Mieszkańcy Puław zapłacą więcej za śmieci. Zmieni się także sposób rozliczania
19:25 19-12-2025 | Autor: redakcja
Ożywioną dyskusję w trakcie sesji Rady Miasta w Puławach wywołał projekt zmian w opłatach za odbiór odpadów komunalnych, jak też sposobu ich naliczania. Od trzech lat, a dokładnie od stycznia 2023 roku, mieszkańcy płacą miesięcznie 30 zł od osoby, zaś rodziny wielodzietne – 120 zł. Tymczasem miasto musi dokładać z budżetu do systemu, który z założenia powinien się bilansować. Dlatego już na poprzedniej sesji usiłowano wprowadzić podwyżki.
Wzrost opłat do 37 zł od osoby za odpady segregowane oraz do 150 zł dla rodzin wielodzietnych nie uzyskał jednak poparcia radnych. Tym razem prezydent zaproponował więc stawkę 34 zł od osoby oraz limit 135 zł dla rodzin wielodzietnych. Jeżeli zaś chodzi o tych, którzy odpadów nie segregują, mają oni płacić 90 zł miesięcznie.
Miasto wskazywało, że szacowany na ten rok koszt gospodarowania odpadami komunalnymi wyniesie 15,4 mln zł, zaś wpływy z opłat ponoszonych przez mieszkańców – 12,9 mln zł. Tym samym samorząd będzie musiał dopłacić 2,5 mln zł. W przyszłym roku ma to być już 3,2 mln zł. Jeżeli jednak opłaty wzrosną, deficyt wyniesie tylko 1,6 mln zł. Przekonało to radnych, którzy większością głosów zgodzili się na podwyżkę.
Kolejną sprawą była zmiana sposobu naliczania opłat. Prezydent zaznaczał, że obecnie ok. 15 proc. mieszkańców w ogóle nie płaci za wywóz śmieci. Mowa tu o ok. 6,5 tys. osobach. Miasto ma w tej kwestii związane ręce, gdyż brakuje odpowiednich narzędzi do weryfikacji tego, ile faktycznie osób zamieszkuje dane mieszkanie. Tym samym za nieuczciwych muszą płacić ci, którzy rozliczają się regularnie i zgodnie z przepisami.
Dlatego postanowiono pójść śladem innych samorządów, a mianowicie rozliczać odpady, biorąc pod uwagę ilość zużytej wody – tak jak wprowadzono to ostatnio w Lublinie. Zaproponowano ustalenie trzech stawek. Gospodarstwa zużywające do 4 metrów sześciennych wody miesięcznie będą płaciły 32 zł, do 6 metrów sześciennych – 65 zł, zaś powyżej 8 metrów – 110 zł. Tam, gdzie śmieci nie będą segregowane, kwoty te mają wynosić odpowiednio: 100, 200 i 300 zł. Radni zgodzili się na takie rozwiązanie.
Jeżeli chodzi o podwyżkę opłat, wejdzie ona w życie od nowego roku. Nowe stawki będą obowiązywały do końca lipca. Natomiast wraz z początkiem sierpnia mieszkańcy zaczną rozliczać śmieci na podstawie ilości zużytej wody.
A nie można by postarać się obniżyć koszty? Na przykład zwolnić zbędny urzędników?
Czyli musimy oszczędzać…
Wprowadzamy system wietrzy pachą.
Jemy minimum dwa razy na tym samym talerzu.
Woda po porowkach idzie na kawę a po pierogach na herbatę.
Myjemy się w pracy i tak samo dwójeczka w pracy.
Damy radę 🙂
” jedyneczkę” do podlewania kwiatków w doniczce „dwójeczka” sru przez okno dla użyźniania trawnika.
No i firmy śmieciowe mają w najlepsze kasę za darmo. Babcia wyrzuca 4 reklamówki na miesiąc i będzie płacić więcej niż 4 osobowa rodzina wyrzucająca 4 reklamówki pampersów dziennie. To się nazywa dbałość o mieszkańców. Zdzierstwo w białych kołniedzykach.
W Lublinie już czuć wspaniały zapach ludzkich ciał w autobusach miejskich po wprowadzeniu naliczania za śmieci od wodomierzy. Większej głupoty zastępca z Ratusza nie mógł wymyśleć. Pierzesz ubrania płacisz więcej za śmieci ale za to znalazł 50 tys nowych urojonych w amoku mieszkańców miasta. Głosuję na dzbana roku dla wizjonera z Ratusza. Ale cóż tam Puławy mają Wisłę i tam mogą prać brudy jak kiedyś nad rzeką – drewnianymi kijankami i kaczym mydłem
Pierwsza PRL upadlała ludzi. Druga robi to w sposób i na skalę nie znaną naszym przodkom. Komuniści przy mafii to jednak „ludzkie pany”.
nie czepiaj się !
mamy wreszcie ludzki system.
poprzedni był nieludzki
Zapłacą więcej i jeszcze muszą nosić puste plastikowe nie pogięte i z etykietami do marketu – komu to przeszkadzało wyrzucanie plastikowych butelek do żółtego pojemnika.
Siema do sierpnia za odpady płaciłem 29,50, gdy wprowadzili opłaty oz zużycia wody płacę 57,17, nie wiem co mam robić mam się nie myć, żeby znowu płacić 29,50. Może ma ktoś jakąś radę?
zawsze mogą ci zmniejszyć pojemność pojemników na odpady np. do 30 litrów tygodniowo na gospodarstwo domowe
Widziały gały na co głosowały. Metoda naliczania od ilości zużytej wody jest niezgodna z konstytucją gdyż łamie równość obywateli wobec prawa.
dobrze że mam studnię głębinową, niech frajerzy z pogdrzewaczami przepływowymi (wodożery) i bez studni płacą za śmieci x4 więcej niż ja