05/06/2026
690 680 960

TYLKO U NAS: Mieszkanka Majdanu Mętowskiego: -37 lat czekam na drogę. Wójt Gminy Głusk proponuje: -Zrzućcie się na jej budowę

W sobotę 1 marca w Majdanie Mętowskim odbyło się zebranie mieszkańców wsi z władzami Gminy Głusk. Głównym tematem spotkania była budowa 3 kilometrów drogi. Póki co mieszkańcy mogą liczyć na… 700m.

-37 lat czekam na budowę tej drogi. Umrę i się nie doczekam – mówiła jedna z mieszkanek wsi Majdan Mętowski na zebraniu zorganizowanym w świetlicy przy remizie strażackiej, na które przybyły władze Gminy Głusk; wójt Jacek Anasiewicz, sekretarz gminny, sołtys wsi Majdan Mętowski oraz Tomasz Mordel, z ramienia Rady Gminy Głusk.

Głównym tematem ponad 2 godzinnego spotkania, w którym uczestniczyliśmy, był odcinek trzech kilometrów drogi gminnej, którą buduje się w gminie już niemal 30 lat. Wójt gminy od wielu lat obiecuje, że drogę zrobi ale do tej pory mieszkańcy brną w koleinach. Dawno już mieszkańcy wsi nie spotkali się z wójtem oficjalnie, na zebraniu. Teraz zagrozili nawet strajkiem i blokadą budynku urzędu gminy jeżeli władze nic nie zrobią z drogą biegnąca przez Majdan Mętowski.

Spotkanie rozpoczęło się przemówieniem wójta i podsumowaniem dotychczasowych osiągnięć inwestycyjnych w gminie oraz przedstawieniem planów na kolejne lata. Następnie mieszkańcy mogli zadawać pytania. Większość z nich dotyczyła drogi, która ciągle czeka na modernizację.

-Tą drogą jeżdżą auta z Nadleśnictwa Świdnik, wożą drzewa na dłużycach i rozjeżdżają drogę. Czy wójt wydał pozwolenie na przejazd ładunków nienormatywnych po drodze gminnej? – rozpoczął pytania jeden z mieszkańców. Wtedy rozwiązał się worek z pytaniami do wójta o drogę. -Ostatnio jedna z takich ciężarówek przewróciła się a część ładunku leżała na mojej bramie – kontynuował ten sam mężczyzna.

Droga, o której remont walczą mieszkańcy (fot. Czytelnik)

-Ta droga jest tak rozjeżdżona, że koleiny są po kolana a w lecie co chwila opatrujemy rannych rowerzystów. A ostatnio nawet jechał człowiek koparką, koło pojazdu wpadło w dziurę, metalowy element z przodu podbił kabinę a on rozbił sobie głowę o jej element – opowiadała jedna z mieszkanek. – U niektórych już się bramy nie otwierają takie są koleiny – kontynuowała kobieta.

Wójt odpowiedział, że w następnym tygodniu na drogę przyjedzie sprzęt wyrówna ją i nasypie tłucznia aby lepiej się jeździło.

-To wszystko to działania doraźne, my potrzebujemy bezpiecznej drogi. Tamtędy chodzą dzieci do szkoły, auta aby się wyminąć muszą przystawać i przepuszczać się nawzajem. Po zmroku jest ciemno, boimy się puszczać dzieci a ostatnio dwójkę z nich pogryzły psy wałęsające się po okolicy. Przecież to szkolna droga – grzmiała z sali jedna z mieszkanek.

Wójt zapewnił, że w tym roku powstanie 700m asfaltowej drogi.

-To z której strony te 700m powstanie? – pytała mieszkanka. -A może tak po równo po 350m z jednej i z drugiej strony zrobić? – kontynuowała. -Tu chodzi o to, żeby ludzi skłócić – wtórował inny mieszkaniec.

-Ja kupiłem w tym roku skuter śnieżny. Przez cztery dni nikt nie odśnieżał drogi. Ja wam wszystkim pomogę, jak trzeba będzie jechać do sklepu albo do lekarza, bo na gminę nie ma co liczyć – mówił starszy mężczyzna. -Ja spaliłem na tej drodze sprzęgło. Wpadłem w dół pod śniegiem i nie mogłem wyjechać. Mam wystawić gminie rachunek za naprawę – pytał z kolei młody mężczyzna.

Ostatnie spotkanie z wójtem Anasiewiczem odbyło się kilka lat temu. Także wtedy mieszkańcy pytali o drogę. Padły zapewnienia a nawet podjęto uchwałę w 2008 roku, że ona powstanie. Na uchwale się skończyło.

W tym roku znalazły się za to pieniądze w gminie na dyskusyjne dla mieszkańców inwestycje m.in. takie jak budowa placu zabaw, remont zabytkowej wieży w Dominowie, budowa dwóch targowisk a wraz z nimi budynki z przeznaczeniem komercyjnym, pod wynajem. To nie wszystko; ma powstać również świetlica kulturalno-turystyczna oraz izba pamięci, do której wójt zachęcał znosić ciekawe eksponaty związane z historią gminy.

