Nie żyje drugi z mężczyzn poszkodowanych w wypadku w Klinach. Zmarł w szpitalu
21:35 31-05-2026 | Autor: redakcja
Lekarzom nie udało się uratować życia kierowcy Citroena, który został ranny w wypadku w Klinach w powiecie lubelskim. Jak już informowaliśmy, po godzinie 18:00, na lokalnej drodze prowadzącej ze Kazimierzówki do Wilczopola, zdarzyły się dwa samochody osobowe. Na miejscu interweniowały zastępy ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący Citroenem mężczyzna poruszał się w kierunku Wilczopola. Z kolei kierowca Volkswagena jechał w stronę Kazimierzówki. W pewnym momencie jeden z nich zjechał na przeciwległy pas jezdni doprowadzając do czołowego zderzenia. Siła uderzenia sprawiła, że Volkswagen wypadł z drogi i dachował.
Obaj kierowcy byli uwięzieni we wrakach pojazdów. Aby ich ewakuować strażacy musieli użyć specjalistycznych narzędzi ratownictwa technicznego. Kierowca Volkswagena zginął na miejscu.
Obecnie policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą czynności wyjaśniające w tej sprawie. Droga jest całkowicie zablokowana.
Galeria zdjęć
Największy ból dla rodzin. Wyrazy współczucia.
Wielu głownie młodych kierowców trzyma się środka jezdni ,sam wiele razy uciekałem na pobocze..!
Mietek brzmisz jak moja bratowa która zajechała mojego brata, lat 42. Chłop pracował od 4 rano do jedenastej w nocy by sprostać jej wymaganiom finansowym, i jej rodziców. Obrządzał ich krowy, obrabiał ich pole, potem pracował by utrzymać dom, dobrego słowa jednego w zamian nie usłyszał, jeszcze się naśmiewały z niego, z mamusią… A jak zmarł na serce to wymyśliły sobie skutki ”szczypawki” by ludzie nie zadawali pytań. Ludzie zdrowi ot tak nie umierają. Pomijasz prędkość, nie wiesz czy szczepieni ale już stawiasz foliarską tezę.
Jak by któryś z tych dwóch kierowców mówicie jadących szrotami czuł się słabo,to by aż tyle nie zapierdzielal.Nie narzekajcie na szroty,bo duży procent tych szrotow jeździ bezpiecznie i to z kilku powodów -nie chcą mieć do czynienia z sądem, boją się kosztów, boją się utraty pracy o prawa jazdy a np taki jakiś biznesmen paniowsko ma znajomości,ma kasę,to i jedzie swoim wypasionym suwem,nie bacząc na nikogo
Dlatego prawo jazdy powinno być skrupulatnie egzekwowanym przywilejem a nie jakimś prawem. Jesteście jako społeczeństwo głupsi niż plankton pływający w oceanie. Dlatego trzeba was lać jak kiedyś Milicja (piękne czasy). Na prostej drodze przy dobrych warunkach pogodowych żeby były dwa trupy to mówi samo za siebie, jesteście idiotami.
Jakby nie patrzeć, to jesteś częścią tego społeczeństwa.
I jak tak czytam te Twoje wypociny, to raczej zaniżasz średnią IQ tego społeczeństwa…
Funkcjonariusze zarówno czynni jak i emerytowani to elita w przeciwieństwie do takich co się wylogowali w tym wypadku.
Dlaczego same minusy. Trochę prawdy od milicjanta i problem?
I cóż ustaliła policja?
Najczęściej nie zgadzam się z tobą ale tym razem trochę racji masz, coś w tym jest. Ja tylko dodam od siebie, że z obserwacji wnioskuje iż 3/4 społeczeństwa to debile i idioci. No cóż, taki mamy klimat.
Milcz zomowcu
Ssij jaja, hahaha
Jak chłop jeżdził furmanką z kuniem, to było bezpiecznie. Teraz gamboły jeżdżą złomami, często napici i selekcja robi swoje.
Może w tym przypadku było inaczej, ale zazwyczaj jest tak jak napisałem.
Wygląda jakby to była zabawa w „cykora”.
Jeżeli faktycznie tak, to zrobiło się bezpieczniej.
A co może ustalić policja przy takich zniszczczeniach . Widać że dwa szroty po 30 lat , olej czarny na szosie jak smoła czyli pewno diesel. A diesel to śmierć . Zjechał na przeciwległy pas , powodów mogło być tysiąc . Zagapił się , zasłabł , sarenka wyleciała i się przestraszył a moze zajączek , samobójca mógł być . Może smsa pisał a może oponę rozerwało . Mogła i cała maglownica odpaść i kontrola utracona. Wszystko mogło się zdarzyć , jeden Pan Bóg tylko to wie . Biegły to wszystko obejrzy werdykt jakiś musi wydać ale czy ktoś uwierzy że to tak było jak on napisze . Może tak a może całkiem inaczej . Powód zjechania jest nie do ustalenia jak kierowcy nie żyją . Wyrazy współczucia dla rodzin . Tragedia wielka.
Tak, tak – maglownica odpadła. I teraz gdzieś w Mełgwi będzie służyła w maglu.
Dobrze, że to nie stało się pod fotoradarem, czy na OPP. Bo wtedy można by twierdzić, że ograniczenia prędkości nie ratują życia, a są tylko maszynkami do zarabiania pieniędzy na samochodzistach.
Ponoć lokalny pijak ze wsi obok. Znany z tego z jeździł po alko.
Straszny dramat i niewyobrażalny ból dla rodziny. Zginął nie winny człowiek przez głupotę drugiego.
Kiedy rząd zmieni kwalifikacje takiego czynu jako zabójstwo i będą duże wyroki więzienia.
Skad wiesz ze pijak ? Znałeś/aś jego? Nikt nie wie dlaczego się tak stało. WIęc nie gadaj głupot jak nie wiesz kim był bo taki komentarz jest w tym momencie zbędny.
Skad wiesz ze pijak? Znałeś/aś jego? Nikt nie wie co tam się stało