Motor Lublin o niedzielnym incydencie: – Apelujemy, by nie łączyć klubu z wydarzeniami, na które nie mamy wpływu
21:11 10-05-2017 | Autor: redakcja
Jak zapewnia Leszek Bartnicki, Prezes Zarządu Motor Lublin SA, klub nie ma nic wspólnego ze zdarzeniem, jakie miało miejsce w niedzielę 7 maja na boisku należącym do Szkoły Podstawowej Nr 38 przy ul. Pana Wołodyjowskiego 13. Tego dnia miały się tam odbyć treningi dla dzieci w wieku od 3 do 7 roku życia w ramach piłkarskiego przedszkola „Legia Soccer Schools”.
Gdy rozpoczęły się przygotowania, rozstawiona została część sprzętu i akcesoriów, na boisko wkroczyła grupa mężczyzn. – Było ich ponad trzydziestu. Powiedzieli, że są kibicami Motoru Lublin i teraz oni będą grali. Weszli na murawę, i jakby nigdy nic, zaczęli kopać między sobą piłkę. Jednocześnie dość stanowczo przekazali zabranym na miejscu osobom, aby wynieśli się stąd – tłumaczył nam nasz czytelnik Marek. Zajęcia zostały odwołane.
Dzisiaj wieczorem Klub Motor Lublin wydał specjalne oświadczenie w tej sprawie. Poniżej publikujemy jego pełną treść:
„W imieniu klubu Motor Lublin SA pragnę oświadczyć, że nie mamy nic wspólnego z wydarzeniami do jakich doszło w minioną niedzielę przy okazji zajęć w ramach programu „Legia Soccer Schools”. Jednocześnie ubolewamy, że doszło do incydentu rzucającego negatywne światło na klub i społeczność piłkarską w naszym mieście. Mamy również nadzieję, że nie wpłynie to na zniechęcenie się dzieci, które były świadkami zajścia, do uprawiania piłki nożnej.
Głęboko leży nam na sercu rozwijanie miłości do sportu u najmłodszych i kształtowanie u nich nawyków zdrowego trybu życia. Dlatego staramy się współpracować z wieloma klubami sportowymi, przedszkolami, szkołami i innymi instytucjami, by lubelskie dzieci miały jak najlepsze warunki do uprawiania sportu, a zwłaszcza zależy nam na popularyzacji piłki nożnej.
Przedstawiciele naszego klubu chętnie angażują się we wszelkie akcje społeczne. Piłkarze Motoru aktywnie uczestniczyli w organizowanej przez Komendę Miejską Policji akcji przeciwdziałaniu uzależnieniom. W tym celu odwiedzali placówki oświatowe i dzielili się swoimi doświadczeniami z młodzieżą. Włączamy się również w wiele lokalnych wydarzeń i festynów, np. „Święto ulicy 1 Maja”. Chętnie korzystamy z zaproszeń świetlic środowiskowych, przy okazji gościmy na naszych meczach grupy z domów dziecka i innych placówek wychowawczych dla dzieci i młodzieży.
Od kilku miesięcy wyszliśmy również z inicjatywą skierowaną w stronę najmłodszych Lublinian. Zawodnicy i przedstawiciele klubu odwiedzili w ostatnim czasie około dwudziestu miejskich przedszkoli. Podczas wizyt opowiadali o zawodzie piłkarza, prowadzili zajęcia ruchowe, przeprowadzali konkursy z nagrodami. Miesiąc temu rozpoczęliśmy również treningi w ramach programu „Piłkarskie Przedszkole Motoru Lublin”. W każdą sobotę na bocznym boisku Areny Lublin wyselekcjonowani trenerzy i piłkarze pierwszej drużyny prowadzą starannie zaplanowane zajęcia dla dzieci w wieku 3-7 lat.
Dzięki „Piłkarskiemu Przedszkolu Motoru Lublin” uzupełniliśmy i tak już dobrze zorganizowane struktury szkoleniowe w naszym klubie. Przy okazji warto wspomnieć, że Motor posiada swoje zespoły w najwyższych możliwych klasach rozgrywkowych we wszystkich kategoriach piłki młodzieżowej, w tym w Centralnej Lidze Juniorów, gdzie rywalizujemy m.in. z Legią Warszawa, Jagiellonią Białystok czy Wisłą Kraków.
Klub dokłada też wszelkich starań prowadzących do zapewnienia właściwej współpracy ze środowiskami kibicowskimi. Na naszym stadionie nie dochodzi do żadnych negatywnych incydentów, a potwierdzeniem dobrej atmosfery i bezpieczeństwa jest stale rosnąca liczba rodzin z dziećmi na trybunach Areny Lublin. Wraz ze Stowarzyszeniem Kibiców Motoru Lublin „Motorowcy” uczestniczymy w akcjach charytatywnych i społecznych.
Przykładem wspomnianych działań jest zorganizowanie minionej zimy piłkarskich ferii w siedzibie Stowarzyszenia. Ze swojej strony w dalszym ciągu będziemy usilnie pracować nad tym, by Motor budził pozytywne skojarzenia wśród mieszkańców Lublina i naszego regionu, ale również był dobrą wizytówką miasta w skali całego kraju. Apelujemy przy tym, by nie łączyć klubu z wydarzeniami, na które nie mamy wpływu, a od których stanowczo się odcinamy.
