04/06/2026
690 680 960

Narzekali na hałas, miasto zbudowało ekrany, wtedy i one zaczęły im przeszkadzać. Jest ważny wyrok sądu

Ta sprawa wydaje się absurdalna, jednak wszystko dzieje się naprawdę. Starsze małżeństwo od lat walczy z miastem pozywając je najpierw za hałas z boiska, potem za budowę ekranów akustycznych. Sądowe procesy toczą się od 7 lat i ich końca nie widać.

Naczelny Sąd Administracyjny wydał decyzję w sprawie ekranu akustycznego, jaki Miasto Puławy zbudowało obok boiska przy Szkole Podstawowej nr 4 im. Mikołaja Kopernika. Stał się on jednym z elementów konfliktu, jaki od 2018 roku istnieje między mieszkającym na os. Włostowice małżeństwem, a miejskimi urzędnikami. Osoby te pozwały wówczas miasto za zbyt silne oddziaływanie Orlika na ich nieruchomość. Wskazywali, iż cenią sobie ciszę i spokój, a rozgrywane na boisku mecze i treningi do późnych godzin wieczornych generują hałas. Przeszkadzało im również oświetlenie boiska.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Puławach, który uznał zasadność skargi mieszkańców. Miasto się odwołało, jednak Sąd Okręgowy w Lublinie podtrzymał orzeczenie, przy okazji zakazując też korzystania z boiska osobom, które nie są uczniami szkoły.

Wówczas miasto podjęło działania żeby przywrócić możliwość korzystania z boisk na poprzednich zasadach. We wrześniu 2020 roku zlecono profesjonalnej firmie posiadającej akredytację w zakresie pomiarów hałasu, wykonanie ekspertyzy akustycznej dotyczącej ustalenia poziomu hałasu emitowanego z boisk oraz wskazania działań i czynności, jakie należy podjąć w celu ograniczeniu emisji tego hałasu. Po otrzymaniu wyników ekspertyzy, zlecono zaprojektowanie i budowę ekranów akustycznych o długości 63,50 m i wysokości 4 m. Wszystko po to, aby żadne odgłosy nie dochodziły do narzekającego na hałas małżeństwa.

Jakież było zdziwienie urzędników kiedy okazało się, że ekrany również nie spodobały się mieszkańcom. Tym razem powodem miało być m.in. to, że psują widok z ich okna, czy też zaburzają przepływ powietrza. Dlatego też postanowili walczyć o ich rozbiórkę. Początkowo Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnił wydane przez starostę pozwolenie na budowę ekranów akustycznych, jednak miasto odwołało się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który uchylił poprzedni wyrok.

– Wyrok NSA jednoznacznie rozstrzyga sprawę na korzyść Puław. Choć nie powoduje jeszcze automatycznego zniesienia ograniczeń w korzystaniu z Orlika, to eliminuje główny argument przeciwników: brak prawomocnego pozwolenia na budowę. W trwającym postępowaniu cywilnym przed Sądem Rejonowym w Puławach ten zarzut był stale podnoszony. Dziś możemy powiedzieć z pełnym przekonaniem – ekran zostaje, a my zrobiliśmy kolejny krok w stronę przywrócenia funkcjonowania obiektu sportowego, z którego korzystają mieszkańcy tej części miasta. To ważny krok ku normalności i uporządkowaniu sytuacji wokół boiska przy Szkole Podstawowej nr 4 – mówi prezydent Puław Paweł Maj.

Przypomnijmy, wcześniej małżeństwo podało też miasto do sądu za to, że zakaz gry w piłkę na boisku nie był przestrzegany. Ten nałożył na magistrat grzywnę w wysokości 5 tys. zł. Prezydent wówczas ogłosił, że miasto nie będzie płaciło grzywny za to, że dzieci mogą ćwiczyć na przyszkolnym boisku, gdyż byłoby to „usankcjonowanie niesprawiedliwości„. Dlatego też wybrał pobyt za kratkami. Ostatecznie tam nie trafił, gdyż została ona opłacona przez osobę z zewnątrz. TVP Info sugerowało, iż był to minister sportu.