Mieszkańcy zaproponowali aby wójt Anasiewicz jako pierwszy eksponat wziął sobie drogę.

Wójt tłumaczył się, że na pewne inwestycje łatwiej pozyskać pieniądze a na budowę dróg już trudniej. Z sali padały pytania jak to się robi w Gminie Piaski, gdzie wyremontowano drogi i pobudowano chodniki. Wtedy głos zabrał radny Tomasz Mordel. Zasugerował a nawet wskazał rozwiązanie. -Zrzućcie się na drogę. Ten pomysł poparł wójt Gminy Głusk. To rozjuszyło obecnych na zebraniu i padły pytania z sali, jak ktoś ma się zrzucić na drogę 1000zł jak dostaje emerytury 800zł.

Oprócz kwestii drogi, mieszkańcy zarzucili wójtowi, że na stronie internetowej gminy brakuje aktualnych informacji, m.in. o tym jakie podmioty dostały sprzęt komputerowy a dokładnie 95 komputerów, które mają pomóc w poszerzeniu dostępu do internetu i informatyzacji w gminie. Mieszkańcy pytali o projekt montażu solarów. Niestety póki co nie można liczyć na start tego projektu.

Spotkanie z wójtem trwało ponad 2 godziny. Pod koniec zebrania nie udało się przegłosować wniosku jednego z mieszkańców, który chciał zawiązać komitet strajkowy, połączony z okupacją budynku gminy wraz ze złożeniem skargi na wójta Gminy Głusk. Przeforsowanie wniosku zablokowała pani sołtys, która nie podała żadnego logicznego i konkretnego powodu, dla którego nie poddano pod głosowanie tego wniosku.

-To proste. Boi się wójta. Ale ja i tak złożę ten wniosek – powiedział mężczyzna.

Zebranie zakończyło się zapewnieniem ze strony wójta Jacka Anasiewicza, że dojdzie do ponownego spotkania w sprawie drogi na początku kwietnia tego roku. Na spotkanie mają być zaproszeni wszyscy mieszkańcy, których ta droga dotyczy. Wtedy zostaną podjęte ustalenia, czy mieszkańcy zgodzą się „zrzucić” na drogę.

Poniżej zdjęcia z zimy prezentujące stan odśnieżenia drogi.











2014-03-03 21:47:09
(fot. lublin112.pl)

112 komentarzy

  1. zrzuccie go ze stołka

  2. Wszyscy krzyczą, że im tam tak strasznie jest źle na tym Majdanie Mętowskim. Drogi nie maja. A kto kazał im tam się budować na takim odludziu. Kupili działki pod lasem za grosze a teraz chcą by im Gmina drogę zrobiła bo ich luksusowe samochody nie mogą do posiadłości dojechać. Rowery górskie sobie kupcie i jeździjcie a będziecie zdrowsi.

    • Ocena: 0

      Mieszkam przy tej drodze a nie pod lasem , nie mam luksusowego auta tylko 15 letniego fiata siena (stoi na podwórku) , więc możesz mnie spokojnie zidentyfikować i to przy jakiej wspaniałej drodze mieszkam.Jamen.

    • Ocena: 0

      tom głupiś aż miło…. zazdrościsz ze Cie nie stac żeby sie pobudować i mieszkać z dala od miasta ?? Wcale się nie dziwie że ludzie się burza a tego wójta to juz powinni wypier….. za takie rządy…. na droge 37 lat czekać….. Polska….

  3. Nie dziwcie się roszczeniom, ludzie są tak nauczeni: „ja se kupie działke tam gdzie mi sie podoba, wybuduje se chałupe, kupie se ciągnik, a jak sie dorobie to i autko, potem dam na kościół, radio co ma ryja, ojcu Rydzykowi dodam, ale droge mi zróbta, wałęsajace sie psy niech wójt łapie bo nasze dzieci je pogryzą „.
    Tak trzymajta ! Mota racje! I nic nie róbta, bo se jeszcze kto krzywde zrobi. Czekajta na cud.

    • Ocena: 0

      Poziom komentarza odzwierciedla poziom autora postu… „psy niech wójt łapie bo nasze dzieci je pogryzą”…

    • Ocena: 0

      Pusty jesteś jak bęben, miałem kupić działkę tam gdzie mi Wójt pozwoli ? , autko mam stare , nt. kościoła się nie wypowiadam, na cud nie czekamy tylko bierzemy sprawy w swoje ręce co widać chociażby dlatego że ludzie się zainteresowali tematem a nad ciągnikiem też myślałem bo puki co to innej opcji nie widać.
      Sołtysem też jesteś raczej kiepskim skoro takie frazesy wypisujesz nie znając tematy.Jamen.

    • Ocena: 0

      dziwny komentarz

  4. Ocena: 0

    Jak niema drogi jak jest.Przez ostatnie kilka lat ilość zabudowań wzrosła o ponad 100% jak by było tak źle nikt by nie kupił tam działki. Dyskusja trwa wiele lat, najczęściej krzykiem kilku kobiet z tej miejscowości, o dtogę rzędu powiatowej z autobusem! Do 6 lub 8 budynków, gdzie są inne miejsca które potrzebują przebudowy.
    PS kilka lat temu wywalczyli odcinek drogi asfaltowej w pola od szkoły w Wilczopolu, gdyby nie to to już dawno mieli by drogę!

