Jeden z naszych Czytelników zwrócił uwagę na ramię dźwigu operujące nad ruchliwą ulicą. Jednocześnie zastanawia się, czy tego typu prace zgodne są z przepisami, a co najważniejsze, bezpieczne dla kierowców i przechodniów.
Dopóki mocniej nie zawieje i żuraw wyląduje na ulicy albo hotelu, dopóty wszystko jest zgodne z prawem. Później będzie typowo polskie: „kto do tego dopuścił?”, „gdzie był nadzór budowlany?” etc.
x
Ocena: 0
dokładnie! żuraw – a co za tym idzie budowa wyższych budynków – powinna odbywać się na środku pola, z dala od wszelkich dróg i zabudowań!
Bus
Ocena: 0
Społeczniak do kwadratu że też tacy ludzie istnieją bezkarnie jak by postawili tam 3 metrowy mur to zadzwonił by na policję że robią tam coś nielegalnego bo nie może zajrzeć bo mur za wysoki
jam ważniak
Ocena: 0
i jeździ po ulicach łamiąc przepisy drogowe, które wszystkie zna ale wg niego jest to bezpieczne
hehe
Ocena: 0
dobre!
fds
Ocena: 0
Dziś ludzie żyją pod kloszem i ciągle szukają niebezpieczeństwa.
Przecież jakby nie było bezpieczne i dozwolone to by nie robili tego.
.
Ocena: 0
często czytając tu artykuły mam wrażenie, że taki „zatroskany czytelnik” w ogóle nie istnieje, a redakcja po prostu na siłę próbuje rozdmuchać nieciekawy temat.
przykład powyżej – czytelnik zauważa żuraw nad ulicą w samym centrum miasta, w pobliżu skrzyżowania dwóch bardzo ruchliwych ulic. i zakłada, że jest jedyną osobą, która to widzi. że wszyscy pracownicy nadzoru budowlanego w całym mieście i urzędnicy teleportują się ze swoich domów do miejsca pracy i nikt nie jedzie przez miasto. no i dodatkowo, że na budowie nie ma żadnego nadzoru – przyjechał sobie pan dźwigiem, rozstawił się i sobie swobodnie operuje nad ulicami i budynkami według własnego uznania… no i na koniec, zamiast wrócić do domu i sprawdzić na własną rękę w Internecie, pisze do redakcji, znanej ze specjalistów od prawa budowlanego 🙂
potwór z jeziora
Ocena: 0
Drzewa są bardziej niebezpieczne bo nikt nie wie które, kiedy i na kogo wiatr przewróci ale to niepokoi tylko normalnie myślących. Strach wzbudza tylko niewiedza, ciemnota i jest to przyczyną wymyślania horrorów. Brawo ciemnogród.
potwór z jeziora
Ocena: 0
wyjaśniam że strach przed techniką
,,,,
Ocena: 0
Dopóki nic nikomu nie spadnie na łeb jest wszystko ok podobnie jak w Smoleńsku.
Wiesio
Ocena: 0
Boisz się nie jedz tamtędy A jak coś zawsze przecież można zamknąć drogę A do pracy można bezpiecznie komunikacja dojechac
C.B
Ocena: 0
Ten czytelnik jak tamtędy przejeżdża to zawsze popuszcza w majtki i jak minie ten odcinek drogi, dostaje ekstazy.
Dzień dobry, uprzejmie donosze
… aczkolwiek z obrzydzeniem
jest zwiatrowany i tyle , nie macie o czym pisać
Dopóki mocniej nie zawieje i żuraw wyląduje na ulicy albo hotelu, dopóty wszystko jest zgodne z prawem. Później będzie typowo polskie: „kto do tego dopuścił?”, „gdzie był nadzór budowlany?” etc.
dokładnie! żuraw – a co za tym idzie budowa wyższych budynków – powinna odbywać się na środku pola, z dala od wszelkich dróg i zabudowań!
Społeczniak do kwadratu że też tacy ludzie istnieją bezkarnie jak by postawili tam 3 metrowy mur to zadzwonił by na policję że robią tam coś nielegalnego bo nie może zajrzeć bo mur za wysoki
i jeździ po ulicach łamiąc przepisy drogowe, które wszystkie zna ale wg niego jest to bezpieczne
dobre!
Dziś ludzie żyją pod kloszem i ciągle szukają niebezpieczeństwa.
Przecież jakby nie było bezpieczne i dozwolone to by nie robili tego.
często czytając tu artykuły mam wrażenie, że taki „zatroskany czytelnik” w ogóle nie istnieje, a redakcja po prostu na siłę próbuje rozdmuchać nieciekawy temat.
przykład powyżej – czytelnik zauważa żuraw nad ulicą w samym centrum miasta, w pobliżu skrzyżowania dwóch bardzo ruchliwych ulic. i zakłada, że jest jedyną osobą, która to widzi. że wszyscy pracownicy nadzoru budowlanego w całym mieście i urzędnicy teleportują się ze swoich domów do miejsca pracy i nikt nie jedzie przez miasto. no i dodatkowo, że na budowie nie ma żadnego nadzoru – przyjechał sobie pan dźwigiem, rozstawił się i sobie swobodnie operuje nad ulicami i budynkami według własnego uznania… no i na koniec, zamiast wrócić do domu i sprawdzić na własną rękę w Internecie, pisze do redakcji, znanej ze specjalistów od prawa budowlanego 🙂
Drzewa są bardziej niebezpieczne bo nikt nie wie które, kiedy i na kogo wiatr przewróci ale to niepokoi tylko normalnie myślących. Strach wzbudza tylko niewiedza, ciemnota i jest to przyczyną wymyślania horrorów. Brawo ciemnogród.
wyjaśniam że strach przed techniką
Dopóki nic nikomu nie spadnie na łeb jest wszystko ok podobnie jak w Smoleńsku.
Boisz się nie jedz tamtędy A jak coś zawsze przecież można zamknąć drogę A do pracy można bezpiecznie komunikacja dojechac
Ten czytelnik jak tamtędy przejeżdża to zawsze popuszcza w majtki i jak minie ten odcinek drogi, dostaje ekstazy.