Nie będzie toru pod Lubartowem. Działka jest za mała i zbyt blisko budynków mieszkalnych
20:22 03-02-2015 | Autor: redakcja
Na chwilę obecną wykluczono lokalizację budowy nowego toru pod Lubartowem, w zamian za zlikwidowany tor w Lublinie. Wizja lokalna wykluczyła powstanie toru do zmagań miłośników sportów motorowych. Oglądana działka ma kilka hektarów i położona jest niespełna 300 metrów od zabudowań. Tylko fragment działki jest w miarę płaski a reszta to pozostałości po wyrobisku. Teren zupełnie nie nadaje się do budowy toru.
Zapytaliśmy organizatorkę lubelskiego protestu zwolenników budowy toru, Beatę Pocheć o zdanie na temat dzisiejszej wizji w terenie pod Lubartowem. Odpowiedziała krótko – Nikt nas nie zaprosił na miejsce…
Władze Lublina i przedstawiciele gminy Lubartów pojechali na miejsce robić wizję lokalną, ale bez przedstawicieli protestujących. – Nie zostałam poinformowana o spotkaniu pod Lubartowem – mówi Beata Pocheć. – Już dawno mówiłam, że to miejsce nie nadaje się na tor – dodaje.
Przedstawiciele władz oglądali także teren prywatny, gdzie znajduje się wyrobisko. Jednak zanim zostaną podjęte kolejne kroki zapowiedziano kolejne spotkania, m.in. po aby ustalić wymagania co do specyfiki terenu, na którym ma powstać nowy tor.
Póki co pat w sprawie budowy obiektu nie zniechęca sympatyków budowy nowego toru. Pojawiła się oficjalna informacja dotycząca akcji „Krew dla poszkodowanych w wypadkach”.
Informacja organizatora akcji
Zapotrzebowanie na krew jest ogromne, gdyż w czasie nadchodzących ferii dochodzi do większej niż zwykle ilości wypadków! Zostałam dziś przywitana z ogromną radością, bo nasza pomoc jest znacząca! Zapraszamy wszystkich zainteresowanych w czwartek między 15 a 18 do Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa! Oddając krew pamiętajcie o haśle „Walczymy o nowy tor Lublin” będzie liczona ilość osób oddających krew w ramach akcji. Przyjeżdżajcie tak by na stanowisku znajdował się w danej chwili tylko jeden pojazd – parkingi w okolicy po 17 są całkowicie darmowe. Jeżeli ktoś nie może przybyć nie ma problemu, by dotarł tam innego dnia w godzinach pracy centrum. Jestem pewna ze będzie tak samo cieplutko przywitany. Co do czekolad, jeśli ktoś chce oddać je dzieciom po 18 widzimy się na błoniach zamkowych.
2015-02-03 20:47:02
(fot. lublin112.pl)
No ale to przecież wszyscy już dawno wiedzieli, oprócz władz, że tam nie da się zrobić toru wyścigowego więc po co ta cała szopka?
Altor po to żeby władze mogli powiedzieć „chcieliśmy” lub „próbowaliśmy”. Akcja typu rzucić coś na odczepnego co i tak nie wypali.
żeby władze mogły*
A może by tak na terenie niedoszłego lotniska w Niedźwiadzie?
Przecież tam szykują się do wydobycia bursztynu.
Bez paniki , za 2 lata okaże się że tam nic nie ma / coś ala gaz łupkowy / .Zakładajcie stowarzyszenie czy cokolwiek co da Wam prawo zbieranie kasy / wpłaty ,darowizny / i pilnujcie tego terenu lub szukajcie innego .
Blokowaniem miasta wkur…ie ludzi i nikt nie będzie za Wami , tym bardziej że w tej chwili nie ma kierowców , miłośników motoryzacji tylko mordercy , szoferaki itd. Inna sprawa , że teren pomiędzy Zemborzycką , Żeglarską ,Nałkowskich został zdup…ny . Bloki postawione tam spowodują , że Słoneczny Wrotków baseny staną się miejscem dla odpoczynku tylko dla tej części miasta bo już w tej chwili ciężko w lecie znaleźć tam miejsce a woda w Zalewie to może za czasów mojego wnuka lub wnuczki będzie nadawać się do kąpieli ale chyba szybciej woda zniknie .
