06/06/2026
690 680 960

Młoda kobieta straciła życie w wyniku ciosu zadanego nożem w serce. Podejrzanemu nie udowodniono winy

Nikt nie odpowie za śmierć 20-letniej kobiety, która straciła życie w wyniku ciosu zadanego kuchennym nożem w serce. Śledczy uznali, że nie da się wykluczyć żadnej wersji, w tym tej, przedstawionej przez podejrzanego. Zapewniał on, że jego partnerka sama się zraniła.

Prokuratura Rejonowa w Chełmie zakończyła śledztwo w sprawie śmierci 20-letniej kobiety, do którego doszło 20 października 2018 roku. Przed północą pogotowie ratunkowe otrzymało zgłoszenie o młodej kobiecie, która miała zostać zraniona nożem i silnie krwawiła. Po kilku minutach, do mieszkania przy ul. 11-listopada na osiedlu Dyrekcja Dolna w Chełmie przybyli ratownicy medyczni. Okazało się, że 20-latka miała ranę kłutą klatki piersiowej. Intensywny krwotok sprawił, że jej życia nie udało się uratować. O wszystkim powiadomiona została policja.

W mieszkaniu, oprócz denatki, przebywał jej chłopak, który to dzwonił na pogotowie z prośbą o pomoc. Mężczyzna był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu w jego organizmie. Zatrzymano go do wyjaśnienia. Po wytrzeźwieniu mężczyzna został doprowadzony do prokuratury i przesłuchany. Śledczy uznali, że to on w trakcie kłótni ugodził kuchennym nożem o szerokości ostrza 3 cm swoją partnerkę, w wyniku czego doprowadził do jej zgonu. Motywem zbrodni miała być zazdrość. Przedstawili mu zarzut zabójstwa. Mężczyzna nie przyznał się do winy, w trakcie składania zeznań tłumaczył, że jego dziewczyna sama wbiła sobie nóż w serce.

Sąd na wniosek prokuratora zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. W tym czasie prokuratura przeprowadziła szereg czynności mających na celu ustalenie szczegółowych okoliczności zdarzenia. Przeprowadzono też wizję lokalną oraz szereg eksperymentów procesowych. Zatrudniono też biegłych, których zadaniem było określenie, czy wersja przedstawiona przez 23-latka jest w ogóle możliwa. Z uwagi na brak wystarczających dowodów, przemawiających na sprawstwo podejrzanego, po pół roku mężczyzna został zwolniony z aresztu.

Śledztwo trwało jednak nadal. Kolejne miesiące nie pozwoliły jednak na stwierdzenie z całą stanowczością, że to 23-latek doprowadził do śmierci swojej partnerki. Również nie udało się wykluczyć wersji o tym, że młoda kobieta sama zadała sobie śmiertelny cios nożem. Sam mężczyzna cały czas przedstawiał tą samą wersję wydarzeń, poszczególne zeznania były spójne i nie zawierały większych rozbieżności. Dlatego też prokurator postanowił o oczyszczeniu mężczyzny z zarzutów i umorzeniu postępowania. Jeżeli pojawią się jakiekolwiek nowe okoliczności w tej sprawie, w każdej chwili śledztwo będzie mogło zostać wznowione.

(fot. Policja)

38 komentarzy

  1. Byc moze to prawda. Kto wie?

  2. Kto miał z nią do czynienia to wie, że mogła to zrobić, to wyrachowana i bezczelna dziweucha, dawała na prawo i lewo od młodych lat, nawet jej brat potwierdził w komentarzach na dzienniku wschodnim zrzucając winę że „takie czasy że dziewczyny szybko wchodzą w dorosłe życie” tylko jakoś wszystkie żyją w tych czasach a o takich ewenementach rzadko się słyszy. Ciekawe, czy teraz jej matka będzie chodzić po osiedlu i przepraszać że go szkalowała, bo chodziła, zaczepiała ludzi i mówiła pokazując jego zdjęcie że jej córkę zabił. Powinna za to odpowiedzieć i za zniszczenie jego samochodu, razem z synem a bratem samobójczyni.

    • „Dawanie na prawo i lewo” to jej osobistą sprawa.

      • JAKA OSOBISTA SPRAWA?! Jak ktoś się kur….. Nie szanuje to sam sobie wyrabia opinie. Koniec.

        • Ocena: 0

          Mój drogi, wyrachowany człowiek raczej rzadko popełnia samobójstwo w taki sposób. „Dawanie na prawo i lewo” nie jest żadnym argumentem, który mógłby orzec o niewinności partnera kobiety. Zdecydowanie w tej sprawie coś śmierdzi.

          • Znałeś ją? Widziałeś kiedykolwiek wściekłość w jej oczach? Nie? To nic nie wiesz!

    • tobie szkoda że tobie nie dawała, co to ma do rzeczy
      ksiedz pierd..ny sie znalazł

      • Ma dużo do rzeczy, bo niby była z POSZKODOWANYM a dawała na prawo i lewo, przynajmniej z FB tak wynikało, jakby do ciebie dotarło że twoja dziewczyna tak się puszcza i chciałbyś ją zostawić, a ona próbowałaby szantażem że się zabije zmusić cię do pozostania i przedobrzyła?

  3. Zasadnicza kwestia czy ofiara była pijana , jeśli tak to kto wie może tak było ale jeśli trzezwa , nie leczyła się psychiatrycznie to wątpię .

  4. Ocena: 0

    „samodżniecie ” się nozem w celu pozbawienia sie zycia ,jest tak samo prawdopodobne jak spotkanie kosmitów na spacerze

    • Mimo wszystko zdarza się u osób ze schizofrenią, nawet nierozpoznaną. I to właśnie kobiety potrafiły tak zrobić, tylko w starszym wieku. Wiem co piszę, bo kilka śledztw takich przeprowadziłem.

    • Twój wywód jest tak fachowy i wiarygodny jak spotkanie kosmitów na spacerze.
      Przetłumacz wyraz „samodżniecie”

  5. przykre ale jak było tego nie wiemy

  6. żal kobiety w tak młodym wieku odejść na prawdę przykre

  7. Ocena: 0

    On jej zarzucił zdradę ona tłumaczyła, że nie On zaczął ją naciskać Ona w obronie wyciągnęła nóż, On broniąc się odwrócił nóż trzymany przez nią i nadziała się podczas szarpaniny, On spanikowanył wezwał służby i został zwolniony..

  8. Miała ranę kłutą, czyli nóż też sama sobie wyciągnęła?!

  9. Jeśli tak to oczym tu dewagowac? Jeśli tak to tak… Chłopak ma jeszcze życie przed sobą.

  10. Ocena: 0

    Uwielbiam czytać teksty domorosłych kryminologów, mogła nie mogła możliwe czy nie. Czym mniej ktoś wie o kryminologii tym lepsze ma ekspertyzy. To zabawne. A tak poza tym nie wnikając co się stało kobiety przeważnie robią sobie samobója nie naruszając głowy i szyji. Jest to klatka piersiowa i ręce. Więc nie jest to tak nieprawdopodobne jak spotkanie kosmitów. Ale to tylko statystyki. Siedząc w domu nikt z was nie moze mieć pojęcia co się stało. Zostawcie to ekspertom. PS. Może grubasek Franio coś o tym napisze no chyba że tropi w tym czasie wykroczenia drogowe hehe.