06/06/2026
690 680 960

Miasto traci cierpliwość. Jest kolejna kara dla firmy, która miała zaprojektować nowy stadion żużlowy

Nie widać na razie szans na porozumienie między projektantem nowego stadionu żużlowego a miastem. Urzędnicy nałożyli kolejną karę. Wskazują również, że firma nie chce podpisać aneksu do umowy i ma wprowadzać w błąd opinię publiczną.

31 komentarzy

  1. Za 2-3 lata będzie za darmo wybudowany chyba że firmy się zwinęły ciekawe czy wzięli zaliczkę

  2. Zapłacone zaliczka za projekt?

  3. Ocena: 1

    Po co to komu???? Przecież 2/3 publiki na żużlu to kibice sukcesu. Pięć lat temu nawet nie wiedzieli co to jest żużel albo Motor. Teraz większość meczu spędzają w kolejce po piwo albo po kiełbasę. Jak przyjdą porażki to ich już nie będzie na meczach

  4. Komu to potrzebne? Nie ma większych potrzeb?

  5. Tylentylko że jawny lublin pisał o tym że to nie do końca wina wykonawcy ale miasto robi pod górkę i nie chce wspoplarcowac.

  6. Można karać 2 razy za to samo? Może to znak, że nie warto degradować środowiska i budować kolejny stadion. Możnaby te pieniądze przeznaczyć na budowę ścieżek rowerowych

  7. Firma dąży do zerwania umowy przez miasto. Widocznie jest duża kara umowna i wola czekać aż miasto zrezygnuje

  8. A na wizualizacji do artykułu stadion na Zygmuntowskich 🙂

  9. Ostatni sprawiedliwy
    Ocena: -1

    Niech projektują tylko za miastem!!! To zakłuca spokój hałas darcie mordy i wszystko a jak przyjdzie niedziela jest nie do zniesienia! Won za miasto i śmierdzi!

    • I bardzo dobrze, oby jak najwięcej takich imprez pod oknami starych dziadów

    • To wy…. na wieś jak chcesz mieć spokój ale nie szanownemu ksieciuniowi pewnie będzie gnojówka przeszkadzała

  10. Ocena: -2

    Ciekawe iż tu wszyscy narzekają „po co nowy, kolejny stadion”. Ale dziwne iż w sezonie hala Globus (siatkówka), czy słynne Z5 (żużel). Trybuny pękają w szwach, biletów brak po 30sek, od rozpoczęcia sprzedaży, i wielkie biadolenie iż nie dostał biletu. A tu nagle marudzenie „po co stadion”. Tylko to nie stadion, a hala wielozadaniowa, bo komuś sie odmieniło. A hala Globus niedługo nie będzie spełniać wymogów rozgrywek międzynarodowych, i nie da się pościemniać na remoncie aby przeszła homologację. A pierwsi się znajdą chętni na mieszkania w blokach na ul. Krochmalnej naprzeciwko naszego „Stadionu Narodowego”, i nikomu nie będzie przeszkadzało iż ma okno wychodzące na stadion, ważne iż ma mieszkanie i kredyt na 30 lat.

    • Ocena: 3

      tu nie chodzi o stadion sam w sobie, tylko o to że jest tysiące innych rzeczy do zrobienia zamiast stadion dla żużlowców

    • Hala na globusie od samego początku nie spełnia wymogów do organizowania dużych imprez międzynarodowych. Nie spełnia już nawet wymogów dla spotkań Świadków Jehowy. A wyrzucić miliony dla kilku imprez w roku to kolejny idiotyczny pomysł. Arena Lublin nie zarabia tylko przynosi straty od lat. A to będzie kolejna skarbonka w mieście . Już może wystarczy nie trafionych inwestycji nieudolnego żuczka

    • To ja nieśmiało przypomnę, że to właśnie Globus miał być wielozadaniową halą sportową (nawet z lodowiskiem) tylko o ile pamiętam nie dopilnowano by projekt spełniał odpowiednie kryteria dotyczące wielkości i przez to od początku jest nieco za mały na konkretniejsze rozgrywki.
      Tak – taka nowa hala jest w mieście potrzebna i nawet może miejsce na terenie byłego LKJ nie jest dla niej najgorsze (acz szkoda przedwojennych jeszcze tradycji jeździeckich, które miasto postanowiło pogrzebać), ale łączenie tego z żużlem do mnie nie przemawia. Hałas i smród zawsze towarzyszą temu sportowi – sam słyszę ryk silników jak są rozgrywki na Zygmuntowskich, a mieszkam kilka km od starego stadionu. Żużlowcy zasługują na nowy tor, ale może jednak nie tuż przy osiedlu mieszkaniowym. A może miasto zakłada, że w żużlu zaczną jeździć na silnikach elektrycznych i problem hałasu i smrodu nie będzie występował?