Napad na kobietę na Wieniawie był fikcją. Rzekomy sprawca okazał się ofiarą a poszkodowana kobieta wpadła w żywopłot
13:32 07-11-2015 | Autor: redakcja
Burza jaka w ostatnich dniach opanowała Lublin w związku z rzekomym napadem na kobietę na lubelskiej dzielnicy Wieniawa była zamierzonym działaniem rzekomo poszkodowanych osób. To oni bowiem zaatakowali jednego z obcokrajowców. Obawiając się konsekwencji wymyślili całe zdarzenie. Wczoraj kobieta przyznała się do wszystkiego, zaś jej koledzy usłyszeli już zarzuty pobicia. To oni bowiem napadli na obywatela Meksyku a nie odwrotnie, jak wcześniej zeznawali.
Do napadu miało dojść w ubiegły czwartek, pod jednym z bloków w Lublinie. Jak wyjaśniała 22-latka, kiedy wracała z klubu do mieszkania, była śledzona przez nieznanego jej mężczyznę. Gdy uciekła do domu, poinformowała o wszystkim swoich współlokatorów. Mieli oni wybiec na zewnątrz i przegonić mężczyznę. Jednak jak wyjaśniali, wrócił on z kolegami i zaatakował drugą z mieszkających z nimi kobiet, raniąc ją tępym narzędziem w ręce.
Jak się okazało, całe to zdarzenie zostało wymyślone przez czwórkę współlokatorów, m.in. dlatego, by uniknąć odpowiedzialności za pobicie jakiego oni dokonali. Kobieta będąc w klubie została zaczepiona przez podpite towarzystwo. -Obywatel Meksyku poznał 22-latkę w klubie, która szukając schronienia sama do niego podeszła. Chcąc być kulturalny i zadbać o jej bezpieczeństwo, zwłaszcza że ta była pijana, postanowił odprowadzić ją do domu. Chciał także poinformować jej współlokatorów o tym co się stało. Jednak z mieszkania wyszło dwóch mężczyzn, którzy widząc obcokrajowca nie pytają o nic, zaczęli go bić pięściami po twarzy a następnie gdy się przewrócił kopali go po całym ciele – wyjaśniał nam Kamil Gołębiowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Mężczyźnie udało się uciec. Wystraszony biegł przed siebie, schronienie znalazł w kościele. Tam usnął, jednak po pewnym czasie został wyproszony na zewnątrz. Stamtąd udał się do hotelu. Sprawcy całego zdarzenia najprawdopodobniej po przemyśleniu całej sprawy, doszli do wniosku, że mogą mieć przez to problemy. Zwłaszcza że jeden z nich był już wcześniej karany za sprawę z cudzoziemcem. Odpowiadał za publiczne znieważenie na tle narodowościowym i rasowym, za co został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Wymyślili więc historię, starając się ją nagłośnić w mediach. Jako jedyni nie daliśmy się zwieść historii, która od początku wydawała się niewiarygodna.
Policjanci zatrzymali czasowo przebywającego w Lublinie Meksykanina, jednak od razu okazało się, że jest on ofiarą a nie sprawcą. Po przesłuchaniu mężczyzna został zwolniony, za to zatrzymano rzekome ofiary. -Sprawdziliśmy nagrania z hotelowego monitoringu, przesłuchaliśmy też pracowników hotelu. W momencie napadu mężczyzna spał w swoim pokoju dodaje Kamil Gołębiowski. Wyszło też na jaw, skąd się wzięły obrażenia na ciele kobiety. Mianowicie spotkała się ona ze swoim byłym chłopakiem, gdy ten chciał ją przytulić, ta wpadła w żywopłot raniąc sobie ręce oraz okolice brzucha. Później też podarła swoje ubranie, żeby wszystko wyglądało bardziej realistycznie a jej obecny chłopak, nie dowiedział się o spotkaniu z byłym partnerem. Współlokatorzy kobiety, 26-letni Piotr T. i 28-letni Mariusz L. usłyszeli już zarzuty. Odpowiedzą za pobicie Meksykanina. Jak nas poinformowano, jeden nie przyznał się do winy, wyjaśniał, że nie miał z pobiciem nic wspólnego. Obaj z kolei twierdzą, że zostali oszukani przez ich współlokatorkę i o całej maskaradzie nie byli świadomi.
