Wjechała w poruszającą się za pomocą kul pieszą. Potrącona na przejściu kobieta jest w ciężkim stanie (zdjęcia)
19:32 17-12-2024 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło we wtorek około godziny 16 w miejscowości Snopków w gminie Jastków. Na drodze wojewódzkiej nr 809 Lublin – Przytoczno potrącona została kobieta. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak nam przekazano, zdarzenie miało miejsce na przejściu dla pieszych na wysokości osiedla. Ze wstępnych ustaleń wynika, iż poruszająca się za pomocą kul kobieta przechodziła na drugą stronę jezdni. Jadący w kierunku Krasienina kierowca volkswagena zatrzymał się przed pasami, aby umożliwić pieszej bezpieczne pokonanie jezdni.
Tymczasem poruszająca się w stronę Lublina kobieta w mini wjechała w pieszą a następnie w stojącego volkswagena. Następnie pojazd wypadł z drogi, przejechał przez chodnik, staranował metalowe barierki i zatrzymał się w rowie.
Potrącona piesza w wieku ok. 30 lat doznała poważnych obrażeń ciała. Jako pierwsi na pomoc poszkodowanej ruszyli policjanci, którzy akurat przejeżdżali w pobliżu. Następnie kobieta została przetransportowana do szpitala. Teraz funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności wyjaśniające. Droga jest całkowicie zablokowana.
Galeria zdjęć
„Poruszająca się o kulach kobieta” – no właśnie. Tak to się kończy, jak wariat za kierownicą nie bierze pod uwagę, że na przejściu może znaleźć się niewidomy, niepełnosprawny na wózku albo osoba idąca bardzo wolno o kulach.
Ale co tam – „Mam d*pie przejścia dla pieszych. Jadę na pałę, na nic nie zważam. Jak ktoś będzie na przejściu, to się najwyżej salwuje ucieczką, hehehehe”.
Kto to urwa pisał najpierw „poruszająca się mini kobieta”, później ” kobieta w mini”.Trzeźwi tam jesteście.
Są takie które nigdy nie powinny zdobyć prawa jazdy i ta jest przykładem.
Masz rację tak samo jakpijusy z kolejnym zakazem kierowania i zafodowcy wypadający z drogi do rowu. Tak się nie dzieje i każdy, kto zda egzamin może jeździć.
Wypadek w Snopkowie to wina również głupiej organizacji ruchu. Kto wymyślił aby przystanek autobusowy w obu kierunkach umiejscowić w pętli po drugiej stronie niż osiedle. Codziennie rano gdy dzieciaki jadą do szkoły dochodzi tutaj do niebezpiecznych sytuacji. Źle oświetlone przejście usytuowane w dołku zaraz za zakrętem . Poprostu geniusz to wymyślił. Fakt ! Stoi ograniczenie do 40 km/h ale widoczność szczególnie rano i po zmierzchu jest beznadziejna.
Popatrzyłem z ciekawości w google maps na tę okolicę. Pętla autobusowa została zrobiona tam, gdzie było miejsce. Przystanek autobusowy na pętli wydaje się znacznie bezpieczniejszym miejscem do wsiadania i wysiadania, niż zrobienie przystanku „powrotnego” do Lublina na wąskiej ulicy tuż za słusznie wyszczególnionym zakrętem.
Do tego widzę oświetlenie zarówno przejścia, jak i przystanku. Naprawdę nie mogę się tutaj doszukać winy projektantów.
Jedynym problemem jest brak przestrzegania przepisów przez kierującą. Dlatego proszę wszystkich pieszych o szczególne włączenie czujności w obecnych warunkach pogodowych. Światła pojazdów powodują, że kierowca dostrzega słabiej oświetlone obiekty później, a czasem (jak zapewne w tym przypadku) za późno. Nic nie usprawiedliwia takiego zachowania kierującej, dlatego czasem warto zrezygnować z pierwszeństwa dla własnego dobra.
Ograniczenie na tym odcinku jest 40km !!!!!!
potrzebne są progi zwalniające…
To jak to było? „Kobiety jeżdżą bezpiecznie…” – no właśnie widać… A to nie jedyny przypadek baby-nieogara za fajerą… Z resztą wystarczy samemu popatrzeć co te „mistrzynie” wyprawiają na drodze. Ergo- kobiety nigdy nie jeździły, nie jeżdżą i nie będą jeździć bezpiecznie. Ewentualnie wolniej, ale to nie znaczy bezpiecznie. A te co szybciej to efekt jest jak na w/w obrazku.
W wypadkach śmiertelnych głównymi sprawcami są mężczyźni jednakże kobiety robią głupie rzeczy na drodze, ale są mniejszym zagrożeniem dla życia😁
Warto przypomnieć, że lublin112 dnia 5. listopada b.r. pisał o potrąconym na przejściu niepełnosprawnym na wózku. A teraz mamy potrąconą na przejściu kobietę o kulach. Czyli z dwóch osób niepełnosprawnych drogowe bydło uczyniło jeszcze bardziej niepełnosprawnych.
Sam jesteś bydłem skoro nazywasz tak drugiego człowieka.
Drogowi debile brzmi lepiej?
Telefonik, smsy, brak należytej uwagi w samochodzie, do tego roztargniona pandzia i nieszczęśliwy gotowe. Młodzi ludzie bardzo często kierują, a w jednej ręce telefon, bo muszą być srsle dostępni, bo inaczej w ich rozumieniu tragedia… Potem jest jak w tym wypadku.
R53… 171 koni pod maską i jedna oślica za fajerą.
Co za poliglota to pisał?
widzisz tu inne języki??
Nie dość, że o kulach czyli problem zdrowotny jest, to teraz jeszcze to. Ale pech.Ja stosuję jedną zasadę, nawet jak wejdę na przejście bo mnie puszcza, to obserwuję drugi pas. Nie ufam do końca i dobrze, bo ze dwa razy na Zana by mnie zmiótł zamyślony jadący na czerwonym.