koło pasa w świdniku – tam hałas nikomu nie przeszkodzi a ceny działek niskie
Chyba żartujesz? Ceny działek wokół lotniska poszły o kilkaset procent do góry. Te tereny to niezły kąsek dla przedsiębiorstw, które chcą regularnie korzystać z lotniska. Poza tym, przy lotnisku wcale nie jest tak głośno jak Tobie się wydaje. Moim zdaniem startujący samolot robi większy hałas przelatując nad Wrotkowem niż na samym lotnisku. 😉
Ktoś kupując mieszkanie przy Zemborzyckiej dobrze wiedział, że tam jest tor więc do kogo pretensje,że jest głośno? Ponadto w obecnej chwili by upiec dwie pieczenie nad jednym ogniem(tor,cisza) trzeba nowy wybudować na terenie przyległym do lotniska, wtedy wilk syty i owca cała
Po pierwsze przy zemborzyckiej nie ma zadnych mieszkan, po drugie jak pod lubartowem problemem jest bliskosc zabudowan (300m) to czego w lublinie pobliskie bloki maja byc ok? Dobra, dobra, pominmy kwestie slonecznego osiedla. Tak, tak, tor byl wczesniej, jak ludzie kupowali chaty to widzieli itp, itd… ale nie zapominac o os nalkowskich, tam najmlodsze bloki, a jednoczesnie stojace najblizej toru, tez maja po 30-pare lat a stoja rownie blisko. Moze nie 300 a z 400m w linii prostej,, ale szczerze mowiac po otwartej przestrzeni to jeden ch.j. Kazdy chce miec tor, ale nie kolo siebie. Ale wielkie pretensje do ludzi, ktorzy w wolnych chwilach zamiast wypoczywac, sluchali zbiorowego palenia gum od switu do zmierzchu. Nie zebym byl za likwidacja, bo wychowalem sie z torem za oknem, ale to ze kiedys w kolo byly pola po ktorych smigaly kombajny nie zmienia faktu, ze miasto sie rozrasta i wchlania kolejne hektary.
Tylko że z osiedla Nałkowskich nikt o tor pretensji nigdy nie miał. Tak samo działkowiczom przy torze, którzy zjawiają się tam nie tylko uprawiać warzywa ale i odpoczywać – im również tor nie przeszkadzał. Działki były też kiedyś bliżej osiedla Nałkowskich, ale zostały zlikwidowane pod pretekstem planów budowy jakiejś tam szkoły, z której oczywiscie nic nie wynikło. Mniej więcej w miejscu kościoła miała ona powstać.
Im wszystkim tor nie przeszkadzał. Przeszkadzał tylko mieszkańcom tego tzw. słonecznego czegoś. I mieszkańcom po drugiej stronie, bliżej ul. Diamentowej. Ale nie wiem czy to też jest to słoneczne coś czy już coś innego.
Te dzialeczki nalezaly do mieszkancow osiedla. Sam jedna mialem, dopoki w 92r nie zrownali terenu pod budowe niewiadomo czego. Mieszkancy nalkowskich przyzwyczaili sie do toru, bo mieli go od zawsze w sasiedztwie, ale nie oznacza to ze halas im nie dokuczal. Nioslo sie az po herbapol.
Słyszeć był słyszalny, to normalne 🙂 Ale nikomu tor nie przeszkadzał. Mieszkam na Nałkowskich od urodzenia i jeszcze nigdy nie usłyszałem od nikogo ani w swoim, ani starszym wieku czegokolwiek niepochlebnego wobec toru. A już na pewno nie insynuacje o ewentualnej likwidacji, jak to ma miejsce ze strony młodego narybku „słonecznych krzykaczy”.
To tylko pokazuje różnice w mentalności pomiędzy osiedlem Nałkowskich a ludźmi przyjezdnymi, w znacznej części spoza obszarów miejskich, którzy zakupili swoje włości na „słonecznych rejonach”.
Jeśli już kupili tam swoje mieszkania, to nie łaska było się przyzwyczaić do widoku za oknem wyasfaltowanego krętego obiektu oraz dźwięków, które nawet najgłupsza osoba z nim utożsami? A skoro się nie podobało i przyzwyczaić było się ciężko, to przecież nikt ich tam na siłę nie trzymał. Rynek nieruchomości jest naprawdę bardzo obszernym tematem i sranie się przez nich o bycie Lublinianinem nie musi być przecież na siłę realizowane akurat tam. Ale widać standardowa i tradycyjna wręcz zasada ” nie podoba się to wyp******** ” zdaje się nie działać na takich ludzi… A szkoda.
W Radawcu wybudujcie w miejscu dawnej tuczarni ;)))
zastanawiam się czy nie można zrobić tak jak zrobiono w Lublinie ? Sytuacja podobna tylko w Lublinie dało się pod czapką niewidką schować tor i nikt z obecnych okolicznych mieszkańców nie widział i nie słyszał że tenże istnieje :D. W Lubartowie inwestycję w postaci toru też można taką czapką nakryć, kwestia tylko ile ta czapka ma kosztować 😀
RCKiK w Lublinie w czwartki czynne jest do 14. Po 15 to sobie będziecie mogli oddać…
A nie pomyślałeś, że w ramach akcji będzie czynne dłużej…po to organizatorzy rozmawiali z RCKIK ponieważ nie da się w normalnych porach przyjąć kilkadziesiąt osób…pozdrawiamy.
przepraszam. nie sprawdziłem dokładnie. od 22 stycznia zmieniono godziny przyjęć dawców.
A były poligon przy drodze Męczenników Majdanka ?? Tyle hektarów jest … tor Motocrossowy powstał i nikomu nie przeszkadza… To i niech Tor Lublin pozostanie torem Lublin !!! Nie oddajmy tego co nasze lekką Ręką !!!
http://www.rckik.lublin.pl/ tu macie godziny przyjęć nie mylić ludzi 🙂