08/06/2026
690 680 960

Miał być zysk, jest spory kredyt do spłacenia

Najpierw 71-latek zainstalował program do zdalnej obsługi komputera, potem przekazał do niego dostęp oszustowi. Ten na jego koncie złożył kilka wniosków o pożyczkę, a następnie przelał pieniądze na różne konta. Mężczyzna został z zobowiązaniami do spłacenia.

W miniony piątek policjanci z Zamościa przyjęli zgłoszenie od 71-letniego mieszkańca miasta, z którego wynikało, że został oszukany. Mężczyzna przekazał, że zadzwonił do niego nieznajomy i powiedział, że przez ostatni rok zarobili około 700 tysięcy i pokrzywdzonemu należy się teraz 10 procent z tej kwoty.

Początkowo 71-latek pomyślał, że to pomyłka. Jednak później przypomniał sobie, że rok temu zainteresował się internetową reklamą o możliwości zarobienia pieniędzy. Wtedy wypełnił formularz zgłoszeniowy podając numer swojego telefonu oraz PESEL. Nie wpłacał żadnych pieniędzy, więc myślał, że oferta jest nieaktualna.

Rozmówca przekonał 71-latka, że zgłoszenie sprzed roku w dalszym ciągu jest aktualne i teraz może już wypłacić zyski. Otrzyma 70 tysięcy złotych. Rozmówca polecił 71-latkowi, aby zainstalował na komputerze program do zdalnej obsługi urządzenia i zalogował się na swój rachunek. Tak też zrobił.

Widział jak mężczyzna zdalnie wykonywał operacje finansowe na jego rachunku, klikał w różne zakładki. Złożył też kilka wniosków o udzielenie pożyczek na łączną kwotę blisko 50 tysięcy złotych. Bank udzielił kredytów, pieniądze wpłynęły na konto 71-latka, a następnie zdalnie zostały przelane na różne rachunki bankowe. Oszust powtarzał pokrzywdzonemu, aby nie kontaktował się ze swoim bankiem ponieważ „oni nie lubią kryptowalut”.

Zapewniał, że przekazuje pieniądze ludziom z którymi pracują, taka jest procedura i jest to konieczne, aby zysk z inwestycji znalazł się na koncie 71-latka. Pokrzywdzony cierpliwie czekał kilka dni, bo jak zapewniał rozmówca w takim czasie miał na koncie pojawić się zysk inwestycyjny w kwocie 70 000 złotych. Na rachunek miały wrócić także pieniądze z zaciągniętych pożyczek. Kiedy tak się nie stało 71-latek zrozumiał, że został oszukany i zawiadomił policję.

(fot. pixabay.com)

17 komentarzy

  1. Podpis elektroniczny
    Ocena: 0

    Znowu Zamość ? Jak nie w łóżku schowany to na kasę wydymany. Już wiadomo po co im ta akademia.

  2. JAKIE prawo zezwala na zaciąganie kredytów na duże kwoty w ciągu kilku minut online??? Dlaczego tym się nikt nie zajmie???

    • prawo bankowe zezwala wlasciccielowi ale to byl idiota ktory dal wszystkie dane wrazliwe

  3. Cham bity deską:)
    Ocena: 0

    no i super;)

  4. Ocena: 0

    Stary,a … :

    a) nie chodzi na grzyby

    b) nie chodzi na ryby

    c) ma rower

    d) chciwy , gupi, z kredytami

  5. A telefon wygląda mniej więcej tak :

    „Dobry djeń …witaj pan…na twom koncie pjeniondze …tyj zainstaluj apljikacje ,daj mnie kody …budziesz bogaty

  6. Ludzie to mają szczęście. Nic nie zainwestował a 70 tys zarobił.

  7. kolejne trociny we łbie dały o sobie znać

  8. No dobrze ale jaki bank ot tak daje takie kwoty kredytu i to kilka naraz ? po to jest bik aby był rejestr wniosków .

  9. Dostał 14 poczeka na 15… I szybko spłaci.

  10. Ktoś tu już pytał a ja się przyłącze ,kto stworzył tak chore prawo ,które pozwala zaciągnąć pożyczki on line bez odręcznego podpisu zaciagajacego …odpowiedź jest prosta ,chciwe lobby bankowe i nikt mi nie powie że jest inaczej ,a rozwiązanie jest proste bo wystarczy odpowiedzialnego za udzielenie takiego kredytu zobowiązać do kontaktu z xaciagajacym kredyt w celu potwierdzenia danych ….ale wtedy nie było by golenia z kasy

    • Bank ma głęboko w d**** kto zaciąga kredyt. Czy taki 70 letni Janusz czy oszust na Janusza dane ,które sam dobrowolnie podał.Kredyt udzielony. Spłaci to gitara.Nie spłaci to jechane ->Rata-> komornik -> egzekucja ->przejęcie ruchomości/nieruchomości .Bankowy bilans na plus