06/06/2026
690 680 960

Na osiedlu pies wpadł do studni o głębokości 24 metrów. To pozostałość po dawnej wsi?

Szczeniak wpadł do głębokiej studni na terenach zielonych na Czechowie w Lublinie. Otwór był tak duży, że mogło wpaść tam nawet dziecko.

Nawet kilkadziesiąt lat może mieć studnia znajdująca się przy ul. Paganiniego w Lublinie, do której w poniedziałek wpadł pies. Na pomoc wezwano strażaków. Ze względu na jej znaczną głębokość, do pomocy zadysponowano specjalistyczną grupę ratownictwa wysokościowego.

– Zgłoszenie o szczeniaku, który wpadł do studni, otrzymaliśmy około godziny 12:30. Jeden ze strażaków, przy wykorzystaniu technik linowych, wszedł do wyschniętej studni. Niestety pies nie przeżył upadku – wyjaśniał nam kpt. Andrzej Szacoń z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

Studnia znajduje się na terenie zielonym, który mieszkańcy wykorzystują do spacerów. Jak nas poinformowano, przez lata była ona zabezpieczona, jednak najprawdopodobniej upływ czasu sprawił, że pokrywa przestała spełniać swoją funkcję. Co ważne, strażacy orzekli wprost, że istniało nawet niebezpieczeństwo, iż przez powstały otwór, do środka mogło wpaść nawet małe dziecko.

Na miejsce wezwano strażników miejskich, którzy zabezpieczyli studnię. Wszystko wskazuje na to, że jest ona pozostałością po dawnej wsi Czechów, która istniała w tym miejscu, zanim zaczęto budować bloki.

(fot. nadesłane- Magdalena)

15 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Szkoda grabarza – nie na takich klientów czeka.

    • Jeśli wykaże się pewną elastycznością, to kto wie jakie kokosy zrobi. Takich opuszczonych studni jest coraz więcej. Zwodociągowane wsie porzucają swoje studnie. Tendencja do wchłaniania małych gospodarstw powoduje, że burzone są budynki, a dziura w ziemi pozostaje. Czasami na szczerym polu widać parę krzaczków jako strażników przeszłości.

  2. Czy jest już zabezpieczona? A jeśli nie, to przynajmniej ogrodzona?

  3. A co teściowa masz chęć zaprowadzić ? 😀

  4. Ocena: 0

    Faktycznie,wieś czechów.

  5. A ja się dziwiłem skąd słoma w autobusach jadących z Czechowa?

  6. Kilka wywrotek, zasypać i po problemie.

  7. Czy pies był na smyczy?

  8. Zabezpieczyli to znaczy co zrobili – przyłoźyli pltę betonową po to aby jakiś jełop ją odsunął ? Zasypać to w cholerę wreszcie dość prowizorek bo to żenada i beznadzieja totalna !

  9. Jeśli jest woda – wykorzystać i zrobić hydrant (na wszelki „słuczaj”). Jeśli nie – zasypać. Czy to takie trudne?

    • Jak podano w artykule; studnia była sucha. Zresztą 24 m to śmieszna głębokość na jakiś większy pobór. Na wszelki ,,słuczaj” może być w obecnym stanie, jedynie odpowiednio zabezpieczyć. W razie potrzeby pogłębić, zarzucić wał z linką i gotowe. Pytanie w jakim stanie beton, bo jak lichy, może dojść nawet do gwałtownej zapaści terenu w pobliżu studni.

  10. strażacy powinni zabezpieczyć a nie straż wiejska. A nie sorry straż wiejska pewnie z tej wsi co studnia