Mała Armia Janosika wystąpiła w Rykach. Wśród gości była Pierwsza Dama Marta Nawrocka
19:08 18-01-2026 | Autor: redakcja
Pochodząca z Raby Wyżnej na Podhalu Mała Armia Janosika jest obecnie jednym z najbardziej rozpoznawalnych zespołów folkowych w Polsce. Lokalny projekt, który narodził się w 2015 roku z inicjatywy skrzypka Damiana Pałasza zaczął świecić triumfy, a występy zespołu przyciągają tłumy. Grupa wykonująca muzykę ludową zainspirowaną góralską kulturą jest obecnie w trasie koncertowej i w tym tygodniu odwiedziła województwo lubelskie.
W piątek Mała Armia Janosika zagrała w lubelskiej hali Globus, a zainteresowanie było tak duże, że zakorkowały się drogi dojazdowe do obiektu. W sobotę koncert odbył się w Kościele pw. Najświętszego Zbawiciela w Rykach. Tu również chętnych było więcej niż miejsc. Dlatego przed kościołem został ustawiony telebim, umożliwiający odbiór występu na zewnątrz. Dodatkowo, z myślą o komforcie uczestników, udostępniono koksowniki, pozwalające ogrzać się podczas zimowego wieczoru.
Wydarzenie swoją obecnością uświetniła małżonka prezydenta RP Marta Nawrocka. Wśród gości byli też m.in. posłanka Magdalena Filipek-Sobczak, władze Powiatu Ryckiego ze starostą Dariuszem Szczygielskim na czele, czy też Biskup Siedlecki Kazimierz Gurda. Młodzi artyści wykonali znane i lubiane kolędy, prezentując również nowoczesną formę muzycznego przekazu.
Koncert „Z gór płynie kolęda” zorganizowało Starostwo Powiatowe w Rykach wraz z Powiatową Biblioteką Publiczną w Rykach, we współpracy z Parafią Najświętszego Zbawiciela w Rykach.
Galeria zdjęć
Szkoda ze tyle zenujacej polityki tam bylo
Kicz, ale co kto lubi. Poziom śpiewów jak na szkolnej pielgrzymce- amatorski, adekwatny do wieku wykonawców.
First Lady from GH, wonderful. hahahahahaha
Taką damę to mieliśmy na osiedlu , też nie zła baletnica z niej była .
A ty dużo wąchałeś kleju na tym osiedlu?
Dama…
Raba Wyżna jest na Orawie, na ziemniaki mówią tam rzepa
księże biskupie nie jesteśmy w grand hotelu, proszę nie kłaść ręki na mojej … xD
Brawo Ryki
Daj spokój. Prywatnie to owszem, można sobie tak pomuzykować, ale żeby zaraz robić z tego ważne wydarzenie? Kocia muzyka w stylu góralskim na Lubelszczyźnie, i wizyta vip, bez sensu. Zamiast lokalnej muzyki. No, ale ta grupa była tam i tu, no i przed papieżami w Rzymie grali. Tak że kompleksy pisowskie w Rykach aż świecą.
Przed kościołem udostępniono koksowniki. A przecież planeta płonie!
Ktoś wytłumaczy fenomen tej „armii”? Przecież to powstało parę lat temu,a wszędzie o nich trąbią jakby Madonna miała grać
Zazdrościsz???
Ubogi człowieku nic nie znaczący zadek piecze , że ktoś osiągnął coś wielkiego?