05/06/2026
690 680 960

Na tej maszynie Żwirko i Wigura osiągnęli ogromny sukces polskiego lotnictwa. W naszym regionie powstaje jej replika (zdjęcia)

Na początku czerwca oficjalnie ogłoszono start projektu społecznościowego „Zbudujmy razem RWD-6”. Chodzi o polski samolot turystyczno-sportowy, jaki powstał w 1932 roku specjalnie na prestiżowe zawody Challange rozgrywane w Berlinie. To właśnie w tej maszynie Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura okazali się nie do pokonania osiągając największy w II RP sukces polskiego lotnictwa na arenie międzynarodowej. Ogółem stworzono trzy sztuki tego samolotu, dwa uległy katastrofom, trzeci w 1936 roku został skasowany.

Całą inicjatywę prowadzi Fundacja Historia i Współczesność, która ma za sobą kilka udanych przedsięwzięć lotniczych. Mowa tu m.in. Supermarine Spitfire w Porcie Lotniczym Lublin, dwóch edycjach Międzynarodowego Pikniku Lotniczego Lotnicze Depułtycze, charytatywnym Lotniczym Dniu Dziecka połączonym ze zlotem Radawiec FLYIN czy patriotycznych rajdach samolotowych pod nazwą Lot Wschodniej Polski. Fundacja będzie też moderatorem wszelkich działań promocyjnych i marketingowych oraz operatorem finansowym.

– RWD-6 to naszym zdaniem najważniejszy samolot w historii polskiego lotnictwa. Żadne sportowe zwycięstwo Polaków nie wywołało w społeczeństwie takiej euforii jak zdobycie przez Żwirkę i Wigurę pierwszego miejsca w Challenge’u z 1932 r. Chcielibyśmy zbudować ten samolot, aby dokończyć nim lot do Pragi. Chcielibyśmy, by powstał fabularny, kinowy film o naszych rodakach, „Zwycięzcach Przestworzy”, jak wówczas nazywała ich prasa – wskazują przedstawiciele Fundacji.

Prace nad zbudowaniem repliki prowadzi Warsztat Lotniczy TZL ze Świdnika. Powstaje ona ze środków własnych właściciela Henryka Wickiego, jednak jak zaznaczono, są one niewystarczające, aby budowa mogła być kontynuowana. Bez znalezienia sposobu na dalsze finansowanie, nie ma szans na jej ukończenie. Jednak wszyscy zaangażowani w ten projekt mają nadzieję, że w inicjatywę włączą się pasjonaci lotnictwa, piloci, modelarze czy spotterzy. Jednak czy znajdą się chętni, by wesprzeć swoim drobnym wkładem finansowym budowę RWD-6, czas pokaże.

– TZL nie musi być jedynym wykonawcą, zapraszamy inne podmioty w charakterze podwykonawców. Zwłaszcza, że RWD-6 nie powstaje dla TZL i Fundacji, powstaje dla całego społeczeństwa i to Społeczność Przyjaciół RWD-6 zadecyduje, jak i przez kogo będzie ten samolot wykorzystywany. Konsultacje mamy za sobą, teraz czeka nas faza obliczeń wytrzymałościowych, dokończenie opracowywania dokumentacji technicznej i harmonogramu budowy, ale przede wszystkim wspólna praca nad rozpropagowaniem idei wśród pasjonatów lotnictwa, w środowisku lotniczym oraz tych, którym droga jest historia i tradycja polskich skrzydeł – dodają przedstawiciele Fundacji.

Akcja przypomina bowiem tą, kiedy ponad 90 lat temu budowano samolot RWD-6. Odbywało się to właśnie ze składek społecznych. Z tysięcy takich wpłat powstały wspomniane wcześniej trzy egzemplarze maszyny. Takim samym sposobem w ciągu niespełna dwóch lat może powstać replika RWD-6, latający pomnik Żwirki i Wigury. Czasu jest niewiele, gdyż samolot powinien wzbić się w powietrze za dwa lata – w 95. rocznicę oblotu trzech RWD-6 i wielkiego zwycięstwa 28 sierpnia 1932 r.

