04/06/2026
690 680 960

Mężczyzna zginął pod kołami pociągu w Dęblinie

Trwa ustalanie przyczyn tragicznego wypadku, jaki miał miejsce na torach w Dęblinie. Zginął młody mężczyzna, który wszedł przed jadący pociąg.

Do wypadku doszło w sobotę o godzinie 14:45 w Dęblinie. Służby ratunkowe zostały powiadomione o potrąceniu osoby pieszej przez pociąg. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak nas poinformowano, zdarzenie miało miejsce na linii kolejowej z Dęblina do Łukowa. Pociąg towarowy Świerże Górne – Jaszczów, czyli przewożący węgiel pomiędzy kopalnią w Bogdance a elektrownią w Kozienicach, potrącił młodego mężczyznę, który wszedł nagle na tory.

Poszkodowany w wyniku doznanych obrażeń ciała zginął na miejscu. Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają teraz szczegółowe okoliczności wypadku.

(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2018-01-06 17:34:40

7 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Kolejny samobójca. Może myślał, że tory to przejście dla pieszych i pociąg powinien się zatrzymać. Oczywiście pewnie biegły Franio i spółka orzekną winę maszynisty bo przecież zabił pociągiem człowieka i na pewno miał możliwość zatrzymania składu.

  2. Wypadek to jest wtedy kiedy ktos nuechcacy cos zrobi… a tu mamy doczynienia z celowym dzialaniem. Wiec jaki wypadek?

  3. Zwykłe samobójstwo.Szkoda maszynisty.

    • Absolwent Wyższej Szkoły Szczerzenia Zębów w Uśmiechu
      Ocena: 0

      Szkoda maszynisty, już sobie wyobrażam jakby doszło do wykolejenia sie składu – ile węgla mogłoby sie zmarnować rozsypując sie po okolicy, przez jedną osobę gorszego sortu.

      • Ocena: 0

        To jest naprawdę śmieszne i zabawne ? Po cóż ten sarkazm. Nie znamy przyczyny działania młodego człowieka, to było jedyne dziecko. A cóż może powiedzieć rodzina ? Karma wraca, sarkastyczny komentarz jest zbędny !

    • Ocena: 0

      Dokładnie Maszynista niezawinił ale z tyłu głowy mu zostanie życzę mu wszystkie najlepszego

  4. Ocena: 0

    Nie rozumiem ludzi wiadomo że nie jest to wina maszynisty ale nis z nas nie znał przyczyny tego chłopaka. Znałam go osobiście i choć nie był moim bliskim kolegą bardzo przeżywam jego smierć. Czasem niektorzy z nas nie zdają sobie sprawy z tego jak krzywdzą innych.