Miał zabytkowe znaleziska, odwiedzili go policjanci (zdjęcia)
09:40 13-03-2020 | Autor: redakcja
Kryminalni z Lublina ustalili, że mieszkaniec Poniatowej może posiadać zabytkowe znaleziska. Mężczyzna pochwalił się nimi na jednym z portali internetowych. Mundurowi wytypowali mężczyznę podejrzewanego o nielegalny proceder.
W trakcie przeszukania miejsca zamieszkania 35-latka policjanci znaleźli stare monety, guziki carskich mundurów oraz zabytkowe drobiazgi. Szczególną wartość stanowił metalowy grot szacowany przez inspektorów ochrony zabytków na pochodzący z okresu średniowiecza. Monety pochodzą z okresu XVII, XIX i XX wieku, wśród nich szelągi Jana Kazimierza, które uznawane są jako znaleziska archeologiczne. Wszystko znajdowało się w prywatnej kolekcji 35-latka.
Co więcej, mężczyzna posiadał także susz konopi indyjskich. 35-latek przyznał się do posiadania narkotyków. Teraz czekają go dalsze czynności w sprawie przywłaszczenia zabytkowego znaleziska.
Zabezpieczone przedmioty zostaną przebadane przez biegłego z zakresu archeologii. W przypadku gdy potwierdzi się, że są to zabytki archeologiczne, 35-latek odpowie za nielegalne wykopaliska i przywłaszczenie dóbr należących do Skarbu Państwa za co grozi nawet do 3 lat pozbawienia wolności.
Policjanci przypominają
Zgodnie z polskim prawem zabytki i stanowiska archeologiczne podlegają ochronie. Prowadzenie amatorskich poszukiwań z użyciem wykrywaczy metalu jest legalne pod warunkiem, że poszukiwacz uzyskał zezwolenie – na określony czas i obszar – od wojewódzkiego konserwatora zabytków. Znalezione zabytkowe przedmioty powinny być przekazane do odpowiednich instytucji.


(fot. Policja Lublin)
ZNALEZIONE NIE KRADZIONE !!! Sam poświęcił czas i pieniądze na poszukiwania więc komuszemu państwu wara od tego ale …. ! W USA jak masz kawałek ziemi to wszystko jest Twoje co pod nią złoto ropa gaz itp !!!!!
W USA jesteś właścicielem ziemi a w Polsce od poziomu ziemi wzwyż czyli teoretycznym właścicielem
Bawią mnie takie komentarze – a w USA… byłeś? żyłeś tam? płaciłeś podatki? ale wiesz .. :)) I jeszcze jeden drobiazg – na prawdę uważasz, że wykopał to na swojej własnej posesji??? W ten sposób to mógłby „wykopać” i rower u Ciebie w garażu :)) i analogicznie: ..Sam poświęcił czas i pieniądze na poszukiwania …”
Ja na swoich 270 hektarach Alaski mogę zrobić absolutnie wszystko, nikogo nie pytając np. czy mam postawić dom, wyciąć nie tylko jedno drzewo, ale cały las, czy wykopać cokolwiek z ziemi
NO to idąc tym tokiem rozumowania najlepiej zostwić wszystko w ziemi – niech gnije! Skoro państwo jest takie opiekuńcze to niech się samo weźmie za wykopaliska, albo odkupi je od tego który je znalazł. A złota zasada dla wszystkich którzy trudnią się procederem poszukiwania – nie chwal się bo zaraz przyjdą sępy i wszystko ci zabiorą. A jeśli już się pochwaliłeś to postaraj się wszystko tak schować żeby nikt tego nie znalazł. Wszystkie te cenne artefakty prędzej doczekają przyszłych pokoleń w rękach zbieraczy aniżeli pazernego urzędasa, co prędzej pozwoli na zniszczenie przedmiotu niż próbę jego wydobycia. Oczywiście jestem w stanie zrozumieć troskę o niezniszczenie innych artefaktów poprzez nieumiejętne wykopaliska, tudzież uniemożliwienie ustalenia innych danych związanych z danym stanowiskiem archeologicznym, ale nie widzę tutaj zastosowania tej zasady. Państwo powinno mieć jedynie prawo pierwokupu takiego przedmiotu o ile samo nie kwapi się do poszukiwań.
Jescze pozwolę sobie nadmienić jak rzecz się ma z durnym prawem w tej materii przy okazji znalezienia archeologicznych znalezisk na budowach domów itp. Otóż prawo nakazuje bezwzględne zatrzymanie budowy, powiadomienie konserwatora zabytków, oraz znoszenie jego obecności przez niewiadomo jak długi okres, a przy tym ma on prawo zarządzić badania archeologiczne na koszt danego inwestora(!). W praktyce zaś owo kretyńskie prawo z oczywistych i zrozumiałych względów jest przez inwestorów łamane w ten sposób że owo znalezisko się niszczy i tym sposobem nasze wspaniałomyślne państwo wylewa dziecko z kąpielą. Nie ma się czumu dziwić i powiem szczerze że zrobiłbym dokładnie tak samo będąc inwestorem bo takie bandyckie procedury to prosta droga do bankructwa, zniszczenia firmy i miejsc pracy. Czy ktoś w tym względzie pomyślał o tym że dany inwestor ma pozaciągane kredyty, pozawiązywane umowy, zatrudnia ludzi itp? Państwo ma coś do powiedzenia? – proszę bardzo – badania na koszt państwa, adekwatne odszkodowania dla inwestora za przestoje, wtedy rękami i nogami podpiszę się pod takim prawem bo będzie uczciwe. Uczciwego prawa uczciwy człowiek nie łamie, za to bandyckie prawo należy omijać w obronie własnej.