Co ważne, wyrok ten nie zakańcza sporu o przyszkolne boisko. Cały czas przed Sądem Rejonowym w Puławach toczy się bowiem postępowanie o pozbawienie wykonalności wyroku dotyczącego ograniczenia użytkowania obiektu. Sędzia dopuścił dowód w postaci opinii biegłego z zakresu akustyki na okoliczność ustalenia, czy wybudowane ekrany są skuteczne oraz czy mieszkańcy na prawdę mają jakiekolwiek uciążliwości z tego powodu. Jak jednak wskazują urzędnicy, sprawa może potrwać jeszcze ze dwa lata.

23 komentarze

  1. Ocena: 48

    tym ludziom powinno się zrobić badania psychiatryczne, a tak na poważnie kupili chałupę przy szkole, a teraz maja pretensje do wszystkich? Kuźwa sąd powinien ich obarczyć wszystkimi kosztami i zapłacić szkole odszkodowanie za szkalowanie. JPRL co za leśne dziadki

    • Ocena: 14

      To niedoszły radny miejski z PiS…

    • Komentarz ukryty, pokaż

      Nie znasz wszystkich faktów – może mieszkali tam zanim powstała szkoła.
      Parafrazując klasyka: „nie pochwalam, ale rozumiem”.

      Sąsiedztwo boiska\placu zabaw\przedszkola potrafi dokuczyć – to fakt, tu nie ma dyskusji.
      Takie ekrany może i świetnie ograniczają hałas, ale faktycznie mogą się nie podobać (ja bym dopłacił za taki ekran!), ale na pewno ograniczają wspomniany przepływ powietrza – to fakt, tu też nie ma dyskusji.

      Jeśli dziadki mieszkali tam wcześniej, to rozumiem ich walkę – rozwiązanie, to „wysiedlenie”, propozycja wykupu nieruchomości za rozsądną cenę, tak żeby sobie kupili taką samą lub lepszą hacjendę w innym miejscu, kosztowne – ale ile te rozprawy pochłonęły już środków, ile nerwów, ile czasu itd – może warto wyłożyć i mieć spokój.

      Jeśli dziadki wprowadzili się, gdy szkoła już stała – to pociągnąc tego co wydał hajs na te ekrany.

  2. Szkoła z lat ok 70tych. na google street widać że w 2012 buduje się jakiś dom ok 10m od boiska. Na zdjęciach satelitarnych najnowszych widać jeszcze kilka nowych domów – też ok 10-15m od boiska. Kto normalny buduje sie tak blisko boiska?

  3. Trzeba ustalić co było wcześniej-dom czy boisko.I wszystko w temacie.

  4. Ocena: 16

    Czy to ten niedoszły radny z Pisu?

  5. Ocena: 16

    Wolne sądy! tak kiedyś krzyczeli. i nadal są wolne

  6. Ocena: 16

    Idiotyczna sytuacja podobna do naszego toru kartingowego – kupują mieszkania taniej i w umowie jest podstawa obniżki za hałas z toru, a po kilku latach i tak wywalczają zakaz zawodów, treningów i w efekcie likwidację. Społeczeństwo idiocieje, jeśli mieli dzieci to pewnie się cieszyli ze maja je na oku i ganiają obok domu z innymi, Teraz im to przeszkadza bo wnuków albo nie ma albo daleko.

  7. Ocena: 15

    Ile jest tam lat ta szkoła,jestem z Lublina ale wydaje mi się że kiedyś było tam boisko i im nie orzeszkadzało

    • Ocena: 26

      Były informacje we wcześniejszych artykułach, że Ci ludzie się tam pobudowali niedawno. Orlik był wcześniej i szkoła też

  8. TrollBagiennyPrzydenny
    Ocena: 15

    Tylko czekać aż zdechną… innego wyjścia nie ma. Swoją drogą gdzie jest demokracja? Skoro powiedzmy 100 okolicznym mieszkańcom nie przeszkadza a przeszkadza 2… to 98% nie rości pretensji. Dochodzi jeszcze społecznie korzystny aspekt boiska, aktywizuje ludzi młodych do ruchu.

    • Demokracja u radnego PIS?!
      W tej partii ustrój to autokracja z udawaną teokracją.

  9. Ocena: 12

    stare pierniki pewnie idioty ciekawe czy maja cale szyby u siebie oknach np w zimie 😂 mofe pomoc jaki adres

  10. Ocena: 9

    Takim to kolba na potylicę. Staruchów sie chyba zapomniało że komuny już nie ma