07/06/2026
690 680 960

Mrau Cafe: Wczoraj otwarcie, dziś sanepid zamknął kocią kawiarnię

Dzień po otwarciu sanepid zamknął lubelską kocią kawiarnię, czyli Mrau Cafe. Powodem są niedociągnięcia sanitarno – epidemiologiczne.

140 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Bardzo dobrze mię będę jadł kocich zarazkow jutro osobiście napisze list to sanepidu za bardzo dobre zachowanie pozdrawiam.

    • Nie będziesz jadł jeśli tam nie pójdziesz. Po prostu siedź w domu i ciesz się swoją czystością. W czym problem? Ludzie na świecie w gorszych warunkach jedzą i nie mają wyjścia a ty wyjście masz. Jedź u siebie w czysto – lśniącej kuchni. Bez kota. Kpw?

      • Katrin ,nie dorastasz mi do pięt. A KPW to możesz sobie pisać koleżance.

        • Już się kolega Maciek vel Mercedes vel Ch***WieKto nie wie gdzie i jak się podpisuje i którym nickiem… Weźcie się i zróbcie coś porządnego, posprzątajcie mieszkanie, wyrzućcie śmieci i ogólnie przewietrzcie, bo się strasznie zagęściła atmosfera na tym forum. Ze się właściciele nie popisali (względy formalne) to bezsporna prawda – i muszą się formalności zgadzać jak grosze kasjerce na kasie w Tesco. Ale święte oburzenie anty-kociarzy, wyznawców sterylności szpitalnej i wielu im podobnym zakrawają na kabaret. NIE LUBIĘ -> NIE BYWAM -> NIE KRYTYKUJĘ (bo jakże krytykować coś o czym nie ma się bladego pojęcia?). Ale co tam – Polak się zna na wszystkim i wie wszystko najlepiej… To takie nasze, polskie, cebulowo-kartoflane.

    • Myślę, że na terenie Lublina jest na tyle duży wybór lokali gastronomicznych, że nie musisz iść akurat do JEDYNEGO miejsca, gdzie są koty i ich zarazki.

      • Ocena: 0

        A może ja akurat chcę pujść właśnie do TEGO lokalu, bo taki mam kaprys, i bardzo dobrze że sanepid go zamknął, bo jeszcze bym się tam utruł tymi kotami !!!

        • A jak trafię tam przez przypadek, z ulicy, załapię jakiegoś kociego syfa, to do kogo mam się zwrócić o koszty leczenia?

  2. Ocena: 0

    Ale tam musi śmierdzieć sierśćuchami

    • Cwaniaki odpowiadają, gdy uda się, że mają rację.
      Szkoda tylko, że brakuje waszych komentarzy zwrotnych, gdy ktoś wam zwraca uwagę mając rację i wskazując wam popełnioną gafę niekiedy niemałego kalibru. Co więcej, nie tyle nie ma odpowiedzi, co nawet błędu i niedociągnięć ortograficzno-stylistycznych nie poprawicie po cichu tylko wisi tak jak jest pierwotnie.
      Brawo za „konsekwencję”.

      • Ocena: 0

        @TKK, wybacz, ale nie jesteśmy w stanie kontrolować każdego z komentarzy. Wszystko jest także zależne od osoby odpowiedzialnej w danym czasie za stronę. Staramy się reagować na wszystkie sygnały czytelników, w ten sposób okazując im szacunek, nie zawsze jednak możemy odpisać.

        Pozdr
        red

  3. Skoro Sanepid o otwarciu lokalu wiedział z mediów z wyprzedzeniem i znał adres (bo był przecież podawany) to widząc, że nie został jako instytucja poinformowany powinien ruszyć swe zacne szeregi inspektorów i wysłać tam kogoś z wizytą doradczą. W PL łatwiej zamknąć lokal lub wymierzyć karę niż pomóc w prowadzeniu takiej działalności. To różni nasze krajowe instytucje od ich odpowiedników w wielu innych krajach UE – karzemy zamiast pomagać, a to przecież marchewka jest lepszym motywatorem od kija. I jak tu się dziwić, że wiele osób woli wyjeżdżać z tego kraju?

    • Ocena: 0

      Cała UE to jedna wielka kocia kupa

    • Bo to cebulandia. Czego się spodziewać. Jedynie faktu, że państwo chce cię okraść… i zniszczyć jak wystawiasz za wysoko głowę.