Polska to MEGA bandyckie państwo sami bezkarnie kradną bez opamiętania na potęgę a szaraka skazują za „kradzież” cukierka wartego 0.40 PLN
Jak było PełO to przynajmniej każdy kradł i tylko najgłupsi wpadali. Teraz za czasów PiS przyzwolenie na to mają tylko Ci najwyżej. To nie jest sprawiedliwe, ale tak sobie wybraliście to tak macie.
Da się wyczuć poglądy :)) nie bój nic…kradnij po staremu -a nuż trafi Ci się „właściwy” sędzia -ostatnio często się trafiają :))
to sa noowi twoi
W tym wypadku „kradzież” była kradzieżą. Facet w sklepie zjadł cukierka, ochrona zwróciła mu uwagę żeby zapłacił za cukierka a ten z pretensjami że nie ukradł on tylko degustował i za to płacić nie będzie.
Jeżeli jest niewinny to każdy może pójść do sklepu i „degustować” towaru.
Każdy normalny człowiek zapłacił by te kilkanaście groszy za cukierka i nie robił problemu.
Tylko że jak sędzia ukradł 50zl to nazwane to zostało deficytem samokontroli a gość za cukierka dostał wyrok. Obie sytuację miały miejsce w sklepie a różna ranga społeczna ludzi
Dokładnie !!!!
Gościu Masz mentalność NIEWOLNIKA przykre to 🙁
Co to za jeden ***?
Następnym razem nie będzie taki wylewny w internecie bo nie można być anonimowym
Powinno być określone, że są to dobra Naodu Polskiego. A nie instytucji,, Skarb Państwa ”
-Byli już tacy wodzowie, co obiecali nam Japonię, luksusy zielonych wysp itp. Ale nie było jeszcze takiego śmiałka i niebędzie, który obiecałby nam drugą Amerykę. Bo tam jest ład i logika. Na swojej działce mógłbyś prawnie
prawie wszystko.
O masz! kolejny 🙁 W tej cudownej Jameryce nawet okna we własnym domu bez opłaconego pozwolenia nie wymienisz! Są stany gdzie grzywnę wyłapiesz nawet za nie skoszony trawnik :))
,, adel,, Tak jeśli chodzi o trawnik i tego typu estetykę to zgadzam się. Tam tak jest. Ale to jest też ten ład wizualny. Prawo własności to świętość nienaruszalna dla nich, tu już raczej przyznasz mi rację.
Ja od siebie dodam, że swojej działki nie muszę grodzić, (nie dałbym rady, za duża), wystarczy, że w ustalonej odległości od siebie ustawię tabliczki z napisem „teren prywatny” i każdy jako tako umiejący czytać wie, że za taka tabliczką może być zastrzelony bez ostrzeżenia (bez strzału ostrzegawczego z uwagi na oszczędność amunicji)
chcialbys
Jak policja na twojej posesji znajdzie zabytkowe artefakty, to należą one do skarbu państwa. Jak znajdzie narkotyki, to są twoje…
No widzisz ???
Taki mamy klimat…
I tak oto ze zwykłych uczciwych ludzi ,robi się przestępców .Dokładnie tak samo jak z tych u których stwierdzono cofniety licznik ,gdzie 99% pewnie nie miała z tym nic wspólnego i jest raczej ofiarami tego procederu
Szelągi Jana Kazimierza…. których na Alledrogo jest na kilogramy i grosze z okresu II rp. Faktycznie znaleziska…. żenada. Nie ukradł A uratował… Przed betonem, asfaltem, nawozami itd…. Żaden „archełolog” nie ruszył by du… na pole po kilka boratynek. No ale policja jak zwykle święci sukces w walce z groźnymi przestępcami. Niedawno pan KG spowiadał się z tych wątpliwych sukcesów na zespole parlamentarnym gdzie totalnie się skompromitował….
Mam starą żonę,tez jest własnością skarbu państwa,bo nie wiem czy ją do lodówki dopuszczac,no i makaron może wyjeśc,a teraz problem.
Gorzej jak ktoś w rodzinie jest pamiątką po jakimś królu i się dokopie do źródła pochodzenia.
Może lepiej byłoby jej nie wykopywać… ?
W Anglii są takie osoby nazywane poszukiwaczami i tam dostają jakiś procent znaleźnego ,kasa lub wybrane przedmioty że skarbu. Jak by w Polsce płacili 40% wartości to było by to legalne to państwo by się wzbogaciło i człowiek by oddal znaleziska dla kasy bo na targu tego nie sprzeda. a tylko u nas jak coś chcesz legalnie oddać to zawsze się tłumaczą że orali pole i wylazło. Kumpel zawsze tłumaczy że był z żoną na spacerze i zgubiła obrączkę i szuka taras, choć to tylko blef to już 2obraczki złote znalazł