    • Ocena: 0

      Na omawianym odcinku jest ok. 70 gospodarstw domowych !!!

      • Ocena: 0

        Kolejny pies na smyczy wójta… A jak sobie wyobrażasz drogę dzieci ze szkoły w stronę Majdanu Mętowskiego w na odcinku od drogi powiatowej w stronę Dominowa? Przez Kliny mają wracać? A może przez Skrzynice? Droga od szkoły w stronę lasu po pierwsze powinna być szersza, a po drugie z boku powinien być chodnik. Jak ktoś wraca w nocy pieszo to musi się modlić, żeby nie zostać rozjechanym. Droga jest taka szeroka, że nie ma gdzie uciec. Walczyć to powinien wójt o głosy mieszkańców, a nie mieszkańcy o kawałek asfaltu. Może nie wszyscy to rozumieją, ale komuna się już skończyła. Ba, jesteśmy członkiem UE… Czas się obudzić.

      • Ocena: 0

        i będzie więcej

  5. Dziwi mnie jedna rzecz… dlaczego w wyborach samorządowych frekwencja nie wyniosła w gm. Głusk nawet 50%?? Narzekać każdy potrafi ale trudniej wziąć sprawy w swoje ręce i wybrać wójta, który byłby gospodarzem przez duże „G”.

  6. Ocena: 0

    Ja podobniej uz od 6-7 lat walcze z Jablonna tez z dojazdem do dzialki ktora jest w planie jako budowlana a dojazdu brak

  7. ODDANY WYBORCA
    Ocena: 0

    TO PROSTE WÓJTA NA TACZKE I NA KAMCZATKE

  8. droga mieszkanka
    Ocena: 0

    Tom a jeśli wolno, to gdzie ty mieszkasz, bo odnoszę wrażenie że w centrum dużego miasta jeśli wybór miejsca zamieszkania ma być w XXI wieku uzależniony od tego czy mam jak dojechać do szkoły/pracy to naprawdę ciekawy pogląd bo ja mieszkam w Majdanie Mętowskim od 6 lat ale mieszkają tu również ludzie którzy tu się urodzili i tu żyją. A droga o którą walczymy to główna droga wsi Majdan Mętowski, jest tu ponad 70 domów pytania???? pozdr.

  9. Ocena: 0

    To nie jest główna droga w Majdanie Mętowskim. Główna i całkiem nowa to ta, która biegnie od Wilczopola przez Majdan w stronę Kawęczyna. Przy niej mieszkają głównie tzw. starzy mieszkańcy Majdanu. Jest jeszcze druga droga w strasznym stanie, która należy do Nadleśnictwa i biegnie równolegle do drogi, która jest „bohaterką” artykułu.

    • Ocena: 0

      I tu się mylisz. Droga o której piszesz to powiatówka, my mamy problem z drogą od tej właśnie powiatówki aż do Dominowa (ok. 5 km.w całości) do końcowego miejskiej „trójki”

    • Ocena: 0

      Dodam jeszcze cytując:
      Jest jeszcze druga droga w strasznym stanie, która należy do Nadleśnictwa i biegnie równolegle do drogi, która jest „bohaterką” artykułu.
      Zgadza się ale nią niestety do mojego domu nie dojadę.

      • Ocena: 0

        A ja niestety muszą nią dojeżdżać. Dodam, że to też jest droga gminna. Kiedy sprawdzałem w gminie trasę odśnieżania Pan odpowiedzialny za utrzymanie dróg stwierdził, że tam nie odśnieżają, bo tam nie trzeba… Zapytałem kto wydał polecenie, że gminnych dróg, przy których mieszkają ludzie nie trzeba odśnieżać? Pan stwierdził, że dawno tam nie był… Pług się mimo to nie pojawił… Ale to wcale nie jest walka z wiatrakami. Przekonał się o tym niedawno burmistrz Kraśnika, a teraz doświadcza tego wójt Jastkowa.

        • Ocena: 0

          I mam nadzieję że niedługo p. Anasiewicz , bo Wójtem ciężko jest Go nazywać , ciężko przez gardło mi to przechodzi.

  10. „Droga mieszkanko” Jeżeli ktoś wybiera sobie na miejsce zamieszkania teren z dala do głównych dróg to musi się liczyć z tym, że będzie miał gorszy dojazd do pracy, szkoły, itd. Coś za coś. Albo świeże powietrze i mniejsze koszty budowy domu albo wygody miejskiego życia. A tak nawiasem to też mieszkam na wsi i nie narzekam na moją drogę, choć nie jest w najlepszym stanie.

    • Ocena: 0

      tom, (myślę że to Pan M. , radny z Klin bo bełkocze jak Wójt), jeśli myślę o tym o którym piszę , to ma Pan świetną drogę i do sklepu blisko.
      Jeśli chodzi o koszty budowy domu to w zasadzie są one podobne wszędzie a działki są bardzo drogie , zwłaszcza pod lasem .Jamen