Z wyrazami szacunku
Leszek Bartnicki, Prezes Zarządu Motor Lublin SA”
(fot. pixabay)
2017-05-10 21:05:40
wpadło bydło pokopać kichą cielęcą
…i bardzo dobrze niech dzieciaki zobaczą w co się pchają…! „Piłka nożna” (nie mylić z rekreacyjnym pokopaniem piłki) to upadek kulturowy naszych czasów… tak jak discopolo…! Wielkie „szoł” dla plebsu i defraudacja milionów euro pieniędzy podatników… oto czym jest dziś „futbol”,,,
Jak nie macie wpływu na tych chamow. I jak to wygląda kibice Motóru kibice honoru., śmieszne.PozdrAviam!
A co ma klub zrobić? Zrobić za karę zakaz wejścia na stadion na mecz np w Ostrowcu – to się nauczą, bydło i tyle w temacie.
Co za bydlo…wbili na boisko zeby przeszkodzic przedszkolakom, tez mi odwaga… Kiedys probowali zrobic awanture na stadionie budowlanych bo przyjechali rugbisci z trojmiasta…banda oszolomow.
Panie prezesie! Proszę w końcu zrobić porządek z tymi bandytami podającymi się za kibiców, to nikt nie będzie łączył klubu z takimi wydarzeniami.
O właśnie!
niech ten klub zamiast zajęć z przedszkolakami zrobi zajęcia z bydłem bo widać że przedszkolaki więcej rozumieją niż to coś co wpadło na boisko.
przegonić przedszkolaków, no no, spory wyczyn.
cała Polska z was się śmieje 😀
Kibice Motoru kibice honoru. Pamiętam jak przyjechał Widzew Łódź i okolo 200 kibiców Łodzian. Tylko wstali i zrobili dwa kroki a ponad 400 kibiców honoru spiepszalo do Ludowego że kurzyło a teraz banda patoli żyjąca na garnuszku społeczeństwa czepiała się dzieci. Zaorać ten klub razem z tą patologia. Mam nadzieję że zostaną w tej IV lidze bo wypuszczać to bydło na drugą stronę Wisły to wstyd dla regionu.
Dziwię się bezradności policji – silnej i sprawnej gdzie indziej i kiedy indziej. Wylegitymować, spisać – można było zrobić choćby to. Może niektórym głąbom podającym się za kibiców Motoru przeszłaby ochota na „grę”. Dziwi mnie też postawa gospodarza boiska – dyrekcji szkoły. Przecież to gospodarz decyduje, kogo gości na swoim terenie! A tu nic, jakby paru osiłków (słusznie obdarzonych przez kogoś mianem rogacizny) miało dyktować innym, co mają robić lub nie. Dla mnie to chowanie głowy w piasek i zły przykład dla najmłodszych pasjonatów futbolu. Jaki im wzór postawy dajemy my – dorośli – bezsilni wobec chamstwa, niezdolni, by przeciwstawić się paru bydlakom? W jaki sposób mamy zachęcić dzieciaki do uprawiania sportu, aktywności? Jednym słowem – dorośli nie dorośli do pewnych zadań. A dzieci patrzą i się uczą. Wstyd!
Dno dna. Chciałbym żeby ta informacja pojawiła się w mediach ogólnopolskich jak to tchorze, ćwiercmózgowce, pijaki bo za takich ich uważam kibiców tego beznadziejnego motoru jak to zaatakowali zdezorientowanych rodziców, nie wiedzących co się dzieje bezbronnych kilkulatków, dzieci którzy chcieli sobie pokopać, pouczyć się gry w piłkę.
Porażka, totalna porażka, wstydzę się za nich, wstydzę się, że dla patologii wybudowano w zadłużonym mieście za ciężkie pieniądze stadion. Śmiać mi się chce gdy widzę ich na ulicy idących lub wracających z meczu z twarzami nieskalanych myśleniem neandertalczyków dla których jedyną rozrywką jest jak tu kogoś okraść, pobić, ochlać się czy robić burdy na meczu.
Podpisuję się pod tym postem gdy uważam tak samo!
Wrzucasz wszystkich do jednego wora i to jest bardzo płytkie, tak jak płytkie są w większości te komentarze. Dyskutowanie na temat wojny klubów ma taki sam sens jak dyskutowanie o prostytucji czy homoseksualizmie, bo są to tematy tak samo stare i wpisane w ludzką naturę. Po pierwsze nie wszyscy kibice, nawet Ci ortodoksyjni są chuliganami, po drugie organizatorzy doskonale wiedzieli że włażą do paszczy lwa i powinni sobie darować taką inicjatywę w Lublinie, i oszczędzić przykrości tym dzieciom, po trzecie dzieci które (nie którzy) chcą sobie pokopać mają w Lublinie szereg różnego rodzaju klubów i klubików dających im taką możliwość, również bezpłatnie jak np. orlik na rycerskiej, po czwarte w tym kraju nie ma gorszego bydła jak kibice legii warszawa, więc idąc Twoim tokiem myślenia ten klub jest spalony i rodzice powinni się wstydzić że ich dzieci chodzą na zajęcia do klubu posiadającego kibiców znanych już na całym świecie ze swojej brutalności.
Ale dlaczego każesz oszczędzać dziecku przykrości i wybrać inna szkółkę. Rodzic sam wybiera za co chce płacić i komu. Chce płacić za taką szkółkę, to żaden nawiedzony kibic mu nie powinien stać na przeszkodzie.
Wszedzie pisze ze na monitoringu widac 18 osob a tu sie 30 zrobilo. Za tydzien bedzie juz ze 200 chlopa.
To ilu ich było dokładnie nie jest ważne, ważny jest fakt, że w ogóle takie coś miało miejsce!
Mocne chłopaki, dali radę dzieciakom 🙂 Od teraz sława kibiców motoru będzie już zawsze o krok przed nimi…