08/06/2026
690 680 960

Odkąd wybudowali tę drogę, wciąż dochodzi do potrąceń zwierząt. Pomóc mają „wilcze oczy” (zdjęcia)

Nie ma miesiąca, aby na tej drodze nie doszło do zderzenia samochodu z sarną czy łosiem. Zamontowano więc „wilcze oczy” których celem jest zwiększenie bezpieczeństwa zarówno osób podróżujących autami, jak też samych zwierząt.

Od czasu wybudowania al. Jana Pawła II, czyli obecnie głównej drogi łączącej Lublin ze Świdnikiem, zaczęły się problemy z kolizjami oraz wypadkami z udziałem dzikich zwierząt. Nie można się temu dziwić, gdyż trasa biegnie wzdłuż lasu Rejowizna, przecięła też szlak, którym zwierzęta przemieszczają się na pobliskie pola w poszukiwaniu pożywienia. Praktycznie nie ma miesiąca, aby nie doszło tam do zderzenia samochodu z łosiem czy sarną. Tylko w tym roku zanotowano już 15 tego typu zdarzeń.

Miejscy urzędnicy od dawna starali się rozwiązać problem zwierząt wybiegających z lasu wprost pod koła samochodów, a tym samym poprawić bezpieczeństwo na tej drodze. Prowadzone były w tej sprawie liczne rozmowy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, tym samym wnioskiem wystąpiła również Komenda Powiatowa Policji w Świdniku. Okazało się jednak, że montaż ogrodzenia nie wchodzi w grę. Wszystko dlatego, że wówczas konieczna byłaby budowa nad jezdnią przejścia dla zwierząt, aby zapewnić im naturalną migrację. To z kolei wiązałoby się bardzo dużymi kosztami.

Miasto się jednak nie poddało i dwa lata temu złożyło wniosek o przejęcie tej drogi. Został on zaakceptowany i od 28 września al. Jana Pawła II jest miejską ulicą. Na początek postanowiono wprowadzić proste rozwiązanie, w postaci montażu tzw. „wilczych oczu”. Są to montowane na słupkach wzdłuż jezdni odblaskowe elementy. Wykonano je w ten sposób, że odbijają one światła samochodowych reflektorów w kierunku lasu oraz pól, imitując oczy drapieżników. Ma to za zadanie odstraszyć zbliżające się do drogi m.in. właśnie sarny i łosie. Tym samym celem odblasków jest sprawienie, aby zwierzęta przechodziły przez jezdnię, kiedy nie przejeżdża w danym miejscu żadne auto.

Czy „wilcze oczy” się sprawdzą, okaże się w najbliższym czasie. Jak podkreślają świdniccy urzędnicy, tego typu optyczne zapory ostrzegawcze są stosowane już w wielu miejscach w Polsce i ich montaż przyniósł efekty w postaci zwiększenia bezpieczeństwa zarówno osób podróżujących samochodami, jak też samych zwierząt. W razie, gdyby w tym przypadku okazało się jednak inaczej, mogą zostać podjęte kolejne działania. Analizowane jest bowiem także wprowadzenie na al. Jana Pawła II ograniczenia prędkości z 70 do 50 km/h.

(fot. lublin112)

21 komentarzy

  1. Ograniczenie dla saren z 70 na 50?

  2. Ocena: 1

    No to nowość dotarła do Świdnika.
    Takie rzeczy w Norwegii mają od dawna na wszystkich odcinkach leśnych.

    • Ocena: 1

      Dotarła nowość między Świdnikiem a Lublinem.
      Nie pij za dużo Stefanek, jutro robota czeka.

      • Ocena: 1

        Jednak chyba do Świdnika
        „Miasto się jednak nie poddało i dwa lata temu złożyło wniosek o przejęcie tej drogi. Został on zaakceptowany i od 28 września al. Jana Pawła II jest miejską ulicą”

  3. Ocena: 1

    Kto widział auto z LSW jadące 50 km/h . Chyba że ma na dachu ” L ” .

  4. Ocena: 1

    przy każdym słupku postawić popiersie sobonia – efekt wymiotny u zwierząt i kierowców murowany

  5. Niech postawia takie na drodze do Chełma z Lublina, po niedawnym łosiu tam też takie potrzebne !!!

  6. … nawet łosie tuskiem straszą

  7. zamknąc droge , taka mam koncepcję

  8. Aby wilcze oczy ??? A do 50 ograniczenie No tak pasuje na wypisywać mandatów jeszcze drony powiny latać i smiglwowce ….haha wystrzelxxac te dzikie zwierzynę i po kłopocie a nie ludzie giną i kaleczą się!!!!???????????????

  9. Łoś to szkodnik , wystrzelać

  10. Na odcinku Metow-Prawiedniki Kolonia też powinni to zamontować. Ograniczenie do 50 i znak dzikie zwierzeta nie skutkuje. W okolicach wszystkich świętych 2 zdarzenia przy lini wysokiego napięcia.

    • P. S. Mirszkacy pozdrawiają policjantow z drogówki i przypominają się . Dawno Was u nas nie bylo. Zapraszamy na lowy. Jeleni i łosi za kolkiem u nas dostatek. Moze wspólne polowanko z krokodylami? Im trafi się grubszy zwierz6. Ograniczenie do 8 ton, a skrot sobie robią 40 tonowe zestawy.

      • Ocena: 0

        Prawidłowością jest to, że im szybciej to drożej. Od jeleni będą dodatkowe pieniądze na podwyżki dla urzędników miejskich. To tak jak jazda rowerem, samochodem lub przelot samolotem. Im szybciej tym drożej.