W tym sezonie będzie prezentowany zarówno sam projekt, jak też efekty pracy. Odwiedzane będą pikniki lotnicze i inne ciekawe wydarzenia, aby dotrzeć do jak największej grupy prawdziwych pasjonatów i patriotów. Wszystko po to, aby pokazać, że tak zasłużony dla historii polskiego lotnictwa i tak zapomniany samolot jak RWD-6 powinien wrócić na polskie niebo w postaci latającej repliki. Pierwsze spotkanie odbyło się na zaproszenie Aeroklubu Stalowowolskiego podczas Weekendowego Dnia Dziecka w Turbi.

– Podobnie jak przed wojną, samolot powstaje w niewielkim, kilkuosobowym warsztacie lotniczym. Rusza dokładnie 95 lat od momentu, kiedy w głowach konstruktorów – Stanisława Rogalskiego, Stanisława Wigury i Jerzego Drzewieckiego – powstawała koncepcja nowego samolotu sportowo-turystycznego. Dziewięćdziesiąt pięć lat temu RWD-6 nie był nikomu znany, bo jeszcze nie istniał. Bardzo byśmy chcieli, aby w tym roku na Air Show Radom kadłub mógł stanąć na podwoziu – słyszymy.

Obecnie nie została jeszcze podjęta decyzja, kto będzie zarządzał RWD-6, kiedy samolot powstanie. Ma to zostać wypracowane wspólnie z patronami, donatorami i sponsorami. Fundacja pracuje także nad stroną internetową, która będzie prezentowała postęp prac oraz informowała o wszelkich związanych z budową RWD-6 wydarzeniach, sukcesach i problemach.

fot. Fundacja Historia i Współczesność

fot. Fundacja Historia i Współczesność

fot. Fundacja Historia i Współczesność

16 komentarzy

  1. Uwalniamy Lubelszczyznę od pisowskiej hańby
    Ocena: 3

    powinna być Via Carpatia im. Żwirki i Wigury a nie jakiegoś śmiecia

  2. Ale macie błąd w nagłówku. Na górze piszecie że ,,na tej maszynie”, a powinno być: ,,na takiej”…

  3. Mogą się odezwać do Wojewody. Lubi sport. Skoro zasponsorował jakiejś babce prywatną zachciankę wycieczkowo-wspinaczkowo-wprowadzeniową przez Szerpa na górę to taki projekt powinni od ręki i bez zająknięcia sfinansować. Ale wyczuwam zbiórkę jak to w modzie dziś bywa.

    • „Jaa” – wojewoda zasponsorował czy może coś w głowie ci się popie*doliło???

      • Ocena: 3

        Odróżnić wojewodę od marszałka trudna rzecz.

        • Gdzie jest przeszkoda, zeby oboje dali? Kasa i tak jest ludzi. Jak rozdają to nie swoje. Ale oczywiście, jakby nawet literówka gdzieś była to byście się do tego przyczepili zamiast całości i założenia, które człowiek mial na myśli.

    • Ocena: -5

      Brawo za pomysł! Komentarz w punkt.

  4. Byle go dobrze poskładali, będzie kultywował historię poprzednich egzemplarzy.

  5. To będzie niezły test na to kto jest za a kto przeciw, komu zależy a komu to wisi – dlatego pomysł jest OK.

  6. GIT INICJATYWA. W DECHE.

  7. 3 sztuki tylko wyprodukowane ,
    nie wiem czy to jest powód do dumy .
    Szwecja , takie nieduże państewko w Europie ,
    niecałe 10 mln populacji sprzedaje dziś Gripeny po Świecie …

    • Tak, zbudowano tylko 3 sztuki, i wtedy tyle wystarczyło. Na następne zawody zbudowano RWD-9, który też był powodem do dumy. A potem przyszedł rok 1939. i historia Polski potoczyła się inaczej niż historia Szwecji.

  8. a żwirko i wigura siedż se na chmurce z lolkiem i mają x]

  9. dac to wojsku i do obrony granic nad którymi nie panuje

  10. od czegos trzeba zacząć, co nie? jeszcze 150 lat i może zreplikujem f15

Dodaj komentarz