05/06/2026
690 680 960

Na prostej drodze stracił panowanie nad pojazdem. Kiedy dmuchnął w alkomat wszystko stało się jasne (zdjęcia)

Wsiadł za kierownicę po pijanemu i ruszył w drogę. Do celu nie dojechał. Na szczęście nikomu nie wyrządził krzywdy. Już stracił prawo jazdy i samochód.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 20:30 w miejscowości Malinowszczyzna w powiecie lubelskim. Na drodze wojewódzkiej nr 747, na odcinku między Bełżycami a Chodlem, samochód osobowy uderzył w drzewo. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, kierujący audi 34-latek stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało na pobocze po czym wpadło do rowu i uderzyło bokiem w drzewo.

Mężczyzna podróżował sam. Nie doznał poważniejszych obrażeń ciała. Badanie alkomatem wykazało, że miał on 2,2 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali 34-latkowi zarówno prawo jazdy, jak też auto, którym się poruszał. Niebawem odpowie on przed sądem.

10 komentarzy

  1. będzie sprzątał psie kupy ?

  2. Przecież tam droga prosta jak drut a nawierzchnia gładka po remoncie kapitalnym przed kilku laty

  3. Kolejny do Stalowej Woli…

  4. Tam powinna policja codziennie stać z radarem i alkomatem. Nie ma dnia bez wariata wyprzedzającego na trzeciego przy 150km/h. Większość sprawia wrażenienie na podwójnym gazie.

  5. Dzień jak codzień na wschofzie Polski… Alkoholim, agresja, wulgarny język, niska świadomoś i złe nawyki. Potrzeba zmiany systemowej, edukacji, mentalności, a na to potrzeba czasu i chęci… Świadomość, wiedza, zagrożenie chorobami, rozpadem rodziny, utratą pracy i konsekwencjami finansowymi… Mandat, koszty sądowe, regres to część, a odszkodowanie , płacenia za leczenie poszkodowanym, itd… To po sprawie cywinej, których przybywa przeciwko pijanym i naćpanym kierowcom…

  6. Ocena: 0

    Poważniejszych obrażeń nie ma ale ma głęboki niedorozwój mózgu.

  7. To tylko wiejski menel

  8. Ocena: 0

    Na prostej drodze stracił panowanie nad pojazdem, auto zjechało na pobocze po czym wpadło do rowu i uderzyło bokiem w drzewo. I znów dobry Bóg zrobił co mógł, a potem wezwano fachowców, którzy orzekli, że z 2,2 promilami w żyłach, dobrze się stało.

  9. Jak zwykle kałdi i jak zwykle trafił do rowu! Bmw i kałdi to niebezpieczne auta lepiej nimi nie jeździć albo niech buraki spod pgr-u nie wsiadają do niego po pijaku!