Mieli zbudować pawilon handlowy, powstała myjnia. Mieszkańcy nie kryją zdenerwowania inwestycją
20:40 01-04-2022 | Autor: redakcja
Przed budynkiem sklepu Stokrotka przy ul. Ametystowej w Lublinie powstała samoobsługowa myjnia samochodowa. Jej budowa mocno zdziwiła mieszkańców. Wszystko dlatego, że kiedy rozpoczęły się prace i ustawiono ogrodzenie zabezpieczające, na tablicy znajdowała się informacja, iż powstaje tam pawilon handlowy. Z biegiem czasu pojawiła się jednak charakterystyczna konstrukcja wskazująca na zupełnie inne przeznaczenie obiektu.
Wiele osób zaczęło wskazywać, że myjnia została zbudowana nielegalnie. Z kolei mieszkańcy sąsiednich bloków obawiają się licznych uciążliwości z jej strony. Przede wszystkim chodzi o hałas. Zwłaszcza, że obiekt będzie czynny całą dobę.
– Nie oszukujmy się, tam zamontowane są maszyny, które generować będą hałas. Z obu stron są bloki oddalone od myjni o zaledwie 25 metrów. O ile jeszcze w zimie może to nie stanowić problemu, jednak w cieplejszych miesiącach, kiedy w mieszkaniach otwierane są okna, z pewnością obiekt w mniejszym lub większym stopniu będzie doskwierał – wyjaśnia pani Elżbieta.
Kolejnym problemem, na jaki wskazują mieszkańcy, jest zlokalizowanie myjni na terenie parkingu, przez co zmniejszona została liczba miejsc parkingowych.
– Przed laty, kiedy budowano Stokrotkę, inwestor uzyskał zgodę na inwestycję tylko dlatego, że udostępnił miejsca parkingowe dla okolicznych mieszkańców. Teraz, bez żadnej zgody mieszkańców, na parkingu zbudowana została myjnia. Przez to zlikwidowana została część parkingu. Na pozostałym terenie ustawili zaś maszynę do opłat – dodaje pan Piotr.
O ile nikt nie jest w stanie wytłumaczyć, dlaczego na tablicy informacyjnej wskazywano, że powstaje tam pawilon handlowy, to z kolei miejscy urzędnicy zapewniają, że myjnia powstała zgodnie z przepisami. Inwestor miał uzyskać wszystkie niezbędne zgody, przedstawił też analizy z których wynika, iż funkcjonowanie obiektu nie będzie stanowiło źródła ponadnormatywnych hałasów. Dodatkowo zastosowana została przegroda akustyczna, której celem jest dodatkowe zabezpieczenie przed uciążliwościami dla sąsiednich nieruchomości.
Mieszkańców to jednak nie przekonuje. Tłumaczą, że jest to kolejny przykład, jak realizowane są inwestycje, kiedy to nikt nie liczy się z otoczeniem, tylko myśli wyłącznie o sobie.
– Wyjący w nocy alarm w samochodzie zaparkowanym na sąsiedniej ulicy również nie będzie u nas przekraczał dopuszczalnych norm hałasu. Jednak skutecznie potrafi wyprowadzić człowieka z równowagi, zwłaszcza kiedy stara się wyspać przed kolejnym dniem pracy – dodaje pani Elżbieta.


(fot. nadesłane – Piotr)
Ja pier,iu Biedronke mi zajumali!
Ludzie!!!!!!!!!!!!!!!! Oddajta mi Biedrę.
Że wsi przyjechali i im głośno, a traktory nie przeszkadzały
Ale jak mieszczuchowi wypadnie spać na wsi to byle pianie koguta go obudzi i dzwoni na 112.
dzieci odchowają, podrosną, skończą studia i wyjadą na wieś – wtedy będzie im przeszkadzać, że kogut pieje, że od krówki śmierdzi itp.
w środku lasu z kolei za daleko od cywilizacji, za mało sklepów…
nie dogodzisz!
Zapraszamy, z okna to wygląda jak burdel przy stokrotce
Bryza z myjni na balkonie gratis.
Jak przeszkadza to się wyprowadźcie do innego świata tam moze nic wam DZIADY nie będzie przeszkadzać . Jprd
Marian, życzę ci, żeby ci sortownię śmieci pod oknem postawili.
O tej myjni już było w zeszłym roku głośno, jak były jeszcze wtedy plany jej budowy. Nie wiem więc jak inwestor miałby to zrobić nielegalnie – założyć, że wszyscy nagle stracą wzrok? Że z tych kilkuset okien nie będzie widać? Że kierowcy nie zauważą braku miejsc parkingowych? Przecież to normalne, że się każda możliwa kontrola zwali na głowę, a sprawę rozdmuchają, bo już sam plan budowy był rozdmuchany w mediach…
Ilość ewentualnych łapówek, jakie trzeba by dać za przymykanie oczu plus widmo rozbiórki, skutecznie by mi jako inwestorowi ostudziło zapędy już na starcie.
To nie o tej.
Bo Polacy to naród bardzo dbający o swoje cacka.
Szkoda,że decydenci maja w d…ie mieszkańców,którzy muszą wdychac te trucizny i wysluchiwac dzikich krzyków,bawiących tam wielbicieli ryczacych szrotow.
?
Na drugim zdjęciu po lewej w czerwonej kurtce jest „inwestor” tego przybytku.
Co to za byznesmen?
Napiszcie kto konkretnie jest inwestorem?
Na myjni jest adres mail apez.pl, ale nie wiadomo czy to właściciel, raczej producent.
Się tu inteligencja podwórkowa odezwała. Waszym zdaniem budowanie myjni pod oknami bloków jest normalne? Bo moim nie.
Ja chcę wiedzieć kto złożył swój podpis pod czymś takim.Chętnie tez sie dowiem,jaki ten osobnik ma widok ze swoich okien.
Sk….ny!!!
Na wieś
taaa…pewnie nawet przeprowadzili konsultacje społeczne… może nawet u któregoś z moich sąsiadów co mieszka przy pętli na Zbożowej, a jak mieli budować pętlę to konsultacje przeprowadzili z kimś z Ametystowej…
Komu nie pasuje może przeprowadzić się do innego miasta. Są piękne miasta i bardzo ciche takie jak Lubycza Królewska, Tyszowce, Łaszczów, Włodawa. Zpraszamy
Parking był darmowy i nie przynosił nikomu zysku. A myjnia będzie napychała komuś kabzę i o to chodzi.
Obowiązujący w Lublinie paradygmat nakazuje każdy skrawek ziemi przehandlować albo na patodeweloperkę albo, jeśli działka jest za mała (tak jak w tym przypadku), na jakiś mało wyszukany geszeft, który, co prawda, nikomu za bardzo miejsc pracy nie stworzy, ale będzie generował szybki i wysoki zysk dla jakiegoś Janusza biznesu.
Wystarczy pobieżny rzut okiem na miasto i od razu widać, że przestrzeń jest dopychana do granic możliwości. Wolnych działek coraz mniej, a biznes musi się kręcić. Dzisiaj mieszkańcy okolicznych bloków jako ostatni dowiedzieli się, że pod ich oknami powstanie myjnia, a jutro przyjdzie jakiś miły pan i powie im, że ziemia, na których stoją ich bloki ma „nieuregulowany status prawny” i, niestety, ale będą musieli się wynieść, bo bloki, w których mają mieszkania na kredyt na 30 lat idą do wyburzenia.
to jest fakt, że miasto zamiast się rozrastać w stronę obrzeży, zabudowuje każdą dziurę jak najbliżej centrum…