10/06/2026
690 680 960

Na tym skrzyżowaniu nadal nie działa sygnalizacja świetlna. Znów doszło do wypadku (zdjęcia)

W poniedziałek rano na skrzyżowaniu al. Solidarności z ul. Ducha doszło do zderzenia pojazdu dostawczego z osobowym fordem. To kolejne w ostatnich dniach zdarzenie drogowe w tym miejscu.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 9 na skrzyżowaniu ul. Ducha z al. Solidarności. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu dwóch pojazdów, dostawczego i osobowego.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący pojazdem dostawczym marki Renault, poruszał się ul. Ducha w kierunku al. Sikorskiego. Na skrzyżowaniu wjechał w bok pojazdu osobowego marki Ford, którego kierowca zjeżdżał ze skrzyżowania w kierunku Warszawy. Siła zderzenia była tak duża, że ford przemieścił się i uderzył jeszcze bokiem w słup sygnalizatora.

Do szpitala z obrażeniami ciała został przetransportowany pasażer forda. Przez kilkadziesiąt minut ruch w rejonie wypadku odbywał się z utrudnieniami. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.

(fot. lublin112.pl, nadesłane Beata – dziękujemy!)

25 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Są znaki. Są widoczne. Selekcja naturalna

    • Tylko ucierpiał niewinny (pasażer Forda) a nie sprawca (kierowca Renault).
      Powinno się bezwzględnie zabierać kwity za spowodowanie kolizji (podkreślam – nawet kolizji, a nie wypadku jak w tym przypadku) na wyraźnie oznaczonym rondzie.
      I nie tylko tam, pod wiaduktem, ale też przy Makro, na „rondzie z Pniaczkiem”, czy przy Lwowskiej…

      • To nie wina sygnalizacji że nie działa tylko brak umiejętności czytania znaków drogowych i jazda na pamięć. Może zapatrzył się facebooka trudno, zabrać prawko i wysłać na badania i egzamin. Wjeżdżając na skrzyżowanie nie zachował szczególną ostrożność.

        • Ocena: 0

          Ale jaka jazda na pamięć? Poruszał się drogą podporządkowaną, więc tam nigdy nie będzie miał pierwszeństwa.

    • Ocena: 0

      Czy pojazdy, których ruch daje podejrzenie, że ich kierujący nie stosuje się do obowiązujących przepisów stają są niewidoczne? Rozpędzony rower/samochód nie zatrzyma się w miejscu!
      Strach dać takim głąbom użytkować hulajnogi elektryczne, bo by się pozabijali na nich. Mieli szczęście, że blachy ich osłoniły.
      A tyle się, mówi i piszę, że zanim wejdziemy/wjedziemy pieszo/rowerem/samochodem, na PdP/PdR/skrzyżowanie nalezy się upewnić, że możemy tego dokonać bezpiecznie. Ci pierwsi i drudzy jeszcze tej elementarnej zasady przeważnie przestrzegają, ale Ci ostatni (najbardziej przeszkoleni w ruchu i z największymi uprawnieniami) wjeżdżają bezmyślnie jak Święte Krowy, po naczytali się o tym, że mają pierwszeńśtwo.

  2. Wystarczy stosować się do znaków a nie walić na pałę

    • Ocena: 0

      Nie wystarczy. Co z tego, że jedni się stosują, skoro nie robią tego samego inni? Więc twoja teoria nie sprawdzi się, jeżeli trafimy na kogoś kto nie będzie się stosować do przepisów.

      • Ocena: 0

        Ja jako kierowca biorę pod uwagę różne sytuacje. Wjeżdżając na takie rondo nawet mając pierwszeństwo zawsze zwalniam i się rozglądam. Wole stracić 15 sekund przez zatrzymanie się i puszczenie wariata niż być zmieciony przez niego

        • Ocena: 0

          Aż kiedyś poczujesz uderzenie w tył ;P Ale zawsze to bezpieczniejsze niż w bok.

  3. Prawo jazdy znalezione w czipsach i tak to wygląda. Ale tym razem – o dziwo „kierującY”. Dochodzą tam jeszcze przejścia, ścieżka rowerowa. Sam miałem ostatnio 3 niebezpieczne sytuacje na tym skrzyżowaniu. Uprzedzam hejterów – może jeździ się płynniej, nie zaprzeczam, ale na pewno nie bezpieczniej. Ale jednak chyba to jest ważniejsze.

    • Ocena: 0

      Może na czas wyłączenia sygnalizacji świetlnej ustawić tam progi zwalniające. Tak co 5 metrów, żeby każdy poczuł, kto będzie pędzić na zabój. To są potencjalni mordercy.

    • Ocena: 0

      Jakby jadący w kierunku Warszawy korzystali z wiaduktu, to takich sytuacji byłoby mniej.

  4. Ocena: 0

    Z jaką prędkością musiał gnać ten busiarz, skoro tak załatwił drugi pojazd? Ciekawe tylko czym był zajęty „buszmen”, że skrzyżowania o ruchu okrężnym nie zauważył

  5. Ocena: 0

    Brak świateł w tym miejscu to brak korków. Za to wypadki …

    • Postawili je tam to mogłyby by chociaż działać, już ponad 2 tygonie nikomu nie chce się ruszyć tyłka, znaki postawili jedynie i wywalone.

  6. Ocena: 0

    A kolejne głąby to te które zjeżdżają z Czechowa ślimakiem i na siłę pchają się na wiadukt skoro można pojechać prosto właśnie przez to rondo. Wszystkie pasy prowadzą na Warszawę, ale nie po co. Lepiej przecinać 3 pasy by się wepchać na wiadukt i nie raz czekać na wysepce na środku ulicy by ktoś ich wpuścił. Skąd takie głąby się biorą.

  7. Ocena: 0

    Zabrać kierowcy busa prawko. Są znaki, jest dobra widoczność, więc nie wiem, w czym jest problem.

  8. dzięki temu, ze nie działa, jeździ się lepiej, szybciej i płynniej, jż nie trzeba bez potrzeby stać na światłach, a czy trzeba winić światła za to, że niektórzy wymuszają pierwszeństwo? przecież tam gdzie są światła też są wypadki, bo np. ktoś jedzie na czerwonym

  9. Przynajmniej odkąd nie ma świateł nie ma korków, a to, że niektórzy nie umieją jeździć na rondzie to się przynajmniej nauczą

  10. Fundacja pomocy Niedacznikom z BMW
    Ocena: 0

    może go *** od razu , a z pedalistami co jeżdźą przez przejścia dla pieszych i na chodnik i z powrotem i tak w kółko co z OC dla rowerzystów ?
    większość nie uzywa oświetlenia po zmroku , dopóki nie zostaną egzekwowane przepisy od wszystkich będą padać jak muchy on zawsze ma pierwszeństwo itp.