04/06/2026
690 680 960

Nielegalny kulig może zakończyć się tragedią. Policja przypomina o zasadach bezpieczeństwa

Zimowa aura sprzyja zabawom na śniegu, jednak część popularnych atrakcji może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych i zagrożeń dla zdrowia oraz życia.

Zimowe ferie, opady śniegu i ujemne temperatury sprawiają, że wiele osób poszukuje aktywności charakterystycznych dla tej pory roku. Jedną z nich jest kulig, kojarzony z tradycyjną, rodzinną rozrywką na świeżym powietrzu. Policja zwraca jednak uwagę, że nie każda forma takiej zabawy jest zgodna z przepisami i zasadami bezpieczeństwa.

Funkcjonariusze przypominają, że ciągnięcie sanek, jabłek czy innych prowizorycznych konstrukcji za samochodem osobowym, quadem lub ciągnikiem rolniczym jest nielegalne. Tego typu praktyki stanowią poważne zagrożenie zarówno dla uczestników kuligu, jak i dla innych użytkowników dróg. W trakcie jazdy łatwo o utratę równowagi, wypadnięcie z sanek, uderzenie w pojazd holujący lub przeszkody znajdujące się w pobliżu jezdni, takie jak drzewa, znaki drogowe czy zaparkowane auta.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami Prawa o ruchu drogowym, takie zachowanie jest wykroczeniem. Kierujący pojazdem, który decyduje się na holowanie sanek z pasażerami, musi liczyć się z mandatem w wysokości do 500 złotych oraz otrzymaniem 5 punktów karnych. W sytuacjach szczególnie niebezpiecznych sprawa może zostać skierowana do sądu, a konsekwencją może być nawet utrata prawa jazdy.

Policjanci podkreślają również, że mają prawo do interwencji zawsze wtedy, gdy uznają, że dana forma zabawy stwarza realne zagrożenie dla życia lub zdrowia uczestników kuligu albo osób postronnych. W praktyce oznacza to, że nawet przy braku zdarzenia drogowego funkcjonariusze mogą przerwać taką „rozrywkę”, jeśli jej przebieg narusza przepisy lub zasady bezpieczeństwa.

Najpoważniejsze konsekwencje grożą w przypadku, gdy nielegalny kulig doprowadzi do wypadku z ciężkimi obrażeniami lub ofiarą śmiertelną. W takiej sytuacji kierujący pojazdem może odpowiadać karnie, a grożąca kara pozbawienia wolności może sięgnąć nawet 8 lat. Policja przypomina, że chwila nieodpowiedzialnej zabawy może skutkować dramatem, który na zawsze zmieni życie wielu osób.

Jednocześnie funkcjonariusze zaznaczają, że kulig jako forma zimowej rekreacji nie jest zakazany, o ile organizowany jest w sposób legalny i bezpieczny. Dopuszczalna jest tradycyjna forma kuligu, prowadzona przy użyciu zaprzęgu zwierzęcego, najczęściej konnego, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa oraz odpowiednim przygotowaniem zwierzęcia i uczestników.

Policja apeluje o rozsądek i odpowiedzialność podczas zimowego wypoczynku. Warunki atmosferyczne, śliska nawierzchnia oraz ograniczona widoczność zwiększają ryzyko groźnych zdarzeń. Zimowe atrakcje powinny być źródłem radości, a nie zagrożenia dla zdrowia i życia. Bezpieczeństwo uczestników zawsze powinno być ważniejsze niż chwilowa adrenalina czy chęć zapewnienia sobie nietypowej rozrywki.

14 komentarzy

  1. Ocena: 8

    To są legalne kuligi? Cokolwiek co obywatele zrobią bez urzędniczej bumagi w tym kraju jest legalne?

    • „stary trep” zamiast pisać głupoty bo nie zrozumiałeś tekstu artykułu, poproś kogoś mądrzejszego aby ci przeczytał i wytłumaczył każde zdanie.

    • Ocena: 2

      Pomyśl, przeczytaj, jeszcze raz pomyśl, wierzę, że ci się uda…

      • Ocena: 3

        Pomyślałem, i wyszło mi, że legalny kulig nie może zakończyć się tragedią, tylko nielegalne stwarzają to ryzyko. Dobrze już? Dacie kciuka w górę? Bardzo mi zależy.

  2. Ocena: 6

    Można to sprowadzić do : „Bawić by sie chciało, ale myśleć nie ma komu”.
    A co gorsza, na poprawę nie ma nadziei. Będzie coraz gorzej.

    • Ocena: 8

      Jak już pisałem nie raz, każda pora roku niestety niesie ze sobą ofiary: zima – załamanie się lodu na zbiorniku wodnym, śmierć z wychłodzenia, groźne odmrożenia, złamania lub śmierć po poślizgnięciu się na oblodzonym chodniku, spadające sople lodu, upadek z dachu podczas odśnieżanie, wypadki śmiertelne z powodu sportów zimowych. Wiosna – salmonella po przyjęciach komunijnych i preludium do tego co będzie działo się w lecie a mianowicie zatrucia lodami , następnie utonięcia, wypadki po skokach na główkę, udary cieplne. Jesień – tradycyjnie królują grzyby trujące …i artykuły w gazetach od dziesiątek lat takie same. Kopiuj-wklej, czyli nauka i ostrzeżenia poszły w las.

    • Jakby taki kulik jeden z drugim zrobił przy małej prędkości jaką osiąga się, gdy ciągnie go koń to może miałoby to sens, ale zawsze się trafi cymbał, który podczepi pod auto sanki i jedzie szybciej. Skutki coraz szybszej jazdy można zobaczyć na sadisticu, jak sanki uderzają w coś przy dużej prędkości albo ładują się prosto pod inne auto.

  3. Za mołolata tylko kulig był ciągnikiem za nim saneczki z piętnaście sztuk i było super.Tylko oczywiście wszystko z głową na karku.

  4. Kto ma dzisiaj konie tylko ludzie którzy czerpią z tego biznes i o to tu chodzi żeby takie atrakcje mogły być organizowane tylko za kasą a wypadek może się zdażyć zawsze.

  5. Ocena: 1

    Zabrakło informacji, że to jest nielegalne na drogach publicznych.
    Na terenie prywatnym mogą mnie w dzyndzelek..

  6. Jakie jest prawdopodobieństwo, że ciągnik się spłoszy i pociągnie sanie w tak zwane w piz du? Koń nie ma natychmiastowych hamulcy.

  7. Osoba komentująca J
    Ocena: -1

    A to za tusia,kuligi muszą być rejestrowane???

    • Ocena: 5

      Do 'Osoba komentująca J’ – a kto ci powiedział, że organizację kuligu trzeba rejestrować???
      Może gdybyś przeczytał artykuł to wiedziałbyś coś o tym.
      No i oczywiście jeszcze należałoby zrozumieć czytany tekst.
      Ale to już raczej poza twoim zasięgiem umysłowym.

    • Cieee chorrrobaa...
      Ocena: 4

      O, ty tez nie potrafisz myśleć ?

Dodaj komentarz