– Jak się okazuje, jedyny napad na kobiety w mieście, które niektórzy w ostatnim czasie określają niebezpiecznym, okazał się fikcją. Niestety wiele osób dało się zwieść wymyślonej historii, która od początku nie była w żaden sposób wiarygodna- tłumaczą policjanci.
(fot. lublin112)
2015-11-07 13:03:08
Ale te baby są głupie i tępe…
Chciałeś napisać „polaczki są głupie i tępe”…? Polaczki – cebulaczki
Baby są tępe, dobrze napisał.
zawsze tak bylo i bedzie… natury nie oszukasz…
jak ci sie cos nie podoba w „polaczkach” to wypie**dalaj na Sybir, do swoich
Popieram spiedalaj kacapie zjehany
W tym wypadku większą bezmyślnością okazali się dwaj panowie, atakując bez rozwagi Meksykanina.
I na co wskazuje powyższa polemika? Że czy pan, czy pani – głupie i tępe – polaczki cebulaczki.
co to jest ta młoda, letnia kobieta? Takiego określenia jeszcze nie słyszałem.
Pewnie chodziło o to, że tak się ubzdryngoliła, że już „ledwo ciepła” była 😉
Boki można zerwać ze śmiechu jak sobie człowiek te wszystkie napinki na Spotted sprzed kilku dni przypomni. Narodowa „milicja obywatelska” do patrolowania ulic w obronie polskich białogłów… a teraz dwóch „policmajstrów” pójdzie pierdzieć w pasiaki.
Niektóre kobiety są gorące, niektóre zimne. Ta była letnia 🙂
Powinni za to zdrowo beknąć
letnią? To co, ciepła jeszcze była? 😀
jedni napuszczają drugich i odwrotnie…
wsadzićj a do wiezienia na tyle na ile chciala wsadzic tego goscia.
Z ofiar stały się zwykłymi knagami . A teraz zamiast po klubach , będą ciągać się po sądach .
Jeśli to okaże się prawdą, to życzę całej czwórce, żeby kiedyś „zajęli się” nimi prawdziwe islamusy.
Hehe, od początku czułem, że to się kupy nie trzyma. Dała mi też do myślenia postawa psiarskich – nie chcieli nawet z tymi dwoma rozmawiać, przesłuchiwać ich. Już wtedy pewnie wiedzieli, że to jest lipa i nie chcieli marnować na nich czasu, skupili się na ustaleniu faktycznego przebiegu zdarzeń. Uwierzcie mi, oni wcale nie są tacy głupi, jak to się niektórym wydaje. Zwłaszcza operacyjni – to są dobre mózgi, a do tego z doświadczeniem. Mam kilku znajomych pracujących w tej firmie i jako-tako wiem jak to wszystko wygląda. Oczywiście w policji nie pracują sami dobrzy i mądrzy ludzie, ale to inna sprawa.
A już jak zobaczyłem na niezaleznylublin-peel filmik z jednym z tych kolesi, którzy mieli pogonić natręta, to byłem pewien, że to ściema. Gość tam gwiazdorzył strasznie, w ogóle nie zachowywał się autentycznie. No i wyszło szydło z worka. Idiota założył jeszcze tam koszulkę z Husarią… narobił wstydu przez to środowisku narodowców. Bo ludzie będą teraz przez takiego cymbała kojarzyć ich z tym tematem. Dziwi mnie tylko, że to tacy bezczelni łgarze, zwłaszcza ten co udzielił wywiadu. Poszedł na całość, pokazał twarz, zrobił zamieszanie na grubo i co – teraz będzie się bał pokazać ten swój pusty łeb wśród ludzi. Na co oni liczyli? Że zrobią taką aferę i prawda nie wyjdzie na jaw? Co za naiwniacy… Ale kwas.
Brawa Policja. Naprawdę brawa