Miasto Puławy się nie poddaje. Radni zaakceptowali kolejny krok do przejęcia części gminy
21:59 19-03-2026 | Autor: redakcja
Podczas środowej sesji Rady Miasta Puławy miała miejsce kolejna odsłona gorącego w ostatnim czasie sporu między dwoma sąsiadującymi ze sobą samorządami. Chodzi o próbę przejęcia przez miasto 1000 hektarów terenów należących do gminy Puławy, a położonych w sąsiedztwie Zakładów Azotowych. Z tego około 190 hektarów to tereny obecnie przeznaczone pod cele przemysłowe, a pozostałą część stanowią lasy.
Radni debatowali nad wystąpieniem z wnioskiem do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o zmianę granic miasta poprzez włączenie do niego części terenu gminy Puławy. Ożywiona dyskusja trwała blisko dwie godziny i starli się w niej przeciwnicy oraz zwolennicy tego rozwiązania. Prezydent Puław Paweł Maj wskazywał, że miasto jest liderem regionu i zaspokaja szereg potrzeb mieszkańców.
Zaznaczył, że miasto musi się rozwijać, a bardzo duża część mieszkańców gminy korzysta z jego infrastruktury i usług. Mowa tu m.in. o realizowaniu potrzeb oświatowych, kulturalnych czy zdrowotnych. Jeżeli zaś chodzi o sporny teren, to nie tylko graniczy on z miastem, lecz ma też silne powiązania funkcjonalne – zarówno komunikacyjne, jak i infrastrukturalne – które w dużej mierze finansowane są przez mieszkańców miasta.
W uzasadnieniu uchwały powołano się także na konsultacje z mieszkańcami, które przeprowadzono w listopadzie ubiegłego roku. Wzięło w nich udział zaledwie 613 osób z 43 989 uprawnionych do głosowania, co daje frekwencję na poziomie 1,39 proc. Za zmianą opowiedziały się 352 osoby, a 206 było przeciw. Wskazano, że choć zainteresowanie mieszkańców było „umiarkowane”, to przeważały głosy popierające proponowaną zmianę. Dlatego też podjęcie dalszych działań w tym kierunku ma być „w pełni zasadne i celowe”.
Ani prezydent, ani uzasadnienie uchwały nie odnosiły się jednak szerzej do głosów sprzeciwu wobec tego pomysłu. Zrobili to natomiast radni sceptycznie podchodzący do planów władz miasta. Na sesji obecny był także przedstawiciel puławskich Azotów, który przypomniał, że Grupa Azoty Puławy jest użytkownikiem wieczystym części tego terenu. Zaznaczył, że jego włączenie do miasta może mieć poważne konsekwencje prawne i ekonomiczne. Chodzi m.in. o ryzyko wzrostu stawek podatkowych i opłat, możliwość zmiany warunków zagospodarowania przestrzennego, a nawet zakłócenie ciągłości inwestycyjnej i planistycznej.
Ostatecznie radni większością głosów przyjęli uchwałę. Za opowiedziało się 11 osób, 4 były przeciw. Gmina Puławy, która od początku sprzeciwia się planom miasta, zapowiada, że się nie podda. Wójt Kamil Lewandowski podkreśla, że gminę czeka jeszcze długa i trudna droga, ale wyraża nadzieję, że mieszkańcy – jak dotychczas – zrobią wszystko dla dobra swojej wspólnoty i jej przyszłości.
– To dopiero początek prawdziwej walki o nasze wspólne dobro i zapewniam, że zrobię wszystko, by do końca bronić interesów naszej społeczności. Dyskusja, która poprzedziła wczorajszą decyzję, zdaje się przy tym wskazywać na dość niepokojący obraz relacji pomiędzy władzami Puław a Zakładami Azotowymi Puławy – spółką o strategicznym znaczeniu dla funkcjonowania i rozwoju społeczno-gospodarczego miasta i całego subregionu. Mam nadzieję, że to tylko błędne odczucia, a niektóre z twierdzeń, jakie padły na sali, wynikały wyłącznie z emocji – dodaje Kamil Lewandowski.
Jak już informowaliśmy, w sierpniu ubiegłego roku gminni radni przyjęli stanowisko wyrażające stanowczy sprzeciw wobec planów miasta. Wskazano w nim, że obszar, który miałby zostać włączony do Puław, stanowi obecnie najcenniejszy gospodarczo fragment gminy. Już teraz generuje on znaczące wpływy do budżetu, a w przyszłości ma stanowić ważne źródło finansowania inwestycji w infrastrukturę i rozwój społeczny. Co więcej, planowana jest tam budowa kolejnego dużego zakładu przemysłowego, co może przynieść jeszcze większe korzyści finansowe.
Utrata tej części terytorium stanowiłaby poważne zagrożenie dla stabilności finansowej samorządu gminnego i realne ryzyko zahamowania jego rozwoju. Mieszkańcy gminy protestowali także przed Urzędem Miasta, podkreślając, że rozwoju należy szukać we współpracy, a nie kosztem sąsiednich samorządów. Zapowiedzieli również, że będą bronić swoich terenów do końca.
to proponuję radzie gminy przegłosować o przejęcie terenów miasta Puławy i po temacie
Właśnie pokazali jak nam wszystkim zależy na jakim kolwiek temacie wypowiedzenia swojego głosu w ważnych sprawach. Brawo, teraz wielkie oburzenie i kupa krzyku, bo ja jestem przeciwko. To trzeb było pójść i oddać swój głos na NIE. A nie teraz po, wielki krzyk, płacz i zgrzytanie zębów.
„Utrata tej części terytorium stanowiłaby poważne zagrożenie dla stabilności finansowej samorządu gminnego i realne ryzyko zahamowania jego rozwoju”
Hahahah jakiego rozwoju xD
Taki cyrk trochę. Rozumiem urzędników z gminy. Boją się utraty pracy, ale ludzie? Przenieść całą gminę do Puław i po kłopocie