Na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem, renault uderzył w mur. Kierowca uciekł pieszo (zdjęcia)
13:41 14-09-2023 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl, nadesłane
Do zdarzenia doszło w czwartek po południu na al. Witosa w Lublinie. Kierujący renaultem poruszał się w kierunku centrum. Na łuku jezdni, na wysokości Obi, stracił panowanie nad pojazdem.
Auto na mokrej nawierzchni wpadło w poślizg po czym uderzyło w mur oporowy. Kierowca wysiadł po czym uciekł pieszo porzucając pojazd. Na miejscu interweniowała policja.
Obecnie funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności mające na celu ustalenie, kto kierował renaultem, oraz dlaczego oddalił się z miejsca zdarzenia. Występują utrudnienia w ruchu.

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

fot. nadesłane
… ale jakie oszczędności … nie przyjechały 2 radiowozy, 2 karetki, 2 wozy bojowe psp i 1wóz osp
Genialny komentarz, szacun. Czuć fachowca w temacie…
Który to już raz w tym miejscu?
Bardzo intrygująca sprawa…
Dłużej niech miasto czeka z naprawą z tą ulicą przecież tam jest wzniesienie na wzniesieniu, dziura w jezdni na dziurze, tam jak jedziesz powoli masz wrażenie że te wszystkie koleiny chcą cię wynieść w nieznanym kierunku a potem się okazuje że dochód sam jedzie jak po szynach 😀 dobra wizytówka dla miasta dla wjeżdżających plus test dla amortyzatorów w aucie.
Witosa, Andersa, Kunickiego, Kraśnicka… i wiele innych mniej lub bardziej obleganych ulic w Lublina – wstyd dla miasta i mieszkańców!
No ale jest przecież ograniczenie, jakby nie jechał za szybko, albo miał sprawny samochód to nie było by problemu.
Zapomniałeś jeszcze dodać, że tam jest 50 km/h. Ciekawe ile leciał, że wyleciał
Poleciał walnąć coś na drugą nogę
Zimbable, Ukraina, Gruzina, czy posiadacz legalnej polskiej wizy?
To coś wogóle miało przegląd, OC, letnie nie łyse opony?
A później (jak zwykle zresztą) okaże się, że jednak Prawdziwy Polak w odzieży patriotycznej i z obowiązkowym eliksirem prawilności, który dodaje skrzydeł i czyni Husarzem Wyklętym.
Wystarczy przeprowadzić kontrolę trzeżwości ok godz 14 przy wyjeżdzie ze strefy.Tam z każdej firmy ktoś porobiony jedzie.
Tzw. Rycerze Ortalionu
Mówisz wszystkie firmy przerobione i wątroba rady nie dała
Bo on chciał to samo co tamten na górze w Beemce – i wyszło tak samo.
Buahahaha
Pewnie zasłabł
Szukajta chłopa