Można pracować w teatrze lub zostać dyrektorem żłobka. Sprawdź jakie oferty posiada Miejski Urząd Pracy w Lublinie
16:19 02-12-2018 | Autor: redakcja
Wśród 20 przeanalizowanych ofert znaleźliśmy pracę na takie stanowiska jak: sprzątaczka, ślusarz, barman, elektromonter, tokarz, pielęgniarka, a nawet dyrektor żłobka.
Sprzątaczka biurowa może liczyć na zarobek od 13,7 zł brutto za godzinę. Do obowiązków zatrudnionej osoby będzie dbanie o czystość i porządek wnętrz powierzonego obiektu na terenie Lublina. Odkurzanie, mycie okien, podłóg, opróżnianie koszy na śmieci itp. Rodzaj umowy w tym przypadku to umowa zlecenie lub umowa o świadczenie usług.
Podobne stanowisko w wymiarze 20 godzin tygodniowo opłacane jest od 1260 złotych brutto. Tutaj możemy liczyć na umowę o pracę na okres próbny.
Ile może zarobić barman? Na początek 2200 zł brutto za miesiąc przy 40 godzinnym tygodniu pracy. Na początek umowa o pracę na czas określony, a w zakresie obowiązków osoby zatrudnionej będzie obsługa gości restauracji, podawanie potraw i napoi.
Asystent zarządu ma szansę za zarobki miesięczne rzędu 2650 zł brutto. Do jego obowiązków będzie należało koordynowanie agendy Prezesa Zarządu, umawianie i koordynowanie spotkań według skali priorytetów, przygotowywanie odpowiednich materiałów i informacji Prezesowi Zarządu itd. Praca może odbywać w trybie stacjonarnym i zdalnym. Praca będzie się odbywała w języku urdu.
Za 2900 brutto można zostać pracownikiem teatru. Jako organizator widowni będziemy mieli w obowiązkach działania promocyjne i marketingowe, prowadzenie warsztatów, redakcję tekstów i sprzedaż biletów.
Na lepsze pieniądze może liczyć osoba zatrudniona na stanowisku dyrektora w żłobku. Tutaj zarobki rozpoczynają się od 4600 zł brutto na początek oraz umowa na okres próbny. Do zadań osoby na tym stanowisku będzie należało zarządzanie żłobkiem, opiekę i wychowanie dzieci do lat 3.
Niezłymi zarobkami kusi oferta dla tokarza/frezera. Tutaj jest szansa na 3632 brutto na początek z umową na czas nieokreślony. Praca polega na obsłudze obrabiarki oraz pomiarze wykonanych części.
Ile proponuje pracodawca dla pielęgniarki/położnej? Na początek 3000 – 3200 brutto i umowę zlecenie/umowę o świadczenie usług. W zakresie obowiązków osoba zatrudniona będzie miała pełnienie funkcji pielęgniarki/położnej i opieka nad dziećmi w wieku do lat 3.
Pozostałe oferty (zarobki miesięczne w kwocie brutto):
– Referent stażysta – 2280 – 2500 za 40h/tygodniowo
– Kierownik sekcji BHP – od 2800 za 40h/tygodniow
– Referent – od 2600 40h/tygodniowo
– Operator maszyn pakujących – od 2500 za 40h/tygodniowo
– Pracownik socjalny – od 2500 za 40h/tygodniowo
– Ślusarz – od 2500 za 40h/tygodniowo
– Dyspozytor pogotowia technicznego – od 2500 za 40h/tygodniowo
– Elektromonter – od 2700 za 40h/tygodniowo
– Administrator nieruchomości – od 3000 za 40h/tygodniowo
– Kierowca pojazdu dostawczego – od 2100 za 40h/tygodniowo
– Pomocnik w przygotowaniu produkcji i magazynier – od 2250 za 40h/tygodniowo
– Operator piły – 2200 za 40h/tygodniowo
Jak widać, w większości przypadków, na konto zatrudnionych osób trafi mniej niż 2000 zł. Przy zarobkach 2500 brutto na rękę zostanie nieco ponad 1800 złotych, dopiero przy kwocie 2900 brutto, na koncie mamy szansę zobaczyć kwotę ponad 2000 zł.
Czy są to atrakcyjne oferty? Oceńcie sami.
(fot. pixabay.com – ilustracyjne)
Życie na własny rachunek za 1800 zł to wegetacja.
Chyba to już instytucja z poprzedniej epoki. Może jakieś staże czy zasiłki, ale praca to chyba u nich niekoniecznie.
dokładnie, utrzymywanie takiej ilości urzędasów w MUP i PUP to wielka pomyłka, obecnie większość petentów to zasiłkowicze i osoby które nie mają ubezpieczenia, same oferty na ich portalu są w połowie jawne, tzn z bezpośrednim kontaktem do pracodawcy, a nie do urzędasa, ale wątpię aby coś się tam zmieniło, czy stara, czy nowa władza nie będzie wsadzać kija w mrowisko, przecież tam ciężko pracują ludzie 😀 zastanawiając się przy petentach z zamkniętymi stanowiskami i kolejką na następny dzień, czy pani krystyna wszamie dziś 2 gyrosy czy może 10 burgerków, i oczywiście praktykant lata jak poyeb po mieście i tacha siaty żarcia tym pseudo magistrom 😀 PRL w formie jak nic
Kasierka w biedrze w Warszawie dostaje 3250brutto, o murarzu na budowie nie wspomne, bo i tak nikt nie uwierzy
Zarobki w lubelskim od dawna są na żałosnym poziomie. Nie mówię, że wszędzie, ale taka jest reguła. Takie oferty świetnie obrazują fakt, że nie ma chętnych do pracy. Nie za takie pieniądze. Jakby to były zarobki netto, to jeszcze jeszcze, ale brutto. Śmiech na sali i szkoda monitora na splunięcie.
Żenua …
Tylko branża IT robi kokosy na poziomie 15k.
Asystent zarządu, 1800 na rękę, i jeszcze ma rozmawiac w języku urdu. Aż monitor zaplułem 😉
Praca za niecałe 1700-1800 na rękę. Czym to się różni od niewolnictwa, gdzie „właściciel” miał zapewnić dach nad głową i wyżywienie? Po opłaceniu rachunków i kosztów przetrwania kolejnego miesiąca nie wystarczy nawet na nieoczekiwaną awarię samochodu albo prywatną wizytę u lekarza. O jakichkolwiek rozrywkach czy przyjemnościach zapominając. Stagnacja i wegetacja. Byle do piątku, byle do dziesiątego, byle do końca roku. Byle do emerytury, byle do śmierci.
Śmieszny jest tan cały urząd pracy. Pamiętam jak zaraz po studiach się tam zarejestrowałam, powiedzieli żeby szukać sobie stażu. Znalazłam, przyniosłam wszystkie potrzebne dokumenty a oni dali mi negatywną odpowiedź bo nie mają pieniędzy. W tym samym momencie pani przy stanowisku obok usilnie namawiała pana ok 60lat na staż i zmianę branży bo w tym wieku to ciężko o pracę. No żart. Później te wizyty, dzień dobry, nie mamy obecnie ofert, proszę wypełnić papierek, następna wizyta…….. powinno to się nazywać urząd ubezpieczający bezrobotnych
Jałmużna wypłacona co miesiąc przez pracodawce.
Pracodawcy nazekaja na zusy srusy itp. Tylko co chwila zmienia samochod na coraz to nowszy i wakacje za granica. A pracownik ledwo koniec z koncem wiaze i jeszcze trzeba sie cieszyc ze sie prace ma.
a nie ma ofert dla torreadora?