temat) z Chin, w przekonaniu, że to z Roztocza lub Podlasia 🙂
Z Roztocza, czy podmiejskich wiosek nie znaczy, że zdrowe. Wszak nie od dziś wiadomo, że te produkty z poletka za stodołą to nie pryskane na domowy użytek, a reszta to „nie do jedzenia a na sprzedaż”. Co rusz pada mit o zdrowej polskiej żywności i surowych normach narzucanych przez Unię.
…bo robisz konkurencję Mercosurowi i leży bidok obślizgły dopóki nie doczeka się promocji.
Wdrażanie programu Kononowicza, etap propagandy. Istnieją jeszcze ustawowe etapy marchewki, a potem kija. Podsumowując: dla naszego własnego dobra dokonajmy samounicestwienia.
Taaa…
Wielki Brat zaciska pętle na szyi poliniaka
Koło Lwowa powstaje kilka wielkich kombinatów drobiarskich.Rozumiem ze tam nie ma rzekomej choroby???
Też o tym słyszałem, zapewne będzie reklamowany jako bezpieczny.
Tak tak, lepszy ten z Ameryki Południowej z salmonellą i innym gównem
Już nie można se kupić kurki, bo nielegalne, ale niedługo nawet jak kupisz legalne to kościelny oficer będzie ci udzielał dyspensy na jego skonsumowanie.
Jak ma papier to juz mie zachoruje