04/06/2026
690 680 960

Na jednym pasie go puścili, na drugim już nie. Zderzenie dwóch Toyot w Lublinie

Nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu było przyczyną zderzenia dwóch aut na ul. Kunickiego w Lublinie. Jedna osoba trafiła do szpitala. Nie ma już problemów z przejazdem.

Do wypadku doszło we wtorek, 3 marca, na ul. Kunickiego w Lublinie. Po południu, na skrzyżowaniu z ul. Kraszewskiego, zderzyły się dwa samochody osobowe: oba marki Toyota. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący Toyotą mężczyzna wyjeżdżał z ul. Kraszewskiego. Na prawym pasie, gdzie utworzył się korek, kierowcy zrobili mu miejsce, aby mógł włączyć się do ruchu. Kierowca przewozu osób ruszył do przodu nie upewniając się, czy nic nie nadjeżdża lewym pasem.

W wyniku zderzenia pojazdów poszkodowana została jedna osoba. Przetransportowano ją do szpitala. Teraz funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające. Przez dwie godziny występowały utrudnienia w ruchu.

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

7 komentarzy

  1. Ocena: 13

    Skąd oni tych melepetów biorą?

  2. Ocena: 12

    „KIEROWCA” przewozu osób… pytanie do statystyk, ukrainiec, gruzin czy zimbabwe???

  3. Olbrzymi błąd
    Ocena: 6

    Boltissimo ( widać na ostatnim zdjęciu fragment )

  4. Ocena: 4

    Idiota. Podobnie jest na ul.Fabrycznej. Na prawym pasie korek w kierunku ronda, kierowcy wpuszczają auto wyjeżdżające z parkingu pod Galą, które przecina jeszcze dwa kolejne pasy w tym samym kierunku. Miazga.

  5. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Ocena: 0

    A to wszystko barany bo jeździcie jedynie po chamsku,bez wyobraźni jeśli się rozglądam i widzę że coś przecina mój tor jazdy to zwalniam,bo nie chcę by wybuchła mi poduszka itd,w dupie mam te głupie przepisy drogowe,dla mnie najważniejsze jest życie i zdrowie ludzkie,a ci co robią grzeczność na prawym pasie muszą brać odpowiedzialność, widzę zagrożenia nikogo nie wpuszczam

  6. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Ocena: 0

    Wypadku by nie było gdy by wszyscy wykazali się odpowiedzialnością,sprawca zaryzykował i niestety dzwon.Ci na prawym pasie widząc jak jadą szybko ci z naprzeciwka nie powinni gościa wpuszczać,a pędzący lewym pasem mógł spojrzeć w lewo, że coś może wyjechać z lewej,ale po co jak się ma pierwszeństwo na krzyżówce to się wciska gaz do dechy -taka kultura Stada.

Dodaj komentarz