    • Coś Ci sie pokręciło. Jeśli ktoś otwiera lokal, to wszystko może uzgodnić wcześniej z sanepidem. Tam bez najmiejszego problemu można uzyskać informacje i rady jak rozwiązać pojawiające sie problemy. Otwierałem kawiarnię i sklep i nigdy nie miałem z tym problemu. Problem pojawia się jak komuś wydaje się że wszystko może i nie zna a ni zasad ani przepisów dotyczących tematu za który sie zabiera

  4. Wiesniaki
    Zrozumcie, ze sa ludzie ktorzy lubia koty i chetnie w ich towarzystwie wypija kawe, glaskajac je przy tym, jesli im to bedzie pozwolone. Lykacie w kazda niedziele nie kontrolowany przez Sanepid oplatek podawany wam brundnymi lapami pedofila, a koty wam przeszkadzja i ludzie ktorzy je lubia. Pfuj…

  5. Sprawa jest prosta. IMHO za mała łapówka dla sanepidu, więc zniszczą biznes, bo mogą. Na siłę coś zawsze można znaleźć. No rzeczywiście, ekspres do kawy i ciastka w szklanej szafce to imponująca kuchnia, która wymaga dokładnego mycia specjalistycznymi środkami. Może specjalnym płynem do mycia szyb? Właściciele pewnie nowi w branży, więc nie wiedzą w jak odrzucającym kraju się znajdujemy.

    Byłem, polecam, fantastyczne miejsce. Komuś nie pasuje, ma uczulenie, etc. to niech nie chodzi.

    Największe plusy tej fajnej inicjatywy to pomoc kotom ze schroniska i brak małych dzieci. Nie lubię małych dzieci. Wolę koty 🙂

  6. Ocena: 0

    @Fryta
    Po odkryciu tego miejsca zawsze bedac w poblizu zagladalem tam. Rowniez 26.12 wieczorem, oprocz kotow widzialem pana z wiertarka w reku ktory w tym dniu pracowal, by zrealizowac swoje marzenie.
    To bardzo smutne…

  7. Ocena: 0

    @kkg
    Merci 🙂

  8. A co na to petru?

  9. To jest dla ludzi , którzy mają kota na punkcie kotów . A jak komuś nie odpowiada, przymusu przecież nie ma.Ja osobiście nie pójdę, ale jak ktoś ma ochotę, to czemu nie.

    • Trzy słowa psze pani: Bąblownica, Toksokaroza, Toksoplazmoza.
      Smacznego!

      • Bąblowica (nie bąblownica) choroba pasożytnicza, głównie przenoszona przez dzikie zwierzęta leśne, większe prawdopodobieństwo że się nią zarazisz jedząc jagódki w lesie niż od kota. Toksokaroza to także choroba pasożytnicza a jeśli zwierzęta są odrobaczane i nie wychodzące na dwór to jest minimalne prawdopodobieństwo że ją przenoszą. Toksoplazmoza jest nie groźna dla osoby z normalna odpornością, przechodzą ją bez objawowo, z wyjątkiem kobiet w ciąży o czym każda ciężarna wie i unika wtedy kotów.

        • Pardon za literówkę.
          Gdyby prawdopodobieństwo było minimalne to kotów (nawet tych siedzących w domu) nie odrobaczałoby się regularnie.
          Z resztą mamy w tym kraju przepisy sanitarne, które jasno precyzują wymogi dotyczące pracy z żywnością. Jak żyje nie widziałem kota z ważną książeczką sanepidowską.

          • Dzieci też czasami odrobaczamy… Czy w związku z tym nie wolno mi odwiedzać przybytków kulinarnych lublina bez zaświadczenia z Sanepidu? …taki sobie komentarz cynika…

          • @Marian
            Dziecku bez książeczki Sanepid-u też nie wolno wejść do kuchni w restauracji/kawiarni.
            Myślę, że w wypadku tej knajpki wystarczyłoby zainwestować w podwójne drzwi, tak, żeby koty nie wchodziły do kuchni.

          • Panie Kubo… Rzec jasna miałem na myśli wizytę dziecka jako klienta, na sali, nie w kuchni… 🙂 Podobnie jak z kotami – wydzielić strefę z zakazem do kuchni (da się…) i kotki pomykają tylko wśród klientów, bez kontaktu z żywnością i przygotowywanymi potrawami. Wilk syty i owca cała… A w kwestii sierści i innych „niespodzianek” na sali – cóż, jeśli ktoś nigdy nie był pod namiotem, w plenerze na pikniku, ten nie zrozumie. Kontakt z florą i fauną się to zwie. Ze wszelkim dobrodziejstwem i przekleństwem inwentarza 🙂