Kierowca pasażerskiego busa miał się onanizować podczas jazdy. Sąd go uniewinnił
21:52 10-05-2017 | Autor: redakcja
Do zdarzenia miało dojść w połowie kwietnia ub. roku. Marian G. był kierowcą pasażerskiego busa, wykonywał kurs na trasie z Frampola do Korytkowa Dużego. W pewnym momencie pasażerowie dostrzegli, że mężczyzna się onanizuje. Jedną ręką miał trzymać kierownicę, drugą zaś zabawiać się swoim przyrodzeniem. Wywołał tym zgorszenie wśród podróżujących pojazdem osób.
Jedna z kobiet postanowiła o wszystkim poinformować policję. Jak tłumaczyła, kierowca onanizował się na oczach jej 10-letniej wnuczki. Sprawą zajęła się także prokuratura. Po kilku miesiącach Prokuratura Rejonowa w Biłgoraju przedstawiła mieszkańcowi powiatu janowskiego zarzut dotyczący onanizowania się jak też prezentowania osobie małoletniej poniżej 15 roku życia wykonywania tzw. innej czynności seksualnej.
Proces Mariana G. rozpoczął się pod koniec listopada 2016 roku przed Sądem Rejonowym w Biłgoraju. Najpierw oskarżony został zbadany przez biegłego seksuologa. Później sędzia zadecydował o przeprowadzeniu eksperymentu procesowego. Przede wszystkim chodziło o sprawdzenie, czy 10-latka z miejsca w którym siedziała, mogła widzieć jak mężczyzna się onanizuje. To samo dotyczyło innych pasażerów.
Jednocześnie sąd chciał też mieć pewność, czy mężczyzna swoim zachowaniem nie naraził zdrowia czy też życia pasażerów. Wtedy przedstawiony by mu został jeszcze zarzut spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W trakcie przesłuchania 44-latek nie przyznał się do winy. Sąd, ze względu na charakter sprawy, zadecydował o wyłączeniu jej jawności.
Jak się okazało, w trakcie eksperymentu biegli orzekli, że 10-latka z miejsca na którym siedziała, nie mogła dokładnie dostrzec co robi mężczyzna. Także wyrok, jaki właśnie zapadł, uniewinnił kierowcę od zarzucanego mu czynu.
(fot. pixabay)
2017-05-10 21:44:00
Pewnie się po jajkach podrapał ,a stara dewota „zobaczyła ” to co jej chora wyobrażnia podpowiedziała …sąd powinien ją obciążyć wszelkimi kosztami
Jak to były wożnica , to 160 i zmiana ręki -wio maleńki .
Oto polska sprawiedliwość w całej okazałości. Walił, nie walił – nie wiadomo, ale nawet jak walił to młoda nie mogła tego widzieć ze swojego miejsca, więc sprawy nie było.
A więc wg Pana powinni go skazac? chociaż nie było widać i jak to Pan napisał walił nie walił …..gdyby skazano go to by była ta sprawiedliwość???????????
Jeżeli walił to powinni go skazać, niezależnie od tego, czy młoda widziała, czy nie. Stwarzał zagrożenie w ruchu drogowym, tak samo jakby rozmawiał przez komórkę. Sęk w tym, że sąd widocznie nie potrafi ustalić co tam faktycznie zaszło. Konkurencja między busami jest ostra, a każdego można lekko oskarżyć.
Ciekawe to było podczas eksperymentu procesowego. Ciekawe czy też sobie poprawiał w czasie jazdy? 😀
Wczoraj autobus zapalił się na drodze. Mam nadzieję że przyczyną nie było to, że robota kierowcy paliła się w rękach.
Według biegłych to co ten facet trzymał w dłoni rzeczywiście wyglądało jak penis, ale było znacznie mniejsze.
hahahaha
Hahahah
pindola se strzep…
A może on brandzlował drążek zmiany biegów?
Trzymał w ręce przedmiot przypominający penis męski
A to są penisy damskie…?
czyli co? jak wszyscy są pełnoletni w busie to kierowca może sobie zakręcić śmigłem kiedy chce, tak?
Jasne że tak. Dziewuchy w trajtkach też mogą mieszać pieroga.
jak wszyscy w busie są dorośli to mogą się łonanizować do woli
walenie gruchy wzmacnia paluchy, wiec jak mozna kogos skazac