Niebezpieczne gapiostwo. Pojechał z wężem do tankowania gazu
19:23 11-03-2015 | Autor: redakcja
Jeden z naszych czytelników, oczekując na stacji paliw na tankowanie, zarejestrował nietypową sytuację. Kierowca zapomniał odpiąć wąż od tankowania gazu i ruszył. Wąż został zerwany, na szczęście nie doszło do większych zniszczeń.
Jak ustaliliśmy na jednej ze stacji paliw, tego typu przypadki zdarzają się coraz częściej. –Po wprowadzeniu samoobsługi, klienci średnio raz w tygodniu zapominają o odpięciu węża po zatankowaniu pojazdu. Na szczęście dystrybutor jest tak skonstruowany, że mocniejsze szarpnięcie nim powoduje jego zerwanie – usłyszeliśmy od pracownika stacji.
Oficjalnie tego typu przypadek, nie powinien stworzyć bezpośredniego zagrożenia, jednak zdarzały się już sytuacje, że dochodziło do zapłonu. Na szczęście nie było przypadków wybuchu.
(wideo – nadesłane)
2015-03-11 19:09:57
Ooo…Stasin
Ale debil a to na bp w konopnicy co inteligent
O haha
L
Zgadza sie stasin
Spoko. Na każdej gazówce tacy debile zdarzają się raczej często. Widziałem kiedyś sytuację jak samochód ruszył a wąż się nie zerwał tylko zderzak z zaworem do tankowania został. Gość się tylko uśmiechnął i schował zderzak do bagażnika 🙂 A tak w ogóle to węże to tankowania gazu przeważnie mają zrywne zawory i bez problemu można to złączyć z powrotem (taka szybkozłączka).
Ale taka „blondyna” ponosi oczywiście koszty naprawy ?
audi i lpg?
MOJE AŁDI ŁELPEGIE JEST NAJLEPSIEJSZE OD TEDEIKA ZIOM
Jakie koszty naprawy jak jest szybkozłączka to producent przewidział że takie wypadki się zdarzają i nie ma w tym nic dziwnego.Każdemu może się zdarzyć , ale artykuł taki emocjonujący zawsze budzi dyskusję i jak zwykle w Lublinku wyzwiska i krytyki.
To ty urwałeś ten przewód?