Mieszkańcy apelują o zdemontowanie ekranów akustycznych przy al. Solidarności. Chcą przeprowadzić eksperyment
23:36 27-12-2017 | Autor: redakcja
23:36 27-12-2017 | Autor: redakcja
Jacy eksperci… doszli do wniosku iz ekrany odbijaja dzwiek ….
Mi bardzo przeszkadza chalas silnikow samochodow na parkingu. Ludzie po 20 minut stoja z uruchomionym silnikiem i ciagle drrr drrrr …. albo jakas niemota parkuje 30 minut zazynajac silnik. Poprosze o ekrany dzwiekoszczelne … tez chce miec spokoj.
Okna sobie lepiej wymien. Albo mozg.
może i mają hałas, nie przeczę, że może przeszkadzać ale chyba tylko wioną i latem bo jesienią i zimą przy zamkniętych oknach to raczej nie słyszą…. niech demontują ale na własny koszt. Takie sprawy to załatwia się przed zamontowaniem, należy sprawdzić jakie ekrany, jaki materiał itp. a nie teraz… myślę, że widok za oknem przeszkadza bardziej niż tez rzekomy nie hałas.
to na wniosek tych idiotów stoi tam ograniczenie do 60 km/h banda i tyle
Drodzy mieszkańcy osiedla Szerokie, w ostatnim czasie moglście jeszcze nie dostrzec ale mieszkacie w MIEŚCIE. Ograniczyliście prędkość na spornej drodze do 60km/h, a jak woadomo w MIEŚCIE domy stoją nawet tuż przy krawężniku takich dróg. Więc jakby to ładnie powiedzieć… zastanówmy się na co możnaby lepiej wydać te kilka milionów z miejskiej kasy niż na walkę mieszkańców Szerokiego z hałasem.
ja ze swej strony prosiłbym o czasowe zawieszenie lotów ze Świdnika nad Lublinem, jeśli hałas znacząco się zmniejszy, to proszę o nie przywracanie ich na nowo…
Co za bezmózgowie pewnie to blondynki pomysł
To są pewne wymagania ludzi którzy chcą mieć wszystko, i tak:
Nie chcą przy swoim domu supermarketu, ale dobrze jak by był na tyle blisko aby pójść na piechotę.
Nie chcą hałasu z autostrad, ale chcą na nią wjechać po 1 min jazdy samochodem.
Nie chcą obsranych trawników przez psy, ale każdy ma ujadającego psa który sra gdzie popadnie.
Nie chcą ekranów dźwiękochłonnych, ale z historycznych wypowiedzi wynika że sami chcieli.
O i to się nadaje do prasy…
W Lublinie dwie szkoły czekają na wybudowanie – jedna na Czubach, druga na Ponikwodzie – o tych wiem. Każda będzie kosztować 50-60 mln zł. Dzięki eksperymentom drogowym władz miasta – 20 mln poszło na ekrany, pewnie z 5 pójdzie na kolejne testy (kto tam mieszka, że ma taką siłę przebicia?), 11 mln na wyprostowanie skrzyżowania DMM/Sulisławicka/Grabskiego, kolejne miliony na zbędne sygnalizacje świetlne, bo ktoś tupnął nogą i kasa się rozchodzi.
Jeżeli ktoś wybudował drogę to powinien wcześniej wykonać szacowanie natężenia hałasu – jeżeli po wybudowaniu drogi zmierzono brak nadmiernego hałasu to ktoś wydający zgodę na stawianie ekranów powinien pójść siedzieć za marnotrawstwo pieniędzy, jeżeli teraz ktoś będzie robił takie eksperymenty, bo eksperci z Szerokiego się rozmyślili i teraz chcą inaczej to też powinien odpowiedzieć za to materialnie. Jeżeli mieszkańcom Szerokiego przeszkadzają ekrany to niech sfinansują ich rozbiórkę skoro nie odpowiada im to, o co walczyli.
Topografia wpływa na rozchodzenie się hałasu.
Jeżeli droga by była powyżej osiedla to by było cacy.
Lepiej zamontować na tym ograniczeniu do 60 km/h odcinkowy pomiar prędkości. Wtedy hałas się zmniejszy bo tam mało kto jeździ 60 km/h.
tak naprawde to chca demontowac zeby slyszeli e60 bimmera jak jedzie bo to piekny dzwiek i kazdy marzy o mozliwosci posluchania